Pojawił się kontrkandydat, pojawił się więc koloryt. Wybory szefa Platformy Obywatelskiej nie będą grą na jednego. Rękawicę premierowi rzucił Jarosław Gowin. Donald Tusk się cieszy, tym bardziej że - jak na razie - Gowin nie ma z nim żadnych szans. Chyba, że zyska silne wsparcie. Na przykład prezydenta Bronisława Komorowskiego, który coraz odważniej krytykuje rząd i coraz bardziej dystansuje się od PO. Trochę tak, jakby nie chciał - przy okazji ostatnich kłopotów tej partii - oberwać rykoszetem.