Nie trawa, tylko dach był głównym winowajcą naszych kłopotów. Dach supernowoczesnego stadionu, który jednak w czasie deszczu jest bezużyteczny. Są tacy, jak prezes PZPN, których ten fakt dziwi. Z kolei tych, którzy napisali regulamin używania dachu na Narodowym dziwi to, że organizator meczu tego regulaminu nie znał. Bo jest od miesięcy w internecie.