Dodaj nas do listy preferowanych źródeł w Google, aby nasze materiały częściej pojawiały się w Twoich wynikach wyszukiwania.
Jednym z momentów, w których pan ambasador mówiący o polskiej współodpowiedzialności za II wojnę światową, w Polsce poczuł się nieco gorzej, było zdjęcie popiersia radzieckiego generała Iwana Czerniachowskiego z pomnika w Pieniężnie. Generał przedstawiany najpierw w ZSRR, a potem w Rosji jako narodowy bohater miał niemałe zasługi na przykład w rozbijaniu Armii Krajowej na Wileńszczyźnie. A to co Czerniachowski robił jeden z historyków nazywa "destrukcją cywilizowanej wojny".