Unijny bój o pieniądze trwa. Politycy negocjują, a samorządowcy czekają na werdykt lub wyrok. Bo decyzje na szczycie - te dotyczące wielkich miliardowych pieniedzy - to realne konsekwencje dla lokalnych inwestycji. Bruksela liczy, a kto i za co trzyma kciuki w Białymstoku czy Toruniu.