Premium

Iga Świątek o Wielkim Szlemie: przed maturą stres był podobny

W tenisie mamy cztery szlemy w roku, matura jest raz w życiu. Ale stres podczas wtorkowego ćwierćfinału na Roland Garros był podobny do tego na egzaminie dojrzałości - wspomina Iga Świątek w jedynym wywiadzie przed półfinałem turnieju Wielkiego Szlema w Paryżu. Z polską tenisistką rozmawiała Justyna Suchecka.

Półfinały Roland-Garros w czwartek w TVN, player.pl, Eurosport 1 i Eurosport Player. Początek o godz. 14:55. #jazdaIga

Iga Świątek w ciągu kilku dni wywalczyła dwa półfinały Wielkiego Szlema. Najpierw dość niespodziewanie pokonała w stolicy Francji w 1/8 finału singla rozstawioną z "jedynką" Rumunkę Simonę Halep, a następnie w miniony wtorek wygrała z włoską kwalifikantką Martiną Trevisan.

Świątek awansowała do półfinału Roland GarrosNiesamowita Iga Świątek pokonała Martinę Trevisan 6:3, 6:1 w ćwierćfinale Roland Garros. Zobacz piłkę meczową z tego spotkania. Roland Garros na żywo w Eurosporcie i Eurosport Playerze.Eurosport

W środę po południu w parze z Amerykanką Nicole Melichar pokonały Asię Muhammad i Jessicę Pegulę, wygrywając ćwierćfinał debla.

W czwartek Iga Świątek o finał singla zagra z Argentynką Nadią Podoroską, która do głównej drabinki też dostała się z eliminacji.

Z Igą rozmawiałyśmy w środę, tuż po wygranym deblu.

Justyna Suchecka: jak się śpi po takim meczu jak wygrany ćwierćfinał Wielkiego Szlema?

Iga Świątek: Szczerze mówiąc, nerwowo, ale na szczęście mam psychologa w zespole, to pomaga. Mogę zawsze poprosić Darię (Abramowicz, psycholożka sportu współpracująca z Igą Świątek - red.), żebyśmy zrobiły jakieś ćwiczenia relaksacyjne, z tym nie ma problemu. Na pewno te emocje są na tyle duże, że ta noc była niespokojna.

Zresztą dziś w deblu nie czułam się w pełni sił, ale na szczęście mam więcej przerwy przed singlem. I będę miała czas, żeby się zregenerować.

Pojawiały się głosy, że skoro tak dobrze ci idzie w singlu, to może lepiej odpuścić debla i nie grać o wszystko. Potrafiłabyś?

Myślę, że gdybym podjęła taką decyzję, to nawet moja partnerka by zrozumiała, że singel jest dla mnie priorytetem. Ale szczerze mówiąc, na tyle dobrze się czuję fizycznie i tak dobrze mi idzie, a moja partnerka często prowadzi naszą grę na korcie, że ten debel nie jest aż tak angażujący. Dla mnie to nie jest problem.

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo