Premium

A gdybyśmy powiedzieli wam, że Baba Jaga nie była zła?

Zdjęcie: Shutterstock

- Ty wiedźmo! - rzucam do słuchawki. - Dziękuję za komplement - śmieje się Jagoda. Współczesne czarownice, takie jak ona, potrafią zachwycić i dzieci się ich już raczej nie boją, bo niektóre wiedźmy piszą dla nich bajki. Tak oto nawet starą Babę Jagę udało się im zrehabilitować. Jak? Posłuchajcie.

Prolog

Całkiem niedawno temu, w pewnym mieście w Rosji zaczęły znikać dzieci. Wszystko działo się w zadbanej dzielnicy pośród nowoczesnych bloków, między którymi znajdowały się bogato wyposażone place zabaw i boiska. Osiedle wybudowano w miejscu, w którym niegdyś rósł las, i rzeczywiście – tuż za płotem ów las pozostał, wyjątkowo tajemniczy. Co ciekawe, rodzice i rodzeństwo zaginionych dzieci przestawali pamiętać o swoich pociechach, braciach i siostrach, jakby nigdy ich nie mieli. Jednak nie wszyscy. Troje nastolatków, w poszukiwaniu pewnego niemowlęcia, wkroczyło między drzewa i trafiło do przedziwnej chatki w lesie, gdzie stał dziwny, ogromny piec.

Film "Baba Jaga. Koszmar ciemnego lasu", wyprodukowany w 2020 roku, jest bodajże najnowszą na wielkim ekranie adaptacją nie jednej, a wielu historii, które po raz pierwszy zostały spisane w XVIII wieku, ale w tradycji ludowej, przekazywane z pokolenia na pokolenie, funkcjonowały od "niepamiętnych czasów". Wielu badaczy dowodzi, że od czasów przedchrześcijańskich Baba Jaga miała wówczas być nie tyle przerażającą staruchą, co raczej matriarchalną Pramatką, archetypiczną postacią symbolizującą Matkę Ziemię albo słowiańską boginią, albo… Interpretacji postaci tej najpotężniejszej ze słowiańskich wiedźm jest mnóstwo. Świadczy to o jednym: w kulturze Słowian, również współczesnych, postać ta wciąż jest inspirująca, zaś ostatnio, jak się wydaje, znajduje wiele naśladowniczek.

O tym, jak Radek bał się Baby Jagi i co dalej nastąpiło

- Jak często spotykasz Babę Jagę?

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo