Ponad półtora miliarda ludzi poszło w tym roku na wybory. To więcej niż kiedykolwiek dotąd. Od Kanady po Koreę Południową, od Mołdawii po Senegal. Tam i w wielu innych krajach zdecydowano, w jaki sposób rządzony będzie świat. Podczas gdy jedni z nadzieją patrzyli na zmiany na najwyższych stanowiskach, inni gorzko przyglądali się cementowaniu coraz bardziej populistycznego układu sił.
Pozostało 59% artykułu