TVN24 | Poznań

Szarpanina w trakcie interwencji ratowników medycznych w Poznaniu

TVN24 | Poznań

Autor:
aa/
tam
Źródło:
TVN24
Poznań. Rzecznik pogotowia o szarpaninie na ulicy Podgórnej
Poznań. Rzecznik pogotowia o szarpaninie na ulicy PodgórnejTVN24
wideo 2/10
TVN24Poznań. Rzecznik pogotowia o szarpaninie na ulicy Podgórnej

Najpierw miały być słowne zaczepki, potem doszło do rękoczynów. Na jednej z ulic Poznania doszło do szarpaniny między ratownikiem medycznym a mężczyzną i kobietą. Na nagraniu nie widać jednak, co działo się wcześniej. - Ratownik został uderzony w twarz, potem próbował odgonić napastnika - relacjonuje rzecznik pogotowia. Sprawą zajmuje się policja.

Poznańska policja prowadzi dochodzenie w sprawie szarpaniny między ratownikiem medycznym a dwiema młodymi osobami. Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na ulicy Podgórnej w centrum Poznania. Z informacji przekazanych przez policję wynika, że zespół ratownictwa medycznego został wezwany do nieprzytomnej kobiety. Podczas interwencji ratowników mieli zaczepiać przechodnie.

"Byli bardzo agresywni"

- Ratownicy przyjechali na miejsce, wysiedli z auta i już w pierwszych chwilach otaczający ich ludzie byli bardzo agresywni. Mieli problem z tym, że jest włączona sygnalizacja świetlna, która ich oślepia. Mieli problem z tym, że ratownik trzyma tablet, a to nasze normalne narzędzie pracy. Może ktoś to zinterpretował tak, że ratownik ogląda media społecznościowe. W konsekwencji ratownicy cofnęli się do karetki i poprosili o wsparcie patrol policji i oczekiwali w aucie - relacjonuje Robert Judek, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu.

Jak tłumaczy, wycofanie się zespołu w niebezpiecznej sytuacji jest normalną procedurą, która ma nie dopuścić do eskalacji emocji. - Kiedy grupa się oddaliła, ratownicy wrócili do osoby poszkodowanej. Niestety te osoby zauważyły, że ratownicy są poza ambulansem i wróciły. Jedna osoba uderzyła ratownika pięścią w twarz. Dalszą część tego, co się wydarzyło, widać na nagraniu. Ratownik próbuje odgonić napastnika - dodaje Judek.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Po chwili do szarpaniny dołączył mężczyznaTelewizja WTK

Nagranie z interwencji, policja szuka świadków

Nagranie opublikowane przez telewizję WTK trwa kilkadziesiąt sekund. Widać na nim, jak ratownik medyczny oddala się od karetki i idzie szybkim krokiem za mężczyzną, który nerwowo ogląda się za siebie. Po przejściu kilku metrów ratownik zawraca i udaje się w stronę karetki. Wtedy na jego drodze pojawia się kobieta i próbuje go zaatakować butelką. Kobieta nie trafia, ratownik unika ciosu. W tym momencie obok ratownika ponownie pojawia się mężczyzna, za którym wcześniej szedł medyk. Mężczyzna dołącza do szarpaniny, a odpychana kobieta po chwili wpada na witrynę jednego ze sklepów.

Kilkudziesięciosekundowy filmik nagrał świadek zdarzenia. - Zawsze nam zależy, żeby takie sytuacje od razu wyjaśniać i tak też się stało w tym przypadku. Chciałbym zaapelować, żeby po prostu pozwolić nam pracować - dodaje Judek.

- Jeden z ratowników zgłosił się do nas i złożył oficjalne zawiadomienie o czynnej napaści i naruszeniu jego nietykalności cielesnej. (…) Nagrywający skupił się na tym momencie, gdy ten ratownik bronił się rzeczywiście, ale czy tak było, to będziemy wszystko wyjaśniać - podkreśla mówi młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. I apeluje: - Jeżeli są jacyś świadkowie tego wydarzenia, to prosimy te osoby o kontakt z komisariatem policji Poznań-Stare Miasto.

Jak podaje rzecznik policji, agresywne osoby, które widzimy na nagraniu zostały wylegitymowane. Następnie, mężczyzna poszedł do domu, a kobieta została zawieziona do izby wytrzeźwień. 

Poznań. Szamotanina na ulicy Podgórnej. Policja ustala okoliczności
Poznań. Szamotanina na ulicy Podgórnej. Policja ustala okolicznościNajpierw miały być słowne zaczepki, potem doszło do rękoczynów. Na jednej z ulic Poznania doszło do szarpaniny między ratownikiem medycznym, a mężczyzną i kobietą. Jednak na nagraniu nie widać, co działo się wcześniej. - Ratownik został uderzony w twarz, potem próbował odgonić napastnika - relacjonuje rzecznik pogotowia. Sprawą zajmuje się policja. TVN24

Autor:aa/ tam

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Telewizja WTK

Pozostałe wiadomości