Próbowali nie dopuścić do eksmisji. Policja chce ukarania 62 osób

Wylegitymowano 62 osoby
Kilkudziesięciu policjantów pomagało komornikowi przy eksmisji
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Jakub Kaczmarczyk
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dwóm osobom trzeba było udzielić pomocy medycznej, 62 zostały wylegitymowane przez policję i zostaną przeciwko nim skierowane wnioski do sądu o ukaranie - tak wygląda bilans nieudanej próby uniemożliwienia eksmisji jednej z mieszkanek Osiedla Maltańskiego w Poznaniu. Akcja trwała blisko trzy godziny.

Jak poinformował młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, policjanci na Osiedlu Maltańskim interweniowali na prośbę komornika. - Zażądał na podstawie przepisów prawa cywilnego interwencji policyjnej polegającej na umożliwieniu przeprowadzenia w sposób skuteczny wykonania tego wyroku sądowego. W tej sytuacji policja ma obowiązek udzielić takiej pomocy - powiedział.

Aktywiści blokowali dostęp do budynku
Aktywiści blokowali dostęp do budynku
Źródło zdjęcia: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Jak wyjaśnił, działania policyjne przede wszystkim polegały na usunięciu kilkudziesięciu osób, które utrudniały działania komornika.

- Te osoby, które w sposób zarówno czynny, jak i bierny uniemożliwiały wejście na teren posesji zostały z tego miejsca usunięte. Policjanci wylegitymowali 62 osoby, które w sposób bierny i czynny utrudniały egzekucję komorniczą. W stosunku do tych wszystkich osób zostaną skierowane wnioski do sądu o ukaranie, ponieważ utrudnianie czynności komorniczych jest wykroczeniem - podał.

Za takie wykroczenie grozi grzywna. Gdyby jednak uznano, że doszło do naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, czyli w tym przypadku komornika, w czasie obowiązków służbowych, sprawcy mogą grozić nawet 3 lata więzienia.

Jak przekazał Borowiak, w zdarzeniu ucierpiały dwie osoby, którym pomocy udzielała załoga karetki pogotowia ratunkowego.

Wylegitymowano 62 osoby
Wylegitymowano 62 osoby
Źródło zdjęcia: PAP/Jakub Kaczmarczyk

"Były próby dobrowolnego rozwiązania tej sytuacji"

W akcji na Osiedlu Maltańskim brało udział w sumie kilkudziesięciu policjantów. - W pierwszym etapie pracowali policjanci zespołu antykonfliktowego, którzy starali się poinformować osoby protestujące o obowiązujących procedurach i unormowaniach prawnych. Była to forma negocjacji, próby dobrowolnego rozwiązania tej sytuacji. W momencie kiedy nie przyniosło to rezultatu, dowodzący działaniami podjął decyzję o użyciu środków przymusu w postaci siły fizycznej, aby te osoby, które w sposób czynny i bierny utrudniały czynności komornicze, z tego miejsca zostały usunięte - poinformował rzecznik wielkopolskiej policji.

Aktywiści zarzucali policji brutalne traktowanie. Borowiak odniósł się do tego zarzutu. - Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu cywilnego, ustawy o policji oraz rozporządzenia MSWiA w tego typu sytuacjach, jeżeli policjanci wezwani przez komornika do umożliwienia skutecznego przeprowadzenia wyroku sądowego napotykają na czynny lub bierny opór, mają prawo użyć siły fizycznej - wyjaśnił. Jak dodał, funkcjonariusze używają siły fizycznej w różny sposób, chociażby w taki, że fizycznie wynoszą te osoby, które stawiają bierny opór, tak jak to się odbyło w tym przypadku.

Przebieg całej akcji był rejestrowany przez funkcjonariuszy.

Policjanci wchodzą na teren posesji
Policjanci wchodzą na teren posesji
Źródło zdjęcia: PAP/Jakub Kaczmarczyk
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: