Z dala od domu, zabiegani, z nosami w książkach, głowami przy rozwiązywaniu kolejnych naukowych zagadek. A gdzie w tym wszystkim czas na posiłek? Tak od lat wygląda rzeczywistość akademicka. Przez ponad 50 lat "mamą" dla tych wszystkich zabieganych była Maria Królska. Serwując posiłki przypominające te domowe, dawała chwilę oddechu i wspólną przestrzeń dla profesorów, studentów, a także zwykłych poznaniaków.
Pozostało 95% artykułu