Latające dziewczyny z Poznania. Łapią frisbee i zbierają na lot do USA

Poznań

TVN 24Ewa Kiryk szuka pieniędzy na wyjazd na mistrzostwa odbywające się za oceanem

Sport znany i lubiany, jednak w wydaniu zwierzęcym rzadki i zaskakujący. Mowa o dog frisbee, dyscyplinie, którą na poznańskiej Malcie w programie "Wstajesz i wakacje" zaprezentowały suczki Flicka i Bessie ze swoją właścicielką Ewą Kiryk.

Mistrzostwa Świata we frisbee dla psów odbędą się w drugi weekend października w USA. W tym roku pojawi się tam reprezentacja Polski - dwa psy z ich trenerką i opiekunką zarazem. Do udziału w turnieju zawodniczki zakwalifikowały się podczas Dog Chow Disc Cup 2013 w Poznaniu.

W swoim żywiole podczas pokazów

Flicka ma dopiero dwa lata, trenuje od roku, Bessie jest psem sześcioletnim, ćwiczy już trzeci rok. Na mistrzostwa mają polecieć obie, obie były też na Malcie, jednak figury przed kamerą prezentowała młodsza Flicka.

- Psu nie przeszkadza hałas i zamieszanie podczas pokazów, a układy dla swoich czworonogów przygotowuję sama - przyznała Ewa Kiryk w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem.

Treningi to nie tylko ćwiczenia z frisbee, ale również pływanie czy bieganie. Pieski ćwiczą trzy razy w tygodniu, ale teraz, przed wylotem do Stanów Zjednoczonych to szczególnie wzmożona praca.

Zwiększą prestiż?

Dog frisbee to dyscyplina, którą w Polsce zainteresowano się dopiero osiem lat temu. Na zawodach obowiązują konkretne regulaminy, jury ocenia łapalność, zachowanie psa, zakres działania człowieka oraz elementy freestylowe. Udział w Mistrzostwach Świata U.S. Disc Dog Nationals w dog frisbee może dać szansę na zwiększenie prestiżu tej dyscypliny. Dla Ewy i jej psów wylot za ocean może być szansą na realizację marzeń. Za wyjazd musi jednak zapłacić z własnej kieszeni, co przekracza możliwości Ewy - samodzielnie utrzymującej się studentki opiekującej się dwoma psami. Dlatego by zdobyć kwotę potrzebną na bilety lotnicze, utworzono specjalną kampanię "Lecą po sukces".

- Koszt podróży do USA to około 10 tys. złotych. Zaskakujące dla mnie jest to, że za przelot psów muszę zapłacić więcej niż za bilety dla siebie - kończy Ewa.

Autor: mn,fc//ec / Źródło: TVN 24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24