TVN24 | Poznań

Po marszu w Kaliszu sprawdzą, czy komendant policji i prezydent miasta nie popełnili przestępstwa

TVN24 | Poznań

Autor:
FC/gp
Źródło:
PAP, TVN 24 Poznań
Kalisz. Wnioski o areszt dla trzech zatrzymanych mężczyzn
Kalisz. Wnioski o areszt dla trzech zatrzymanych mężczyznTVN24
wideo 2/7
TVN24Kalisz. Wnioski o areszt dla trzech zatrzymanych mężczyzn

Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych przez prezydenta miasta i komendanta miejskiego policji w związku z marszem z 11 listopada w Kaliszu. Uczestnicy tego wydarzenia, wznosząc antysemickie hasła, przemaszerowali na Główny Rynek, gdzie spalono tekst Statutu Kaliskiego - przywileju tolerancyjnego dla Żydów wydanego przez księcia kaliskiego Bolesława Pobożnego w 1264 r.

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyły Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP i Stowarzyszenie "Nigdy więcej". - W zawiadomieniu, złożonym przez fundację i stowarzyszenie, objęto osoby, które współpracują z prokuraturą w ramach ustawowych zadań prokuratury – powiedziała Cecylia Majchrzak, zastępca Prokuratora Okręgowego w Ostrowie Wlkp.

W treści wskazano, że prezydent Kalisza nie dopełnił obowiązku rozwiązania zgromadzenia publicznego, podczas którego wznoszono antysemickie okrzyki i nawoływano do nienawiści. Natomiast komendant policji miał nie dopełnić obowiązku zatrzymania organizatorów marszu.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO>>>

Prokurator okręgowy w Ostrowie Wlkp. wystąpił do Prokuratury Regionalnej w Łodzi o wyznaczenie do prowadzenia sprawy jednostki spoza okręgu, dla uniknięcia zarzutu braku bezstronności w rozpoznaniu tego zawiadomienia. - Decyzja w tej sprawie zapadnie w przyszłym tygodniu. Zapewne zostanie wyznaczona jednostka spoza obszaru działania prokuratury w Ostrowie Wielkopolskim – powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Łodzi prokurator Krzysztof Bukowiecki.

Organizatorzy marszu w areszcie

11 listopada ulicami Kalisza przeszedł marsz zorganizowany przez narodowców. Według policji w pierwszej części wydarzenia wzięło udział około tysiąca osób. Uczestnicy wydarzenia, wznosząc antysemickie hasła, przemaszerowali na Główny Rynek, gdzie spalono tekst Statutu Kaliskiego - przywileju tolerancyjnego dla Żydów wydanego przez księcia kaliskiego Bolesława Pobożnego w 1264 r. Podczas marszu i demonstracji policjanci wylegitymowali łącznie 67 osób, dwie otrzymały stuzłotowe mandaty. Nikogo wówczas nie zatrzymano. Brak zatrzymań wzbudził wiele kontrowersji. Podobnie, jak brak decyzji prezydenta miasta o rozwiązaniu zgromadzenia.

>>>Prezydent Kalisza mógł rozwiązać zgromadzenie 11 listopada. Tłumaczy, że nie zdecydował się na to ze względów bezpieczeństwa>>>

Polityczne komentarze dotyczące wydarzeń w Kaliszu 11 listopada
Polityczne komentarze dotyczące wydarzeń w Kaliszu 11 listopada- Nie ma zgody na antysemityzm i nienawiść na tle narodowościowym, religijnym lub etnicznym. (...) Dziś policja zatrzymała trzy osoby w tej sprawie - poinformował w mediach społecznościowych Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji. Zatrzymani to Wojciech O., Marcin O. i Piotr R. TVN24

Prokuratura wszczęła postępowanie trzy dni po zdarzeniu. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył między innymi prezydent Kalisza Krystian Kinastowski.

>>>Po wydarzeniach w Kaliszu: pytania o działania służb i prokuratury>>>

Trzem organizatorom marszu - Piotrowi R., Wojciechowi O. oraz Marcinowi O. - przedstawiono zarzuty dotyczące publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, znieważenia grupy ludności z powodu ich przynależności narodowej i wyznaniowej oraz publicznego nawoływania do popełniania przestępstw przeciwko osobom z powodu ich przynależności narodowej i wyznaniowej. Grozi im do pięciu lat więzienia. Podejrzani zostali aresztowani na trzy miesiące. Wnioski o tymczasowe aresztowanie uzasadniono m.in. obawą matactwa procesowego ze strony podejrzanych oraz ukrycia się, a nawet ucieczki w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej.

"Czujemy się w obowiązku, by wyrazić jednoznaczny sprzeciw"

To, co wydarzyło się w Kaliszu, jest tematem wielu dyskusji. Antysemickie i ksenofobiczne zachowania potępił prezydent Andrzej Duda, przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński. Swój sprzeciw wobec szerzenia nienawiści wyrazili również przedstawiciele Kościołów i wspólnot chrześcijańskich, Zarząd Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP i Naczelny Rabin.

We wtorek oświadczenie opublikowała też Wspólnota Sumienia - Koalicji Wzajemnego Szacunku. To grupa dwunastu osób wywodzących się z różnych wspólnot religijnych i organizacji reprezentujących mniejszości. "Jesteśmy głęboko poruszeni i oburzeni antysemickimi hasłami, które głoszono podczas obchodów Dnia Niepodległości w Kaliszu 11 listopada. (…) czujemy się w obowiązku, by wyrazić jednoznaczny sprzeciw wobec słów nienawiści wypowiadanych pod adresem społeczności polskich Żydów i podżegania do popełnienia przestępstwa. (…) Dlatego solidaryzujemy się ze społecznością polskich Żydów i wzywamy wszystkich do okazania takiej samej solidarności" – napisano w oświadczeniu. 

Oświadczenie ​Wspólnoty Sumienia – Koalicji Wzajemnego Szacunku w sprawie ​antysemickiego marszu w Kaliszu Wspólnota Sumienia - Koalicja Wzajemnego Szacunku

W niedzielę mieszkańcy Kalisza wzięli udział w pokojowej demonstracji "Kalisz wolny od faszyzmu".

Mieszkańcy wyszli na ulice miastaTVN24

Autor:FC/gp

Źródło: PAP, TVN 24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości