Żona sołtysa fałszowała podpisy męża. Wyłudzała diety

Mieszkańcy gminy zachodzą w głowę, co kierowało żoną sołtysa, żeby ryzykować dla tak drobnych sum
Mieszkańcy gminy zachodzą w głowę, co kierowało żoną sołtysa, żeby ryzykować dla tak drobnych sum
Źródło: Blisko Ludzi
Były sołtys jednej z wsi w gminie Krasnopol nie stawiał się na sesje Rady Gminy. Jednak na listach obecności widniał jego podpis i gmina wypłacała mu należne diety. Jak się okazało, podpisy na listach obecności zawdzięczał swojej żonie, szefowej gminnego ośrodka kultury. Podpisywała się "przy okazji" własnej obecności na sesjach rady. Materiał "Blisko ludzi" TTV.

Sprawa wyszła na jaw, gdy jeden z mieszkańców gminy zwrócił uwagę, że sołtys był nieobecny na sesji, natomiast na liście obecności jest jego podpis. Wójt powiadomił policję. Sprawą zajęła się prokuratura.

Wyłudziła 1400 zł

Śledczy stwierdzili, że podpisy były fałszowane przez ostatnie cztery lata. W ten sposób dyrektorka wyłudziła z gminnej kasy około 1400 złotych. Mieszkańcy gminy zachodzą w głowę, co kierowało żoną sołtysa, żeby ryzykować odpowiedzialność karną dla tak drobnych sum. Zwłaszcza że oboje - w opinii sąsiadów - do biednych nie należą.

Były sołtys i jego żona sprawy komentować nie chcą. Mężczyzna yraził skruchę i zwrócił wszystkie wyłudzone pieniądze. Wobec kobiety sąd warunkowo umorzył postępowanie, co oznacza że stwierdził winę, ale dał oskarżonej szanse na poprawę i nie wymierzył kary. Reportaż Piotra Czabana w "Blisko Ludzi" na antenie TTV dziś po 17:10.

Autor: rzw

Czytaj także: