Obrońca Zbigniewa Ziobry mecenas Bartosz Lewandowski potwierdził w poniedziałek, że poseł PiS i były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech. Z kolei polityk przekazał w mediach społecznościowych, że wystąpił o objęcie ochroną międzynarodową również jego żony Patrycji Koteckiej-Ziobro.
W rozmowie z TVN24 były minister sprawiedliwości przekazał, że oficjalnie azyl został mu przyznany 22 grudnia ubiegłego roku. Prokuratura chce postawić byłemu ministrowi sprawiedliwości 26 zarzutów w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Tusk: Ziobro, jak diabeł święconej wody, boi się polskiego sądu
O sprawę azylu dla Ziobry został zapytany na czwartkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk.
Szef rządu zaznaczył, że nie będzie komentował pracy sądu i prokuratury w tej sprawie. - Natomiast nie ulega wątpliwości, że decyzja pana Ziobry o ucieczce wraz z małżonką i skorzystanie z azylu politycznego na Węgrzech jest w sensie takim ludzkim, moralnym, nieformalnym, przyznaniem się do winy - powiedział.
- Pan minister Ziobro, jak diabeł święconej wody, boi się polskiego sądu - ocenił.
Zaznaczył, że były minister sprawiedliwości "zdecydował się na azyl polityczny, mimo że zgodnie ze wszystkimi zasadami, w tym jednoznaczną opinią Unii Europejskiej w tej sprawie, Polska nie jest krajem, gdzie jest zagrożona praworządność, gdzie człowiek może się czuć zagrożony ze względu na zły stan praworządności".
- Polska jest uznawana, tak jak wszystkie pozostałe kraje Unii Europejskiej, jako tak zwany kraj bezpieczny. A więc taki kraj, z którego nikt nie ma powodu uciekać i prosić o azyl polityczny - kontynuował.
Podkreślił, że "jest tylko jeden kraj w Unii Europejskiej przeciwko któremu toczy się postępowanie związane z złamaniem praworządności i to są Węgry".
- Z mojego punktu widzenia ucieczka pana Ziobry na Węgry i azyl polityczny, to jest przyznanie się do winy, ucieczka przed polskim sądem pod skrzydła rządu, który łamie standardy praworządności - powiedział szef rządu.
- Tak naprawdę azyl polityczny pana Ziobry niczym się nie różni od azylu politycznego jego protegowanego pana Szmyta w Białorusi. To jest dokładnie ten sam mechanizm i de facto te same powody, a więc nadużywanie władzy i takie w definicji działanie przeciwko polskim interesom - ocenił.
Tusk: nie rozmawiałem z Orbanem
Tusk został także zapytany, czy rozmawiał z premierem Węgier Viktorem Orbanem w sprawie azylu udzielonego Ziobrze.
- Jeśli chodzi o nasze relacje polsko-węgierskie, ja ich nie buduję na moich relacjach z Viktorem Orbanem - powiedział Tusk. Wspomniał, że przyjaźnili się przez wiele lat. - To on wypowiedział te oczywiste ramy, zasady, istotę naszej przyjaźni. Ona miała charakter osobisty i polityczny - dodał.
Tusk przekazał, że nie rozmawiał z Orbanem o azylu dla Ziobry. - Nadal czekamy na oficjalne stanowisko węgierskiego rządu - zaznaczył.
Szef polskiego rządu podkreślił, że "jest w stałym kontakcie z liderami opozycji węgierskiej". - Cieszę się, że potwierdzili to, co mówili już publicznie, że po wyborach, jeśli dojdzie do zmiany władzy, to dojdzie także do zmiany statusu pana Ziobry na Węgrzech - powiedział.
Autorka/Autor: js/akw
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: ArtService/PAP