"Włącz głos dla Białorusi"

Warszawa solidarna z Białorusią
Warszawa solidarna z Białorusią
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
W niedzielne popołudnie już po raz trzeci odbył się w stolicy koncert pt: "Solidarni z Białorusią". Tym razem na hasło "Włącz głos dla Białorusi" zareagowali m.in. Stanisław Sojka, Justyna Steczkowska, Maleo Reggae Rockers i przedstawiciele białoruskiej sceny rockowej.

- Żaden przyzwoity człowiek nie jest obojętny na życie sąsiada i żaden przyzwoity naród nie jest obojętny na los sąsiedniego narodu. I państwo nie jesteście obojętni i to jest wspaniałe, że przyszliście, że wszyscy chcemy popierać na Białorusi to, co dobre - mówił ze sceny wybudowanej na Placu Zamkowym reżyser Krzysztof Zanussi.

Żaden przyzwoity człowiek nie jest obojętny na życie sąsiada i żaden przyzwoity naród nie jest obojętny na los sąsiedniego narodu. Krzysztof Zanussi
Scena koncertu, a na niej wokalista białoruskiego zespołu IQ48
Scena koncertu, a na niej wokalista białoruskiego zespołu IQ48
Źródło zdjęcia: PAP

"Włącz głos!"

Koncert zorganizowany przez Inicjatywę Wolna Białoruś planowany jest zawsze około 25 marca, kiedy to białoruska opozycja obchodzi zdelegalizowane przez reżim prezydenta Aleksandra Łukaszenki święto niepodległości - Dzień Woli. Warszawska impreza ma być wyrazem solidarności z Białorusinami walczącymi o demokrację w swoim kraju.

Tym razem koncert przebiegł pod hasłem "Włącz głos dla Białorusi". Ma ono oznaczać nie tylko sprzeciw wobec brutalnego postępowania Łukaszenki z opozycją demokratyczną, ale także wobec marginalizowania języka białoruskiego przez władze Białorusi. Jak podkreślali na koncercie organizatorzy, hasło nabiera nowego znaczenia w obliczu czwartkowych aresztowań dziennikarzy niezależnych mediów.

"Należy się lepsze życie"

Solidarny z Białorusią
Solidarny z Białorusią
Źródło zdjęcia: PAP

Oprócz Justyny Steczkowskiej, Tomka Makowieckiego i Stanisława Sojki, który razem z Agą Zaryan wykonał swój przebój "Tolerancja", na scenie pojawili się: zespół Maleo Reggae Rockers, Hurt, Kuba Kawalec i Spięty. Publiczność wysłuchała też występów białoruskich artystów, m.in. IQ48, Lavona Wolskiego, Zmiciera Wajciuszkiewicza, Rusi i Pomidoroffa.

W przerwach między występami na telebimach pokazywane były filmy obrazujące sytuację na Białorusi i materiały z wypowiedziami polskich artystów, m.in. aktora Piotra Adamczyka czy Jacka Poniedziałka, solidaryzujących się z Białorusinami w walce o demokrację.

Niech żyje Polska, niech żyje Białoruś, niech żyje rock'n'roll! Uładzimir Kołas, Dyrektor liceum w Białorusi

Zdelegalizowane liceum prosi o pomoc

Podczas koncertu odbyła się zbiórka pieniędzy na rzecz zdelegalizowanego przez władze białoruskie liceum humanistycznego im. Jakuba Kołasa z Mińska. To jedyna szkoła średnia na terenie całej Białorusi, w której nauczanie w odbywa się języku białoruskim. Placówka postanowiła dalej nauczać po białorusku, ale działa w podziemiu.

Jeden z uczestników imprezy
Jeden z uczestników imprezy
Źródło zdjęcia: PAP

Dyrektor Uładzimir Kołas podziękował uczestnikom koncertu za wsparcie finansowe, które umożliwi białoruskim uczniom naukę ich języka i historii. - Niech żyje Polska, niech żyje Białoruś, niech żyje rock'n'roll - krzyczał dyrektor.

Tysiące uczestników koncertu (PAP)
Tysiące uczestników koncertu (PAP)
Źródło zdjęcia: PAP

Tybet, Białoruś, Polska

Tradycyjnie już wśród tłumu powiewały białoruskie flagi. W pewnym momencie nad głowami widzów pojawiła się rozciągnięta na kształt pajęczyny wstążka w białoruskich kolorach narodowych. Wcześniej uczestnicy koncertu otrzymali takie wstążeczki do przypięcia. Na Placu Zamkowym co jakiś czas pobrzmiewały okrzyki "Solidarni z Białorusią" i "Niech żyje Białoruś".

Oprócz białoruskich flag dało się też zauważyć w tłumie flagi Tybetu. Na zakończenie koncertu na scenę zostali zaproszeni przedstawiciele społeczności tybetańskiej. Podziękowali Polakom i Białorusinom "za wsparcie dla Tybetu". - Wy jesteście jedyną naszą siłą. Nie ma nas bez was - przekonywali.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Czytaj także: