Wiceszef MSZ: szczyt klimatyczny w Katowicach bez Trumpa, Putina, Macrona i Merkel

Gorąca atmosfera przed szczytem COP24
Gorąca atmosfera przed szczytem COP24 (Materiał "Polska i Świat" z 27 listopada)
Źródło: tvn24

Na szczycie klimatycznym ONZ w Katowicach (COP24) nie będzie prezydentów USA, Rosji, Francji oraz Ukrainy. Nie pojawi się też kanclerz Niemiec Angela Merkel - poinformował w piątek wiceszef MSZ Bartosz Cichocki.

2 grudnia w Katowicach rozpocznie się szczyt klimatyczny ONZ, który potrwa do 14 grudnia. W wydarzeniu udział ma wziąć blisko 30 tysięcy delegatów z całego świata, w tym szefowie rządów oraz ministrowie odpowiedzialni za kwestie środowiska i klimatu.

Cichocki pytany w Radiu ZET, czy na szczycie będą obecni Donald Trump, Władimir Putin, Emmanuel Macron oraz Angela Merkel, odparł, że tych przywódców nie będzie na szczycie. Jego zdaniem, "świadczy to o tych państwach - na ile poważnie traktują sprawy klimatyczne".

Poinformował także, że nie jest planowana obecność na szczycie Petra Poroszenki, a na czele ukraińskiej delegacji stanie jeden z ministrów rządu tego kraju. Dodał, że w wydarzeniu udział ma wziąć premier Francji Edouard Philippe.

Zaznaczył, że w ramach szczytu planowane są spotkania bilateralne.

"Potężne wyzwanie transformacyjne, przed którym Polska stoi"

Wiceminister spraw zagranicznych wskazał jednocześnie, że szczyt klimatyczny - po szczycie NATO i po Światowych Dniach Młodzieży - będzie "jednym z największych międzynarodowych wydarzeń" organizowanym w Polsce. Wskazał, że na szczycie obecnych będzie ponad 60 delegacji narodowych i międzynarodowych.

- To będzie potężne organizacyjne przedsięwzięcie, ale także krok do przodu w sprawach dla nas ważnych. My również jesteśmy ofiarą zmian klimatycznych. To jest potężne wyzwanie transformacyjne, przed którym Polska dalej stoi. Chcemy w tym brać aktywny udział - zadeklarował Cichocki.

Wiceszef MSZ był również pytany, dlaczego rząd wybrał na jednego ze sponsorów konferencji w Katowicach JSW, czyli Jastrzębską Spółkę Węglową.

- Nie możemy udawać, że nie jesteśmy państwem węglowym (...) Ukrywanie tego byłoby bez sensu. Natomiast chcemy pokazać, że nasz przemysł węglowy również podchodzi konstruktywnie do tematu zmian klimatycznych - chce się dostosowywać i inwestować w technologie - podkreślił Cichocki. Według niego, jest to "dobry ruch".

Szczyt klimatyczny w Katowicach

Podczas szczytu klimatycznego w Katowicach ma zostać przyjęta mapa drogowa realizacji porozumienia paryskiego, czyli pierwszej w pełni globalnej umowy na rzecz klimatu. W 2015 roku w stolicy Francji państwa zobowiązały się, że podejmą działania na rzecz zatrzymania globalnego ocieplenia na poziomie dwóch stopni Celsjusza - a w razie możliwości jedynie 1,5 stopnia Celsjusza - powyżej średniej temperatur sprzed rewolucji przemysłowej.

Autor: kb//kg / Źródło: Radio Zet, PAP

Czytaj także: