We wtorek Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że Komisja Europejska zaakceptowała polską umowę pożyczkową SAFE jako pierwszą. "Potwierdzamy swoją pozycję lidera bezpieczeństwa na wschodniej flance. Jesteśmy także największym beneficjentem programu" - oświadczył.
Szef MON przypomniał, że w wyniku zawarcia umowy pożyczkowej z programu SAFE nad Wisłę trafi blisko 190 miliardów złotych dla armii i polskiego przemysłu zbrojeniowego. "Program SAN i Potwór z Tarnowa, Piorun ze Skarżyska Kamiennej, czy Okręt Ratownik z PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni i wiele, wiele więcej zamówień coraz bliżej! Podpisanie umowy już w ten piątek!" - dodał.
Program SAFE - na co zostaną wydane pieniądze
Polska, której Komisja Europejska przyznała 43,7 miliarda euro, jest największym beneficjentem programu SAFE. Węgry i Francja znalazły się na drugim miejscu - mają otrzymać po 16,2 miliarda euro. Po podpisaniu umowy z krajami członkowskimi Komisja Europejska będzie mogła zaciągnąć pożyczki na rynkach kapitałowych i przekazać je beneficjentom.
Środki dla Polski mają być przeznaczone między innymi na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu 89 procent funduszy ma trafić do polskiego przemysłu i gospodarki.
W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE - zakładała ona stworzenie specjalnego funduszu, do którego miałyby trafić unijne środki. W odpowiedzi na weto rząd przyjął uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna, która upoważnia szefa MON oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE.
Pożyczkę zaciągnie Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ). Spłata pożyczki nastąpi ze środków niewliczanych do minimalnego limitu wydatków na obronność.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Paweł Supernak