Jeszcze przed wybuchem afery Przemysław Kral gościł w Telewizji Republika. - Pan jest szefem największej w Europie giełdy kryptowalut. Któż może nam to wyjaśnić, jak nie pan? - tak prowadzący program Michał Rachoń mówił o szefie Zondacrypto.
Teraz jednak Tomasz Sakiewicz, szef stacji, zdanie ma inne. - Chciał coś pozyskać wśród naszych widzów czy sympatyków. Czy to już był też element jakiejś prowokacji? - pytał na antenie swojej stacji. Ta prowokacja - przekonuje Republika - miała pochodzić ze strony rządu Donalda Tuska.
Sakiewicz twierdził też, że nie miał nic wspólnego z szefem Zondacrypto. - Przez kilka osób do nas docierał, żeby tu się reklamować, bardzo na to naciskał - mówił.
Jak wyliczają eksperci, Republika wyemitowała reklamy Zondacrypto o wartości około 37 milionów złotych. Sakiewicz zapewnia jednak, że miały one duży rabat i spółka miała zapłacić za nie ponad 1,5 miliona euro (6,5 miliona złotych). Sam szef giełdy kryptoaktywów przyznał, że telewizja ta "przynosi bardzo wielu klientów".
Zondacrypto, Republika i konferencja CPAC
Współpraca firm obejmowała też organizację prawicowej konferencji CPAC w 2025 roku, która odbyła się w okolicy Rzeszowa. Impreza ta miała miejsce przed drugą turą wyborów prezydenckich i brał w niej udział jeden z kandydatów - Karol Nawrocki.
Jego udziału w tym wydarzeniu bronił obecny rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz. - Jeżeli ktoś zaprasza na konferencję, to kandydat na prezydenta na tej konferencji występuje. Po prostu jako gość - mówił w Radiu ZET.
Gościem na konferencji był też sam Kral - którego firma była głównym sponsorem wydarzenia.
Kral i plany względem Republiki
Prezes kryptogiełdy wyraził też chęć zainwestowania w Telewizję Republika. Sakiewicz podpisał list intencyjny w sprawie sprzedaży do 20 procent akcji. - Wielokrotnie, przez wiele tygodni, naciskał na to, żeby mu taki dokument podpisać, żeby przesłać - mówił szef telewizji. Przekonywał, że zrobił to z biznesowej uprzejmości.
Sakiewicz wraz z szefem wydawców telewizji Jarosławem Olechowskim polecieli do Monako, aby ustalić szczegóły umowy z prezesem Zondacrypto. Olechowski - jak twierdzi - zadał tam Kralowi pytanie dotyczące jego powiązań z Rosją. - Zapytałem go wprost, czy rzeczywiście jest tak, że ma kontakty z jakimiś tam Rosjanami z Petersburga - wspomniał. Zaprzeczeniom - jak przekonuje - nie dał wiary i transakcja nie doszła do skutku.