Michał Moskal, poseł PiS i wieloletni współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, oraz Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA, spotkali się 7 sierpnia 2025 roku na hiszpańskiej Ibizie z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem - wynika z ustaleń "Superwizjera" i Wirtualnej Polski. Półtora miesiąca po spotkaniu PiS złożyło 13 poprawek łagodzących ustawę o kryptoaktywach. Sam Moskal mówi, że nie doszło do żadnej współpracy po tym spotkaniu.
Spotkanie Moskala z Kralem na Ibizie komentował w czwartkowym wydaniu programu "News Michalskiego" w TVN24+ europoseł KO Dariusz Joński. - Widzimy wprost, że jego działanie dotyczące giełdy kryptowalut zaczyna się de facto po spotkaniu. Po drugie, kto na godzinę leci na Ibizę porozmawiać z biznesmenem? Przestańmy sobie żarty robić, to jest jakaś kpina i dlatego tak istotne i tak ważne jest, żebyśmy zdobyli dowody - mówił.
Joński: to może rozbić całą prawicę w Polsce
Gość Patryka Michalskiego dodał, że "jest dzisiaj pewny", iż w najbliższym czasie pojawią się nagrania z politykami prawicy uwikłanymi w tę sprawę. Dopytywany o to, kto jego zdaniem mógł zostać nagrany, odparł, że mogą być to "wszyscy, z którymi Kral się spotykał".
Odniósł się również do doniesień, że Przemysław Kral może zostać małym świadkiem koronnym w sprawie Zondacrypto. - Jeśli sąd zdecyduje o instytucji świadka koronnego w jego sprawie, to możemy być świadkami tego, że on dokładnie pokaże (…) jak ten cały mechanizm był skonstruowany i poprze to nie tylko zdjęciami, dowodami, ale również nagraniami, które posiada - ocenił.
- To może rozbić całą prawicę w Polsce i liczę na to, że opinia publiczna się dowie - zaznaczył. Nie ma na razie oficjalnego potwierdzenia, że Kral współpracuje z prokuraturą.
Gawkowski: zorganizowana grupa przestępcza
Z kolei w środę minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił w "Kropce nad i", że w PiS-ie i w Konfederacji panuje przekonanie, iż sprawę Zondacrypto i Przemysława Krala "trzeba schować za wszelką cenę pod dywan" i nie ujawniać żadnych informacji związanych z aferą.
- PiS za swoich rządów i teraz za prezydentury pana Nawrockiego roztoczył parasol ochronny nad tą ekipą, która kradła od ludzi pieniądze, bo przecież Zondacrypto to jest firma, która kradła pieniądze od ludzi, więc ci złodzieje mieli parasol ochronny i cały czas go mają - mówił.
- To jest zorganizowana grupa przestępcza, która dzisiaj będzie umoczona przez świadka koronnego Krala. To jest prawda o tym, co się wydarzyło i co się dzisiaj dzieje - dodał.
Prowadząca Monika Olejnik dociekała, dlaczego jego zdaniem "Kral zaczyna sypać". Gawkowski ocenił, że szef Zondacrypto boi się PiS-u. - Może będzie w przyszłości tak, że PiS będzie [u władzy - red.] i ludzie PiS-u będą chcieli się go pozbyć - powiedział.