Starcie posłów, groźba Kaczyńskiego. Mueller: emocji było za dużo

pc
Mueller o starciach w PiS: być może tych emocji było za dużo
Źródło: TVN24
Myślę, że dzisiaj dalsza dyskusja w tym zakresie nie jest potrzebna, bo budzi emocje wewnątrz naszego obozu politycznego - mówił w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 europoseł PiS Piotr Mueller. Komentował w ten sposób ostatnie napięcia wewnątrz jego partii.

We wtorek reporterka "Faktów" TVN i współautorka "Podcastu politycznego" w TVN24+ Arleta Zalewska zapytała Ryszarda Terleckiego, czy "zabrałby pieniądze Zbigniewowi Ziobrze za to, że nie przychodzi do Sejmu". Do rozmowy nagle wtrącił się Sebastian Kaleta, który zasugerował byłemu wicemarszałkowi Sejmu, aby nie wypowiadał się w tej sprawie. W piątek Terlecki komentując tę sytuację powiedział: - Gówniarzeria.

Po tych słowach w szeregach PiS zawrzało - w mediach społecznościowych pojawiły się głosy zarówno krytykujące, jak i broniące Terleckiego. Prezes partii Jarosław Kaczyński zagroził później zawieszeniem członkostwa w partii "każdemu, kto zabierze głos w szkodliwej dyskusji".

Mueller: emocji było za dużo

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Mueller był pytany w poniedziałkowej "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24, czy kłótnia Kalety z Terleckim była sceną symboliczną ukazującą to, co dzieje się w partii.

Odmówił komentarza w tej sprawie. Mówił, że spory w partii wynikają z różnic programowych. - Myślę, że dzisiaj dalsza dyskusja w tym zakresie nie jest potrzebna, bo budzi emocje wewnątrz naszego obozu politycznego. A wolałbym, żebyśmy się skupili na tematach, które są związane z aktualnymi wyzwaniami rządowymi dla Polski i dla Europy - zaznaczył.

Prowadzący Konrad Piasecki przypomniał wtedy słowa Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS napisał, że "każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość".

Piotr Mueller
Piotr Mueller
Źródło: TVN24

- I bardzo dobrze, bo być może tych emocji było za dużo i teraz te emocje powinny opaść. Tak, uważam, że właśnie dzisiaj dobrze by było, żeby emocje wewnątrz naszego obozu pod tym kątem opadły, a dyskusje programowe oczywiście weszły w tę fazę wewnętrznego tygla myśli, który powinien się pojawić - skwitował Mueller.

Był dopytywany, czy starcie Terleckiego z Kaletą nie było wyrazem osobistych niechęci. W odpowiedzi dalej przekonywał, że w większości przypadków napięcia w partiach politycznych wynikają z odmiennych poglądów w sprawie programu.

- Na początku, przynajmniej mam taką głęboką wiarę, jeżeli chodzi o naszą partię polityczną, wynikają [napięcia - red.] też ze spojrzenia programowego. Natomiast myślę, że miejscem, gdzie powinniśmy to robić, są wewnętrzne struktury partii - ocenił.

Kandydat na premiera? Mueller: nic mi o tym nie wiadomo

Gość Konrada Piaseckiego był również pytany o pomysł wybrania potencjalnego kandydata na premiera przez PiS. O ewentualnych kandydatach mówił wcześniej między innymi Jacek Sasin, który zaznaczył w "Rozmowie Piaseckiego", że "ciekawe propozycje personalne" stanowiliby szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki i wiceszef partii Tobiasz Bocheński.

- Nic mi nie wiadomo na ten temat, żebyśmy mieli teraz wskazywać kandydata na premiera - odparł.

Prowadzący dociekał, czy w takim razie ta kwestia jest "imaginacją frakcji maślarskiej". - Być może to jest jedna ze strategii, która ma być dyskutowana - powiedział Mueller. Jego zdaniem nie ma jeszcze odpowiedniego momentu, by wskazywać kandydata na premiera. - Jeszcze dwa lata do wyborów. Dlatego wydaje mi się, że raczej to powinna być perspektywa końca tego roku - oznajmił.

Odmawiał także odpowiedzi na pytanie, kogo wyznaczyłby na potencjalnego kandydata na szefa rządu.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: