TVN24 | Polska

Sprawa poręczenia majątkowego za Nowaka. Prokuratura weryfikuje pochodzenie pieniędzy

TVN24 | Polska

Autor:
js/kg
Źródło:
PAP
Rzeczniczka prokuratury: kwestia wpłaty nie jest równoznaczna z kwestią przyjęcia poręczenia majątkowegoTVN24
wideo 2/23
TVN24Rzeczniczka prokuratury: kwestia wpłaty nie jest równoznaczna z kwestią przyjęcia poręczenia majątkowego

Możliwość sporządzenia przez prokuratora protokołu przyjęcia poręczenia majątkowego uzależniona jest od pozytywnej weryfikacji źródła pochodzenia wpłaconych środków - przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Pełnomocnik córki Sławomira Nowaka uważa, że prokuratura nie ma prawa tak postąpić, bo przepis na który się powołuje, jest nowy.

"Zgodnie z treścią obowiązującego art. 266 p.1a kodeksu postępowania karnego, przedmiot poręczenia majątkowego nie może pochodzić z przysporzenia na rzecz oskarżonego albo innej osoby składającej poręczenie dokonanego na ten cel. Dlatego możliwość sporządzenia przez prokuratora protokołu przyjęcia poręczenia majątkowego w tej sprawie uzależniona jest od pozytywnej weryfikacji źródła pochodzenia wpłaconych środków - przekazała w czwartek prokurator Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

"To pieniądze z pożyczek, których pani Natalii udzieliło w sumie około 60 osób"

Mecenas Wojciech Glanc powiedział, że 22 czerwca Prokuratura Okręgowa w Warszawie powołując się na ten przepis skierowała do Natalii Nowak i jej pełnomocnika pismo, w którym zażądała informacji o pochodzeniu wpłaconych pieniędzy.

- Odpowiedzieliśmy na to pismo, bo chcemy być transparentni. Środki w kwocie 1 miliona złotych, które pani Natalia Nowak wpłaciła jako poręczenie majątkowe za ojca, pochodzą z legalnego źródła. Są to pieniądze z pożyczek, których pani Natalii udzieliło w sumie około 60 osób, w tym rodzina i przyjaciele. Dane tych osób i kwoty, które wpłaciły, zostały przekazane prokuraturze. Zastrzegliśmy jednak, że prokuratura nie ma prawa uzależniać przyjęcia poręczenia majątkowego od zweryfikowania tych danych, bo przepis, na który się powołuje wszedł w życie 22 czerwca, a pieniądze wpłacone zostały tydzień wcześniej - powiedział mec. Glanc.

Trwa weryfikacja źródła pochodzenia wpłaconych środków

Jednak prokuratura uważa, że "w świetle obowiązujących przepisów wątpliwości budzi wpłata przynajmniej części poręczenia z tzw. zbiórki". "Istotą środka zapobiegawczego w postaci poręczenia majątkowego jest indywidualna finansowa odpowiedzialność podejrzanego bądź poręczyciela za prawidłową realizację przez oskarżonego jego obowiązków procesowych. Jest ona wprost związana z ryzykiem utraty środków złożonych jako poręczenie majątkowe w razie nierealizowania przez podejrzanego obowiązków procesowych np. ucieczki. Wpłacenie poręczenia majątkowego pochodzącego np. ze zbiórek osób, zasadę tę przełamuje. Prowadzi do sytuacji, że ani oskarżony ani osoba składająca poręczenie nie ryzykuje utraty własnych środków, lecz środków, które uzyskała na ten cel od osób trzecich" - wyjaśniła prok. Skrzyniarz.

Rzeczniczka prokuratury podkreśliła, że dopiero sporządzenie protokołu przyjęcia poręczenia majątkowego, a nie wpłata środków poręczenia na konto organu procesowego, "powoduje skuteczne przyjęcie poręczenia majątkowego, ze wszystkimi konsekwencjami procesowymi". Weryfikacja źródła pochodzenia wpłaconych środków trwa.

Dlaczego prokuratura nie przyjęła poręczenia Nowaka? Tłumaczy adwokat Łukasz ChojniakTVN24

Spór o poręczenie majątkowe

Kwestia poręczenia majątkowego w sprawie Nowaka jest przedmiotem sporu od 12 kwietnia. Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wówczas wniosku prokuratora o przedłużenie tymczasowego aresztowania wobec Sławomira Nowaka i zarządził natychmiastowe zwolnienie podejrzanego z aresztu śledczego. Sąd ten zastosował wobec niego środki zapobiegawcze o wolnościowym charakterze w tym poręczenie majątkowe w kwocie miliona złotych, wyznaczając Nowakowi termin 14 dni na wpłacenie tej kwoty licząc od wydania postanowienia. Następnie sąd okręgowy uwzględniając wniosek obrońcy wstrzymał wykonanie postanowienia w zakresie orzeczonego poręczenia majątkowego do dnia rozpoznania zażalenia, które złożył prokurator.

2 czerwca sprawę rozpoznał Sąd Apelacyjny w Warszawie. Sędzia Dorota Radlińska zdecydowała uwzględnić zażalenie prokuratora i zastosować tymczasowy areszt wobec Sławomira Nowaka, zaznaczając jednak, że będzie on mógł opuścić go wpłacając 1 milion złotych kaucji. Sąd zdecydował, że wykonalność postanowienia zawieszona zostanie do 19 czerwca. Radlińska argumentowała to m.in. tym, że Nowak stosuje się do nałożonego na niego dozoru policji. Pieniądze wpłynęły na konto Prokuratury Okręgowej w Warszawie 16 czerwca. Wpłaciła je Natalia Nowak, jednak prokurator nie sporządził protokołu przyjęcia tej kwoty, bo w międzyczasie do sądu złożył zażalenie na decyzję z 2 czerwca.

18 czerwca Sąd Apelacyjny w Warszawie podjął decyzję o odmowie przyjęcia zażalenia prokuratury w sprawie Sławomira Nowaka. Sąd uznał, że oskarżycielowi publicznemu nie przysługuje środek odwoławczy na niekorzyść podejrzanego, ponieważ został zastosowany areszt, o który wnioskował.

Prokurator nie zgadzał się jednak z możliwością, którą sąd zostawił Nowakowi, czyli zamianą aresztu na 1 mln złotych poręczenia majątkowego. Prokurator zaskarżył zarządzenie sądu. 30 czerwca postanowienie sądu zostało utrzymane w mocy. Tym samym uprawomocniła się decyzja umożliwiająca Nowakowi zamianę aresztu na kaucję.

Pełnomocniczka Sławomira Nowaka o nieprzyjęciu poręczenia majątkowego przez prokuratura TVN24

"Decyzja sądu pokazuje bezpodstawność wcześniejszych działań prokuratury"

- Decyzja, którą sąd podjął w środę, pokazuje bezpodstawność wcześniejszych działań prokuratury, polegających na odmowie sporządzenia protokołu przyjęcia poręczenia majątkowego. Spodziewamy się teraz kontaktu ze strony oskarżyciela publicznego, który powinien wyznaczyć termin, w którym taki protokół będzie można spisać – mówił w środę mec. Wojciech Glanc, pełnomocnik Natalii Nowak.

Mec. Joanna Broniszewska poinformowała w środę, że czas dla obrony Nowaka na złożenie zażalenia na decyzję sądu z 2 czerwca jeszcze nie minął, upływa dopiero 6 lipca. Adwokat nie zdradziła, czy zamierza skorzystać z takiego środka odwoławczego, ale podkreśliła, że bez względu na to, jaką decyzję podejmie obrona, Sławomir Nowak pozostanie na wolności. - Kwestia stosowanych wobec mojego klienta wolnościowych środków zapobiegawczych jest prawomocna i nie podlega, ani nie podlegała zaskarżeniu przez żadną ze stron - powiedziała.

Zarzuty dla Nowaka

W prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie śledztwie Nowak usłyszał dotychczas 17 zarzutów, w tym zarzut założenia zorganizowanej grupy przestępczej działającej w Warszawie, Gdańsku i na Ukrainie oraz kierowanie tą grupą, przyjęcia kilkumilionowych korzyści majątkowych oraz płatnej protekcji w związku z pełnieniem funkcji szefa Ukravtodoru, żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych w latach 2012-2013 w zamian za stanowiska w spółkach Skarbu Państwa, prania brudnych pieniędzy, płatnej protekcji w związku z pełnieniem funkcji Szefa Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. W areszcie przebywał od lipca 2020 r. do 12 kwietnia 2021 r.

Autor:js/kg

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości