Wyniki kontroli w szpitalu w Pszczynie po śmierci ciężarnej 30-latki. NFZ: potwierdziła liczne nieprawidłowości

Źródło:
PAP
NFZ o wynikach kontroli w szpitalu w Pszczynie po śmierci ciężarnej 30-latki
NFZ o wynikach kontroli w szpitalu w Pszczynie po śmierci ciężarnej 30-latkiTVN24
wideo 2/20
NFZ o wynikach kontroli w szpitalu w Pszczynie po śmierci ciężarnej 30-latkiTVN24

Narodowy Fundusz Zdrowia przekazał, że kontrola w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie, gdzie zmarła 30-letnia ciężarna kobieta, potwierdziła liczne nieprawidłowości w organizacji, sposobie realizacji i w jakości świadczeń udzielonych pacjentce. NFZ nałożył na szpital karę w wysokości blisko 650 tysięcy złotych.

Departament Kontroli Narodowego Funduszu Zdrowia 2 listopada 2021 roku rozpoczął kontrolę w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie. Kontrolerzy weryfikowali prawidłowość realizacji umowy z NFZ w trzech obszarach. Pierwszy z kontrolowanych obszarów dotyczył: organizacji, sposobu realizacji, jakości i bezpieczeństwa udzielania świadczeń opieki zdrowotnej w odniesieniu do pacjentki. Drugi z obszarów dotyczył: zabezpieczenia obsady medycznej (lekarzy i położnych) wymaganych do realizacji świadczeń w oddziale ginekologiczno-położniczym oraz oddziale anestezjologii i intensywnej terapii. Trzeci z obszarów dotyczył: prawidłowości i rzetelności prowadzenia dokumentacji medycznej.

Okres kontroli dotyczył 21 i 22 września 2021 roku, czyli dni, w których zmarła pacjenta była hospitalizowana w pszczyńskim szpitalu. Kontrola zakończyła się 30 listopada, a wystąpienie pokontrolne zostało w środę 1 grudnia dostarczone Szpitalowi Powiatowemu w Pszczynie.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Prezes NFZ: kontrola stwierdziła liczne nieprawidłowości

- Zaraz po doniesieniach medialnych w sprawie śmierci pacjentki w szpitalu w Pszczynie wszczęliśmy kontrolę doraźną w placówce. Kontrola dotyczyła realizacji świadczeń medycznych, jakości opieki nad pacjentką, zabezpieczenia odpowiedniej kadry medycznej oraz prowadzenia dokumentacji medycznej. Kontrola stwierdziła liczne nieprawidłowości, dlatego nałożyliśmy na placówkę karę w wysokości prawie 650 tysięcy złotych – przekazał prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak.

Na podstawie ustaleń kontroli Narodowy Fundusz Zdrowia negatywnie ocenił realizację umowy. Rażące nieprawidłowości stwierdzono między innymi w organizacji, sposobie realizacji i jakości udzielonych świadczeń pacjentce.

- Niestety realizacja świadczeń pozostawiała wiele do życzenia zarówno w części organizacyjnej, jak i dokumentowania, a także niestety postępowania medycznego. Ze swojej strony możemy oczywiście ukarać tego świadczeniodawcę, ale nie zmienia to faktu, że jednak doszło do tragedii nieodwracalnej w skutkach – powiedział prezes NFZ na środowej konferencji prasowej.

Na podstawie dokumentacji medycznej kontrolerzy NFZ odtworzyli chronologię zdarzeń w kolejnych godzinach pobytu pacjentki w szpitalu w Pszczynie.

Ponadto w związku z wątpliwościami dotyczącymi przebiegu hospitalizacji pacjentki, NFZ zwrócił się o opinię do Konsultanta Krajowego w dziedzinie perinatologii prof. Mirosława Wielgosia. Wątpliwości budził sposób postępowania osób udzielających świadczeń zdrowotnych pod kątem zachowania przez personel medyczny standardu należytej staranności, w szczególności co do czasu podjęcia ze wskazań życiowych decyzji o rozwiązaniu ciąży.

Po uzyskaniu opinii Krajowego Konsultanta, na podstawie ustalonego stanu faktycznego, stwierdzono, że, postępowanie to nie spełniało kryterium należytej staranności oraz nie zapewniało standardu bezpieczeństwa zmarłej pacjentki. Z ustaleń kontroli wynika, że podjęcie decyzji o rozwiązaniu ciąży nastąpiło zbyt późno, tym samym personel nie reagował adekwatnie do objawów klinicznych pacjentki wskazujących na rozwijający się wstrząs septyczny. Stwierdzono również m.in. brak stałego monitorowania stanu pacjentki oraz zlecenia koniecznych dodatkowych badań kontrolnych.

Relacja pacjentki z sali, w której leżała Izabela
Relacja pacjentki z sali, w której leżała IzabelaUwaga TVN

650 tysięcy złotych kary

W związku z potwierdzonymi nieprawidłowościami Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na szpital w Pszczynie karę w wysokości blisko 650 tys. zł, w tym: maksymalną karę w wysokości ponad 615 tys. zł z tytułu niedochowania należytej staranności w opiece nad pacjentką, około 32 tys. zł z tytułu niewłaściwego prowadzenia dokumentacji medycznej.

Wyniki kontroli zostaną przekazane prokuraturze, która prowadzi postępowanie w tej sprawie.

Rzecznik praw pacjenta o naruszeniu praw do świadczeń zdrowotnych

Rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec przypomniał na konferencji prasowej, że biuro RPP rozpoczęło badać sprawę śmierci ciężarnej pacjentki z Pszczyny niezwłocznie po informacji uzyskanej od rodziny zmarłej, jeszcze zanim sprawa została nagłośniona przez media.

Z ustaleń rzecznika wynika, że 21 września pacjentka w ciąży zgłosiła się do szpitala w Pszczynie z powodu odpływania wód płodowych. Jak mówił Chmielowiec, "w godzinach nocnych, mimo sygnalizowania przez pacjentkę nasilających się dolegliwości, które wskazywały na wystąpienie wstrząsu septycznego, nie podjęto natychmiastowych, adekwatnych działań w tym zakresie".

- Decyzja dopiero zapadła o godzinie 6 nad ranem, a niestety kilkadziesiąt minut później u pacjentki nastąpiło zatrzymanie krążenia i w konsekwencji zgon – dodał.

Na podstawie zgromadzonej dokumentacji i opinii ekspertów, rzecznik praw pacjenta uznał, że w tej sprawie niewątpliwie doszło do naruszenia praw pacjenta.

- Po pierwsze do naruszenia praw pacjenta do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej, również do świadczeń zdrowotnych ze względu na to, że było zagrożone życie lub zdrowie i te świadczenia zdrowotne powinny być udzielone natychmiast, kiedy to zagrożenie się pojawiło, również świadczenia zdrowotne nie były udzielane z należytą starannością. Stwierdziliśmy naruszenie praw pacjenta do informacji, do dokumentacji medycznej, a także do godności, jeżeli weźmiemy pod uwagę całość sytuacji – powiedział Chmielowiec.

Rzecznik praw pacjenta o ustaleniach w sprawie śmierci 30-letniej Izabeli w Pszczynie
Rzecznik praw pacjenta o ustaleniach w sprawie śmierci 30-letniej Izabeli w PszczynieTVN24

Rzecznik praw pacjenta: będziemy wnioskować o rozważenie wypłaty zadośćuczynienia

Rzecznik praw pacjenta przygotował zalecenia dla szpitala w Pszczynie. Wśród nich jest m.in. opracowanie i wdrożenie procedur dotyczących zasad postępowania personelu w razie wystąpienia wstrząsu septycznego, a także wdrożenie zasad postępowania w sytuacjach zagrażających życiu lub zdrowiu kobiety.

- Ponadto będziemy wnioskować do placówki medycznej o przeproszenie rodziny pacjentki oraz rozważenie wypłaty zadośćuczynienia z tytułu zawinionego naruszenia praw pacjenta – powiedział Chmielowiec. W komunikacie zamieszczonym na stronie RPP wskazano, że szpital powinien sam zdecydować, "czy i jaką kwotę powinien wypłacić, mając na uwadze ciężar tej sytuacji".

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Śmierć 30-letniej ciężarnej w szpitalu. Jej matka pokazuje SMS-y

Matka zmarłej 30-latki czyta SMS-y od córki
Matka zmarłej 30-latki czyta SMS-y od córkiUWAGA TVN

Profesor Wielgoś o działaniach podjętych w sprawie 30-letniej ciężarnej

Konsultant krajowy w dziedzinie perinatologii profesor Wielgoś powiedział, że nie ma możliwości na podstawie dokumentacji medycznej "stwierdzić, jakie motywy kierowały personelem opiekującym się pacjentką w momencie wdrażania określonych działań lub też braku ich wdrożenia". Oświadczył, że "działania, które zostały podjęte wobec pacjentki w trakcie jej pobytu w szpitalu nie były wystarczające i nie były adekwatne zarówno do sytuacji klinicznej, jak też pozyskiwanych w trakcie hospitalizacji wyników badań".

Powiedział, że pacjentka kwalifikowała się do hospitalizacji. - To, że została przyjęta do szpitala było bardzo dobrą decyzją. Wdrożone wstępne działania były prawidłowe. Badania, które były zlecone, były odpowiednie do sytuacji. Natomiast w ciągu dalszego pobytu pacjentki w szpitalu nie wdrożono odpowiednich działań w związku z rozwojem sytuacji klinicznych - mówił prof. Wielgoś.

Dodał, że "u pacjentki występowały objawy początkowo świadczące o nasilającej się infekcji". - Następnie pojawiły się objawy wstrząsu septycznego, później niewydolność wielonarządowa i niestety nie było adekwatnych reakcji zarówno w postaci wdrażanych działań, jak i w postaci zlecanych badań i monitorowania stanu pacjentki. W związku z tym, nie doszło w odpowiednim momencie do takich działań, które być może zapobiegłyby temu tragicznemu zdarzeniu - ocenił prof. Wielgoś. Przyznał jednocześnie, że "nie wie, czy w rzeczywiści tak by było".

Konsultant krajowy w dziedzinie perinatologii zwrócił uwagę na bardzo szybki przebieg zakażenia i wstrząsu septycznego.

- To jest sytuacja, która zdarza się nieczęsto w położnictwie. Myślę, że personel opiekujący się pacjentką nie był świadomy, że tak dramatycznie szybko objawy będą postępowały. Być może nawet, gdyby wdrożone były wszelkie niezbędne działania, nie udałoby się uratować życia pacjentki. Tego jednak nie wiemy - mówił Wielgoś.

- My nie dysponujemy wynikami sekcji zwłok pacjentki - przekazał. Wyjaśnił, że w związku z tym, iż zgon nastąpił w okresie krótszym niż 24 godziny, była to sekcja prokuratorska. - Jej wyniki nie zostały nam udostępnione. Być może te wyniki rzucą nowe światło na sprawę - dodał konsultant krajowy w dziedzinie perinatologii.

Śmierć 30-latki w szpitalu w Pszczynie

Chodzi o sprawę 30-letniej Izabeli, która we wrześniu zmarła w szpitalu w Pszczynie. Była w 22. tygodniu ciąży, kiedy odeszły jej wody płodowe. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci 30-latki.

Szpital zawiesił realizację kontraktów dwóch lekarzy pełniących dyżur w czasie pobytu pacjentki w szpitalu.

Zarząd szpitala w wydanym oświadczeniu zapewnił, że jego personel zrobił wszystko, aby uratować pacjentkę i jej dziecko, a wszystkie decyzje lekarskie zostały podjęte z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce przepisów prawa i standardów postępowania.

Oświadczenie dyrektora szpitala w Pszczynie
Oświadczenie dyrektora szpitala w PszczynieTVN24

Przepisy prawa o aborcji zostały zmienione po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ubiegłego roku. Wcześniej obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zwana kompromisem aborcyjnym, zezwalała na dokonanie aborcji w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo) i w razie ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Jedynie tę ostatnią przesłankę TK uznał za niekonstytucyjną – przepisy nadal dopuszczają możliwość przerywania ciąży, gdy stanowi ona zagrożenie dla życia i zdrowia kobiety, a także jeśli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża jest skutkiem czynu zabronionego, m.in. gwałtu.

Sprawa wywołała protesty w wielu miastach w Polsce, a także za granicą, które odbywały się pod hasłem "Ani jednej więcej".

Autorka/Autor:js/adso

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Wojsko Polskie poderwało nad ranem swoje myśliwce przy wschodniej granicy w związku z rosyjskimi atakami rakietowymi oraz dronami na zachodnie rejony Ukrainy - poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych..

Atak Rosjan na zachodnią Ukrainę. "Procedury uruchomione", polskie myśliwce w powietrzu

Atak Rosjan na zachodnią Ukrainę. "Procedury uruchomione", polskie myśliwce w powietrzu

Źródło:
PAP

Nowy obiekt na przekopie Mierzei Wiślanej. Specjalny statek to pogłębiarka. Ma zadbać o to, żeby dno było na głębokości pięciu metrów, a nie półtora metra. Będzie miała sporo pracy, bo odcinek toru wodnego od Bałtyku do portu w Elblągu ma 20 kilometrów długości.

Ursa niemal gotowa do pracy. Rozpoczęły się próby morskie pogłębiarki

Ursa niemal gotowa do pracy. Rozpoczęły się próby morskie pogłębiarki

Źródło:
Fakty TVN

W pobliżu miasta Irbil w północym Iraku doszło do pożaru rafinerii. Nie ma informacji o ofiarach, jednak lokalne media podają, że wiele osób, w tym co najmniej 10 strażaków, zostało rannych. Spłonęły również trzy wozy strażackie. Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana.

Pożar rafinerii. Ogień szalał, spłonęły nawet wozy strażackie

Pożar rafinerii. Ogień szalał, spłonęły nawet wozy strażackie

Źródło:
TVN24

Pięcioletni chłopiec zginął, a drugi został ranny, gdy w kraju związkowym Styria we wschodniej Austrii doszło do niewielkiego osunięcia się ziemi - poinformowały miejscowe media.

Tragedia w czasie spaceru. Nie żyje dziecko

Tragedia w czasie spaceru. Nie żyje dziecko

Źródło:
spegiel.de, derstandard.at, AFP, ENEX

To wielki dzień dla fanów grupy, która rozsławiła k-pop na całym globie. Najstarszy z członków zespołu BTS, który jako pierwszy rozpoczął obowiązkową służbę wojskową pod koniec 2022 roku, w środę oficjalnie ją zakończył. To trudne czasy dla fanów grupy, bo ich trasy koncertowe zaplanowano dopiero na 2025 i 2026 rok, kiedy wszyscy członkowie zespołu opuszczą armię. W Korei Południowej służba wojskowa jest obowiązkowa z powodu zagrożenia ze strony reżimu Kim Dzong Una.

Pierwszy z członków BTS zakończył szkolenie wojskowe. "Pozostali nadal odbywają służbę"

Pierwszy z członków BTS zakończył szkolenie wojskowe. "Pozostali nadal odbywają służbę"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Prokuratura Krajowa rozszerza zakres śledztwa w sprawie Pegasusa o nowe przestępstwa z Kodeksu karnego - dowiedział się Maciej Duda, dziennikarz "Superwizjera" TVN i tvn24.pl. Śledczy badają między innymi, czy doszło do osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej i czy w tym celu wprowadzono sąd w błąd co do założeń kontroli operacyjnej, przy której stosowany był Pegasus. Prokuratura bada też, czy w tej sprawie mogło dojść do kierowania, podżegania lub pomocnictwa w czynie zabronionym.

Prokuratura rozszerza śledztwo w sprawie Pegasusa

Prokuratura rozszerza śledztwo w sprawie Pegasusa

Źródło:
tvn24.pl, Superwizjer

Pogoda na dziś. Piątek 14.06 w wielu miejscach kraju przyniesie opady deszczu. Termometry wskażą od 18 do 22 stopni Celsjusza.

Pogoda na dziś - piątek 14.06. Niektórym przydadzą się parasole

Pogoda na dziś - piątek 14.06. Niektórym przydadzą się parasole

Źródło:
tvnmeteo.pl

Prezydenci USA i Ukrainy - Joe Biden i Wołodymyr Zełenski - na wspólnej konferencji prasowej ogłosili podpisanie 10-letniego porozumienia dotyczącego bezpieczeństwa. - Nie odpuszczamy. Stoimy razem, ramię w ramię, wbrew tej nielegalnej agresji - mówił Biden. Zełenski ocenił, że to "historyczny dzień". Przywódcy spotkali się na szczycie G7 we Włoszech.

"Nie odpuszczamy". Ważna umowa z podpisami Zełenskiego i Bidena

"Nie odpuszczamy". Ważna umowa z podpisami Zełenskiego i Bidena

Źródło:
PAP, Reuters, TVN24

53 lata po zaginięciu samolotu z pięcioma osobami na pokładzie w amerykańskim stanie Vermont, eksperci twierdzą, że odnaleźli wrak maszyny - pisze portal telewizji NBC News.

Zniknął tuż po starcie. Możliwy przełom po "53 latach niepewności"

Zniknął tuż po starcie. Możliwy przełom po "53 latach niepewności"

Źródło:
NBC News

19-latka, której ciało znaleziono w połowie listopada 2023 roku w jednym z mieszkań w centrum Poznania, zmarła z powodu zażycia fentanylu. Potwierdziły to wyniki badań toksykologicznych.

19-latka znaleziona martwa w mieszkaniu, "przyczyną śmierci był fentanyl"

19-latka znaleziona martwa w mieszkaniu, "przyczyną śmierci był fentanyl"

Źródło:
tvn24.pl

Elon Musk twierdzi, że akcjonariusze Tesli są na dobrej drodze do zatwierdzenia jego pakietu wynagrodzeń o wartości 56 miliardów dolarów - donosi Reuters. Ma to być wyraz uznania dla jego przywództwa oraz zachęta do skupienia przez Muska uwagi na produkcji pojazdów elektrycznych Tesli. Wynik zostanie ogłoszony na spotkaniu w siedzibie Tesli w Teksasie.

Najbogatszy człowiek świata z największą pensją na Ziemi. Na stole dziesiątki miliardów dolarów

Najbogatszy człowiek świata z największą pensją na Ziemi. Na stole dziesiątki miliardów dolarów

Źródło:
Reuters

Dwóch turystów zaginęło w ostatnich dniach na greckich wyspach Amorgos i Samos. Zarówno Amerykanin, jak i Holender wyszli na piesze wędrówki, z których nie wrócili. Lokalne służby prowadzą akcje poszukiwawcze. Pomagają w nich również ochotnicy. Greckie służby przypominają, że kraj mierzy się obecnie z falą dużych upałów.

Zaginieni turyści na dwóch greckich wyspach. Łączy ich jedno

Zaginieni turyści na dwóch greckich wyspach. Łączy ich jedno

Źródło:
BBC, CNN

Biały bizon urodził się w amerykańskim Parku Narodowym Yellowstone. Według ekspertów, taki przypadek zdarza się raz na 10 milionów narodzin. Tymczasem zamieszkujący okoliczne tereny rdzenni Amerykanie uznali te narodziny za znak i spełnienie ich dawnej przepowiedni.

Przypadek jeden na miliony. Rdzenni Amerykanie mówią o spełnieniu przepowiedni

Przypadek jeden na miliony. Rdzenni Amerykanie mówią o spełnieniu przepowiedni

Źródło:
CBS News, BBC, tvn24.pl

Uczniowie wracali z wycieczki do Krakowa, kiedy nagle ich autokar zaczął zjeżdżać na przeciwległy pas drogi. Kierowca stracił przytomność. Błyskawicznie zareagowały nauczycielki – jedna przejęła kierownicę, a dwie odciągnęły nieprzytomnego mężczyznę. Pojazd udało się zatrzymać.

Kierowca autokaru stracił przytomność, nauczycielka przejęła kierownicę

Kierowca autokaru stracił przytomność, nauczycielka przejęła kierownicę

Źródło:
tvn24.pl

Sejmowa komisja regulaminowa nie zgodziła się na uchylenie immunitetu wiceministrze edukacji Katarzynie Lubnauer. Wnosił o to Łukasz Piebiak, kojarzony z aferą hejterską były wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości za ostatnich rządów PiS. Jego zdaniem, posłanka KO obraziła go w wypowiedziach medialnych i naruszyła jego dobre imię.

Immunitet Katarzyny Lubnauer. Decyzja komisji sejmowej

Immunitet Katarzyny Lubnauer. Decyzja komisji sejmowej

Źródło:
PAP

- Jak rozumiem, pan ambasador Magierowski jest wezwany do Warszawy. Bo powołuje i odwołuje ambasadorów prezydent Rzeczypospolitej - mówił w "Kropce nad i" Marcin Mastalerek, szef gabinetu prezydenta. Odniósł się w ten sposób do nieoficjalnych informacji o odejściu Marka Magierowskiego z funkcji ambasadora w USA. Mastalerek zaapelował w tej sprawie do premiera Donalda Tuska.

Magierowski "wezwany do Warszawy". Mastalerek: chciałbym zaapelować do premiera

Magierowski "wezwany do Warszawy". Mastalerek: chciałbym zaapelować do premiera

Źródło:
TVN24

- To było oczywiste, że Jacek Kurski szkodzi prawicy, że nie zrobi dobrego wyniku - mówił w "Kropce nad i" szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek, komentując wyniki niedzielnych wyborów, które określił jako "porażkę prezesa i Prawa i Sprawiedliwości".

Mastalerek: to było oczywiste, że Jacek Kurski szkodzi prawicy

Mastalerek: to było oczywiste, że Jacek Kurski szkodzi prawicy

Źródło:
TVN24

- Uwolnienia handlu w niedziele chcą galerie handlowe i Ryszard Petru - oceniła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny pracy i polityki społecznej, gość "Faktów po Faktach" w TVN24. To odpowiedź na pytanie o dzisiejszą debatę w Sejmie nad projektem Polski 2050, dotyczącym zmian w zakazie handlu w niedziele. Ministra skomentowała również propozycję rządu w kwestii podwyżek dla budżetówki i minimalnego wynagrodzenia na 2025 rok.

Dziemianowicz-Bąk o powrocie handlu w niedziele: chcą tego galerie i Ryszard Petru

Dziemianowicz-Bąk o powrocie handlu w niedziele: chcą tego galerie i Ryszard Petru

Źródło:
tvn24.pl

Po wyborach do Parlamentu Europejskiego ruszyła giełda nazwisk do obsadzenia najważniejszych stanowisk w UE. Układanka trudna, bo musi uwzględniać interesy narodowe i partyjne. A czasu coraz mniej, bo już 1 lipca prezydencję w Unii Europejskiej obejmują Węgry. I można się obawiać, że Viktor Orban chciałby utrudnić wybory na kluczowe unijne stanowiska. 

Powyborcza układanka w Unii Europejskiej. "W tej podróży zapiąłbym pasy"

Powyborcza układanka w Unii Europejskiej. "W tej podróży zapiąłbym pasy"

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar odwołał sędziów Waldemara Kroka i Grzegorza Plisia z funkcji prezesa i wiceprezesa Sądu Okręgowego w Rzeszowie oraz sędziego Tomasza Berezowskiego z funkcji prezesa Sądu Rejonowego w Rzeszowie - poinformował resort sprawiedliwości. Zdaniem resortu pełnienie tej funkcji przez Kroka "jawi się jako sprzeczne z dobrem wymiaru sprawiedliwości".

Bodnar odwołał prezesów rzeszowskich sądów

Bodnar odwołał prezesów rzeszowskich sądów

Źródło:
PAP

Koalicja Obywatelska, Lewica, Polskie Stronnictwo Ludowe, Polska 2050 i Konfederacja opowiedziały się za projektem ustawy o uchyleniu ustawy o Państwowej komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022, który formalnie zakończy działalność komisji.

Sejm opowiedział się za likwidacją komisji do spraw wpływów rosyjskich

Sejm opowiedział się za likwidacją komisji do spraw wpływów rosyjskich

Źródło:
PAP

"Wywiad, propaganda, a nawet przygotowywanie aktów sabotażu to główny zakres pracy dużej liczby rosyjskich 'dyplomatów' w UE" - podkreśliło ośmioro ministrów spraw zagranicznych w liście do szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella. Ministrowie chcą zakazać rosyjskim dyplomatom swobodnego przemieszczania się po krajach Unii Europejskich. Pod listem podpisał się między innymi szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.

Restrykcje dla rosyjskich dyplomatów. Ministrowie chcą ograniczyć ich przemieszczanie

Restrykcje dla rosyjskich dyplomatów. Ministrowie chcą ograniczyć ich przemieszczanie

Źródło:
PAP

Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza "wszelkie podróże do Rosji". Wskazuje między innymi, że ze względu na ograniczony personel dyplomatyczny możliwość udzielenia bezpośredniej pomocy konsularnej obywatelom polskim jest "bardzo ograniczona".

MSZ ostrzega przed podróżami do Rosji. Pomoc "bardzo ograniczona"

MSZ ostrzega przed podróżami do Rosji. Pomoc "bardzo ograniczona"

Źródło:
tvn24.pl
Strażacy na Lotnisku Chopina nie dojechali na czas. Ujawniamy wyniki kontroli

Strażacy na Lotnisku Chopina nie dojechali na czas. Ujawniamy wyniki kontroli

Źródło:
tvn24.pl
Premium

O różnorodność trzeba zadbać, jej trzeba pilnować z czułością, wrażliwością, ale czasami też siłą. Zwłaszcza jak patrzymy na to, co dzieje się w Sejmie na temat związków partnerskich - powiedział Piotr Jacoń, który został Ambasadorem Różnorodności według miesięcznika "My Company Polska". Mówił też o swoim reportażu "Tego nie ma w umowie koalicyjnej", który przedstawia historię Elżbiety i Renaty, które żyją razem od 30 lat, i o sporze koalicji w kwestii ustawy o związkach partnerskich.

"Robota polityków polega na tym, żeby dogadać się, obiecywali to takim osobom jak Elżbieta i Renata"

"Robota polityków polega na tym, żeby dogadać się, obiecywali to takim osobom jak Elżbieta i Renata"

Źródło:
TVN24

Piotr Jacoń, dziennikarz TVN24, został Ambasadorem Różnorodności. To wyróżnienie przyznawane przez miesięcznik "My Company Polska" organizacjom, firmom i osobom, które promują różnorodność i równość. Jacoń został wyróżniony za "dziennikarstwo przełamujące tabu i otwierające oczy na potrzeby drugiego człowieka".

Nagroda, ale też "wyzwanie i zadanie". Dziennikarz TVN24 Piotr Jacoń ambasadorem różnorodności

Nagroda, ale też "wyzwanie i zadanie". Dziennikarz TVN24 Piotr Jacoń ambasadorem różnorodności

Źródło:
TVN24, My Company Polska

Platforma streamingowa Max zadebiutowała w Polsce. W jednym miejscu każdy może znaleźć coś dla siebie. - Absolutne hity filmowe, spektakularne seriale oraz bibliotekę kochanych i ikonicznych seriali HBO - mówił w TVN24 szef streamingu Warner Bros. Discovery w Polsce Maciej Gozdowski. 

Max już w Polsce. Debiut platformy

Max już w Polsce. Debiut platformy

Źródło:
tvn24.pl

Najnowszy dokument Martyny Wojciechowskiej, jest już dostępny na platformie Max. "Hope" przenosi widzów do jednego z najbiedniejszych i najsilniej dotkniętych głodem państw na świecie, gdzie dzieci padają ofiarami przerażającego procederu.  

Dzieci oskarżane o czary. "Hope", nowy dokument Martyny Wojciechowskiej, już dostępny w Max 

Dzieci oskarżane o czary. "Hope", nowy dokument Martyny Wojciechowskiej, już dostępny w Max 

Źródło:
tvn24.pl

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24