Senat odrzucił wniosek prezydenta o referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej
W lipcu prezydent Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o referendum w sprawie Zielonego Ładu, w którym Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie: "Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?".
To już druga próba Nawrockiego w tej sprawie. Po raz pierwszy skierował wniosek do Senatu o referendum dotyczące polityki klimatycznej w maju. Pytanie, jakie prezydent chciał wówczas zadać, brzmiało: "Czy jest Pan/Pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?"
Senator Masłowski o wniosku prezydenta: na litość boską, nie temu służy referendum konstytucyjne
Za odrzuceniem prezydenckiego wniosku zagłosowało w czwartek 59 senatorów, 32 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
Wcześniej w środę na połączonym posiedzeniu kilku senackich komisji senator Piotr Masłowski (klub senacki NOWA Polska-Centrum) zgłosił wniosek o niewyrażenie zgody na przeprowadzenie referendum. Senator wskazywał, że Europa powinna inwestować w odnawialne źródła energii, żeby zmniejszyć ceny energii.
- Ja tylko przypomnę, że kiedy Solidarna Polska (...) próbowała w poprzedniej kadencji złożyć wniosek o wycofanie Polski z ETS-u, to wtedy zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i Jarosław Kaczyński twierdzili, że tego się po prostu nie da zrobić, o czym wy doskonale wiecie - mówił Masłowski, zwracając się do przedstawicieli prezydenta.
- Zresztą to pada z waszej strony, że tu nie chodzi o wyjście z ETS-u, a o wzmocnienie naszego głosu w negocjacjach w Unii Europejskiej, tylko, na litość boską, nie temu służy konstytucyjne referendum. Dlatego ja, nie szukając żadnego alibi, z całą pewnością zagłosuję przeciwko temu wnioskowi - powiedział Masłowski.
Szefernaker o referendum: uczciwym jest oddanie głosu Polakom
Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker tłumaczył, że z poprzedniego wniosku usunięto wszelkie sformułowania mające charakter subiektywny. - Teraz, gdy nie ma już żadnego alibi, jedynym uczciwym i demokratycznym wyjściem jest oddanie głosu Polakom - powiedział.
Szefernaker, przedstawiając uzasadnienie potrzeby przeprowadzenia referendum, zaznaczył, że "unijna polityka klimatyczna jest projektem skrajnie kosztownym, a zarazem dramatycznie nieefektywnym w skali globalnej". Jak dodał, narzucanie drastycznych rygorów w Europie nie eliminuje globalnych emisji.
- Produkcja przemysłowa jest przenoszona z Europy do krajów trzecich o znacznie niższych standardach ekologicznych i wyższej emisyjności. Produkcja znika z Europy, ale zapotrzebowanie na towary pozostaje, tylko importujemy je z zagranicy, co paradoksalnie zwiększa globalne emisje, jednocześnie niszcząc europejskie miejsca pracy i wpływy podatkowe - powiedział szef gabinetu prezydenta.