Rehabilitował rotmistrza Pileckiego, sądził w sprawie "łowców skór". Przechodzi w stan spoczynku, "by pozostać wiernym poglądom"

Sędzia Stanisław Zabłocki przechodzi w stan spoczynku
Źródło: TVN24

Sędzia Stanisław Zabłocki przechodzi w stan spoczynku. Stowarzyszenia sędziowskie przyjęły odejście prezesa Izby Karnej Sądu Najwyższego na przedwczesną emeryturę z żalem, podkreślając autorytet, jakim cieszył się w środowisku prawniczym. Materiał Dawida Rydzka z magazynu "Polska i Świat".

- Kiedy przyjmowaliśmy go na aplikację adwokacką, już przeczuwaliśmy, że to będzie wybitny prawnik. Był wybitnym warszawskim adwokatem – wspominał Stanisława Zabłockiego w lutym 2018 roku w "Czarno na białym" Czesław Jaworski, były prezes Naczelnej Rady Adwokackiej i redaktor naczelny "Palestry".

Sędzia Stanisław Zabłocki przechodzi w stan spoczynku
Sędzia Stanisław Zabłocki przechodzi w stan spoczynku
Źródło: TVN24

"Byliśmy młodzi, pełni pewnej woli działania dla przywrócenia właściwej rangi prawu"

Reprezentował przed sądem ofiary stanu wojennego, wśród nich wielu studentów. W 1990 roku dostał zadanie życia - walczył o rehabilitację rotmistrza Witolda Pileckiego skazanego przez komunistyczny sąd na śmierć. Drugim obrońcą był Piotr Łukasz Andrzejewski, późniejszy - teraz były - senator Prawa i Sprawiedliwości i członek Trybunału Stanu.

- Byliśmy młodzi, pełni pewnej woli działania dla przywrócenia właściwej rangi prawu, państwu, ustrojowi, prawom człowieka, prawom podsądnych – wspomina Andrzejewski.

- Rotmistrzu Pilecki! Nie byłeś przestępcą nie tylko w oczach historii, ale i w oczach wymiaru sprawiedliwości, prawdziwie polskiego wymiaru sprawiedliwości - mówił, ogłaszając wyrok w tamtej sprawie, sędzia Zabłocki. Rotmistrz Witold Pilecki został zrehabilitowany.

"To było jedno z bardziej fascynujących wydarzeń w moim życiu. Jeśli starczy sił, zdrowia i czasu napiszę kiedyś o tym książkę. O panu rotmistrzu, o Jego procesie sprzed 70 lat, ale także i o procesie z początku lat 90. XX wieku" – napisał Stanisław Zabłocki w mediach społecznościowych.

"Jak człowiek wychodził z sali, to po prostu był przekonany, że tak należało zrobić"

Później jako sędzia Sądu Najwyższego Zabłocki zajmował się wieloma głośnymi sprawami – między innymi sprawą Bogusława Bagsika i afery Art-Bi. Sąd Najwyższy oddalił kasację od wyroku skazującego Bagsika na dziewięć lat więzienia za wyprowadzenie z polskiego systemu bankowego 422 milionów złotych.

Sędzia Stanisław Zabłocki sądził również w głośnej sprawie afery "łowców skór" – zabijania pacjentów przez pracowników łódzkiego pogotowia i sprzedaży informacji o zgonach zakładom pogrzebowym. Wojciech Tumidalski, który przez 20 lat opisywał rozprawy sądowe dla Polskiej Agencji Prasowej, w lutym 2018 roku wspominał, że wyjątkowo zapadło mu w pamięci uzasadnienie wyroku w tej sprawie.

Sędzia Stanisław Zabłocki oddalił kasację skazanych sanitariuszy, a uzasadnienie rozpoczął od cytatu z Biblii: "Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość". Następnie prowadził rozważanie na temat natury ludzkiej i człowieczeństwa. – Bardzo obszernie uzasadniony wyrok, po którym jak człowiek wychodził z sali, to po prostu był przekonany, że tak należało zrobić – mówił Wojciech Tumidalski.

Stowarzyszenia sędziowskie przyjmują odejście Stanisława Zabłockiego na przedwczesną emeryturę z żalem, podkreślając autorytet, jakim cieszył się w środowisku prawniczym. Beata Morawiec - prezes stowarzyszenia sędziów Themis - podkreśliła, że Stanisław Zabłocki to sędzia z piękną historią. – Z pięknym dorobkiem. Człowiek bardzo mądry, doświadczony, służący przez wiele lat swoim kolegom – dodała.

- Wszystkim nam pozostanie w pamięci jego przemowa z Senatu. To było bardzo przejmujące, co wówczas pan sędzia powiedział – przyznała Monika Frąckowiak ze stowarzyszenia sędziów polskich Iustitia.

"Sędzia o mentalności służebnej jest bowiem karykaturą sędziego"

Trzy lata temu, kiedy w parlamencie nowelizowano ustawę o Sądzie Najwyższym wysyłającą w stan spoczynku orzekających tam sędziów, bronił sędziowskiej niezawisłości.

- Broniłem ludzi, również tych, którzy byli opresjonowani przez władzę czasów słusznie minionych – zwrócił uwagę sędzia Zabłocki przemawiając do senatorów. - Dzisiaj, zgodnie z uzasadnieniem tego projektu, mam odchodzić jako złóg komunistyczny, jako czerwona pajęczyna – ocenił.

- Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przestałem być krystalicznie czysty, podobnie jak wiele moich koleżanek i kolegów, którym nie można zarzucić niczego, poza tym, że ukończyli ten wiek – mówił. – Panie i panowie senatorowie, rewolucja to w Sądzie Najwyższym była w 1990 roku. W składzie Sądu Najwyższego z tego starego składu zostały 22 osoby, w tym głównie cywiliści. W tej chwili tych kolegów już z naturalnych przyczyn w naszym składzie nie ma, bo albo odeszli w stan spoczynku, albo przeszli niestety w stan spoczynku wiecznego – dodał.

Prokurator stanu wojennego Stanisław Piotrowicz z mównicy sejmowej przekonywał w tamtym czasie, że istnieje potrzeba "przemiany jakościowej sędziów, którzy będą ludźmi o mentalności służebnej wobec państwa i narodu".

– Był taki smutny okres w historii (...), gdy wiele ludzkich tragedii było spowodowanych właśnie tym, że sędziowie byli ludźmi o mentalności służebnej wobec państwa – wskazał Stanisław Zabłocki. – Ja głęboko chcę wierzyć w to, że ci, którzy już niedługo, już za chwilę przyjdą po mnie do mojego ukochanego wymiaru sprawiedliwości, nie będą ludźmi o mentalności służebnej wobec państwa. Sędzia o mentalności służebnej jest bowiem karykaturą sędziego – dodał.

PiS ustawę uchwalił, a w lipcu 2018 roku do Sądu Najwyższego wpłynęły pisma prezydenta Andrzeja Dudy o przejściu w stan spoczynku między innymi sędziego Stanisława Zabłockiego. Ale później - pod wpływem unijnych nacisków - PiS się wycofał z tej ustawy.

Zabłocki odchodzi w stan spoczynku

Teraz Zabłocki w piśmie do pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf przyznał, że po podpisaniu przez prezydenta ustawy dyscyplinującej sędziów "przechodzi w stan spoczynku, by pozostać wiernym swoim poglądom prawnym".

CZYTAJ CAŁE OŚWIADCZENIE SĘDZIEGO STANISŁAWA ZABŁOCKIEGO

"Jestem też przekonany, że są chwile, w których trzeba powiedzieć: NIE. Są momenty, w których takie NIE musi wybrzmieć, również po to, aby o wolnych sądach pamiętali wolni ludzie. Zatem mówię NIE, nie przyłożę ręki do procedowania w oparciu o ustawę, której rozwiązania uważam za sprzeczne z przepisami polskiej Konstytucji oraz z wartościami uznawanymi za fundamenty prawa unijnego" – dodał w mediach społecznościowych.

Sędzia Zabłocki przechodzi w stan spoczynku w czwartek. Dzień później zaczyna obowiązywać tzw. ustawa represyjna.

Czytaj także: