- Na ciele nie ujawniono żadnych śladów wskazujących na to, że do śmierci sędziego przyczyniły się osoby trzecie – stwierdziła rzeczniczka prokuratury.
37-letni sędzia Sądu Grodzkiego w Garwolinie popełnił samobójstwo w środę w swoim budowanym domu w Nowych Leszczynach k/Garwolina. Grzegorz B. wyszedł z sądu około godz. 13 podczas przerwy w posiedzeniu. Pojechał do swojego domu i tam się powiesił. Ciało mężczyzny znalazł zaniepokojony nagłą nieobecnością sędziego w pracy pracownik sądu.
Dzień wcześniej jego służbowe pomieszczenia przeszukali funkcjonariusze ABW w związku ze śledztwem dotyczącym korupcji w wymiarze sprawiedliwości. Rzeczniczka ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska powiedziała, że "funkcjonariusze ABW wykonywali czynności procesowe zlecone przez Prokuraturę Krajową w ramach jej śledztwa. W trakcie tych czynności nie doszło do żadnego incydentu".
Rzeczniczka siedleckiej prokuratury powiedziała, że prowadzonego przez tamtejszą prokuraturę śledztwa nie należy wiązać z działaniami podjętymi przez ABW. - Ten wątek nie jest przez nas sprawdzany - zaznaczyła.
ABW ściga korupcję
Jak poinformował naczelnik wydziału X biura ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Warszawie Robert Majewski, to śledztwo prowadzone jest od niedawna. Zatrzymano już kilkanaście osób, które miały wręczać lub pośredniczyć we wręczaniu łapówek. Pytany o sędziego z Garwolina powiedział, że samo "wykonywanie czynności przeszukania w jego miejscu pracy świadczy o tym, że prokuratura chciała z nim porozmawiać". To jednak czy zostałyby postawiono mu zarzuty zależałoby od materiału dowodowego zebranego w sprawie - dodał.
Źródło: PAP, lex.pl