Pierwsze sygnały, że w rzece dzieje się coś złego, dotarły do szefa Straży Rybackiej w Kartuzach w piątek, 24 marca wieczorem. Zaalarmowali go wędkarze.
Pozostało 96% artykułu
Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Tomasz Słomczyński
Pierwsze sygnały, że w rzece dzieje się coś złego, dotarły do szefa Straży Rybackiej w Kartuzach w piątek, 24 marca wieczorem. Zaalarmowali go wędkarze.