W Prokuraturze Okręgowej w Łodzi przeprowadzono audyt jej działań w sprawie zwolnienia z zakładu karnego Ryszarda Cyby, zabójcy pracownika biura PiS Marka Rosiaka w Łodzi w 2010 roku. Jak przekazała rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak, raport w tej sprawie ma trafić jeszcze w czwartek do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Adama Bodnara.
Ryszard Cyba został skazany za zabójstwo Marka Rosiaka w biurze PiS w Łodzi w 2010 roku. Miał spędzić w więzieniu co najmniej 30 lat, ale ze względu na stan zdrowia na mocy postanowienia Sądu Okręgowego w Łodzi w marcu po spędzeniu 14 lat w więzieniu został zwolniony z zakładu karnego.
Z więzienia Cyba trafił do domu pomocy społecznej, a stamtąd do szpitala psychiatrycznego. Rzecznik łódzkiego sądu okręgowego zaznaczył, że nie oznacza to, iż Cyba został uwolniony. Zaznaczał, że "nie było nawet momentu, żeby skazany wyszedł poza kontrolę innych osób".
Raport z działań prokuratury ma trafić do Bodnara
Prokurator Anna Adamiak, rzeczniczka prasowa prokuratora generalnego, poinformowała w czwartek o kontroli w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi
- Prokurator Departamentu Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej był w środę w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi, zapoznał się z aktami i jeszcze dziś (w czwartek) miał przedstawić ministrowi sprawiedliwości swoje stanowisko dotyczące aktywności prokuratury w tej sprawie - wyjaśniała Adamiak.
KONKRET24: "Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Argumentacja prokuratury w Łodzi
O działaniach w sprawie zwolnienia Ryszarda Cyby z zakładu karnego Prokuratura Okręgowa w Łodzi poinformowała we wtorek. Jak podkreślono, orzeczenie Sądu Okręgowego w Łodzi zostało uznane przez nią za prawidłowe, w szczególności z uwagi na "kategoryczne, jednoznaczne i spójne wnioski przedstawione przez biegłych".
"W toku postępowania wykonawczego sąd zasięgnął opinii dwóch biegłych psychiatrów, z której wynikała całkowita niezdolność do dalszego odbywania kary pozbawienia wolności przez Ryszarda C. Skazany cierpiał bowiem na zaburzenia psychiczne, które nie rokowały wyleczenia, a nawet poprawy. U osadzonego rozpoznano głębokie otępienie, objawiające się całkowitą dezorientacją, zniedołężnieniem, jak również brak kontaktu logicznego" – wskazała wydanym oświadczeniu prokuratura.
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar był pytany w czwartek w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24, czy nie było błędem to, że Cyba od razu nie trafił do szpitala psychiatrycznego. Odpowiedział, że "w tej sprawie było wiele błędów". - I to myślę, że na poziomie funkcjonowania różnych instytucji i koordynacji działań ze sobą, jak również na takim poziomie komunikacyjnym, takiego zaalarmowania, że to jest ważna sprawa i że należy bardzo dokładnie się przyjrzeć, co się będzie działo w kontekście zawieszenia wykonywania kary w stosunku do pana Ryszarda - mówił.
Dodał, że w sprawę było zaangażowanych kilka instytucji. - Po pierwsze to był Sąd Okręgowy w Łodzi, który wydał postanowienie na posiedzeniu niejawnym. Po drugie to był Zakład Karny w Czarnem. Po trzecie mieliśmy też tutaj udział prokuratury, która nie uczestniczyła w tym postępowaniu, bo było niejawne, ale jak dostała postanowienie, to uznała, że nie należy tego postanowienia zażalić - mówił Bodnar.
- Wczoraj wysłałem specjalnie prokuratora z Departamentu Postępowania Sądowego w Prokuraturze Krajowej do Łodzi, żeby zapoznał się z aktami postępowania i czekam na kompleksową notatkę w tej sprawie - powiedział minister.
Bodnar przekazał też, że w czwartek do Zakładu Karnego w Czarnem, gdzie osadzony był Cyba, pojechała wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart
Autorka/Autor: akr/ft
Źródło: PAP, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Grzegorz Michałowski/PAP