Ruszył proces ws. śmierci niedźwiadka

Prokurator odczytał zarzuty aktu oskarżenia ws. zabicia niedźwiadka
Prokurator odczytał zarzuty aktu oskarżenia ws. zabicia niedźwiadka
Źródło: TVN24
Przed zakopiańskim sądem stanęło troje turystów z woj. warmińsko-mazurskiego, oskarżonych o zabicie 1,5 rocznego niedźwiadka w Tatrach. Grozi im do dwóch lat więzienia.

Dwóm mężczyznom i kobiecie prokuratura zarzuciła, że "wspólnie i w porozumieniu, na terenie objętego ochroną Tatrzańskiego Parku Narodowego, pozbawili życia niedźwiedzia brunatnego pozostającego pod ochroną gatunkową". Tym samym - zdaniem prokuratury - spowodowali istotną szkodę w świecie zwierzęcym.

We wtorek prokurator odczytał zarzuty aktu oskarżenia i sąd przystąpił do wysłuchiwania oskarżonych.

Do zdarzenia doszło w październiku ubiegłego roku w rejonie Doliny Chochołowskiej. O zabiciu niedźwiadka poinformowała dyrektora TPN zakopiańska policja, zaalarmowana przez szpital, do którego zgłosiła się dwójka turystów.

W obronie własnej?

Obrońca turystów: Działali w obronie własnej

Obrońca turystów: Działali w obronie własnej

Twierdzili oni, że rzucił się na nich niedźwiedź, którego w obronie własnej utopili w potoku. Pracownicy TPN na miejscu wskazanym przez turystów znaleźli porozrzucane kanapki, które mogły świadczyć, że wcześniej karmili i wabili zwierzę.

- Z naszych oględzin wynika, że niedźwiadek był zachęcany kanapkami. Gdy bułki się skończyły, zaczął być nachalny, a to zostało najprawdopodobniej odebrane przez ludzi jako atak - mówił wówczas dyrektor TPN Paweł Skawiński.

Sekcja wykazała, że śmierć zwierzęcia nastąpiła na skutek utopienia. Natomiast obrażenia łba i ciała niedźwiadka mogły powstać w wyniku obrzucenia kamieniami przez turystów lub w momencie utopienia w korycie potoku o kamienistym dnie.

Zbigniew Krzan (TPN): To mało prawdopodobne, żeby niedźwiedź zaatakował pierwszy

Zbigniew Krzan (TPN): To mało prawdopodobne, żeby niedźwiedź zaatakował pierwszy

Z kolei opinia lekarska wykazała, że obrażenia, jakie odnieśli turyści podczas kontaktu ze zwierzęciem, były niewielkie.

Według przyrodników, strata niedźwiedzia była istotna dla środowiska, ponieważ "stanowił on ok. dwa procent populacji niedźwiedzi w całych Tatrach".

Na podstawie tych ustaleń prokuratura oskarżyła turystów o zabicie niedźwiedzia. Oskarżonym, którzy w śledztwie nie przyznali się do winy, grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Czytaj także: