Rosja atakuje Ukrainę. Polska poderwała samoloty, jest alert RCB

Polskie F-16
Rosja atakuje Ukrainę. Polska poderwała samoloty, jest alert RCB
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Jakub Kaczmarczyk/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W związku z rosyjskimi atakami w Ukrainie, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało dwa alerty. Jeden z nich dotyczył zagrożenia atakiem z powietrza dla kilku powiatów w województwie lubelskim. Jak przekazał rzecznik wojewody lubelskiego zawyły tam syreny alarmowe. Alert został odwołany. Wciąż obowiązuje ten o operowaniu lotnictwa dla województwa lubelskiego i podkarpackiego.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało nad ranem, że "w związku z aktywnością odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych Federacji Rosyjskiej, wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej".

Jak dodano, zgodnie z obowiązującymi procedurami dowództwo "uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji". "Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości" - czytamy w komunikacie.

Dowództwo podkreśliło, że "działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów".

Alert RCB dla dwóch województw

RCB rozesłało najpierw alert o treści: "UWAGA! UWAGA! UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Śledź komunikaty".

Ten komunikat wysłano do osób przebywających na terenie województwa lubelskiego w powiatach: puławskim, opolskim, Lublinie, lubelskim, kraśnickim, janowskim, włodawskim, łęczyńskim, świdnickim, Chełmie, chełmskim, krasnostawskim, hrubieszowskim, Zamościu, zamojskim, tomaszowskim, biłgorajskim, łukowskim, Białej Podlaski, bialskim, ryckim, radzyńskim, parczewskim, lubartowskim.

I w województwie podkarpackim, w powiatach: Tarnobrzegu, tarnobrzeskim, stalowowolskim, niżańskim, leżajskim, kolbuszowskim, mieleckim, dębickim, ropczycko-sędziszowskim, Rzeszowie, rzeszowskim, łańcuckim, przeworskim, jarosławskim, lubaczowskim, jasielskim, strzyżowskim, brzozowskim, Przemyślu, przemyskim, sanockim, leskim, Krośnie, krośnieńskim, bieszczadzkim.

Kilka minut później pojawił się kolejny: "ALERT RCB: UWAGA! UWAGA! UWAGA! ZAGROŻENIE ATAKIEM Z POWIETRZA. UDAJ SIĘ W BEZPIECZNE MIEJSCE. STOSUJ SIĘ DO POLECEŃ LOKALNYCH SŁUŻB. OCZEKUJ DALSZYCH KOMUNIKATÓW".

Ten drugi został wysłany do osób przebywających na terenie powiatów województwa lubelskiego: włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, Chełma, chełmskiego, krasnostawskiego. Około godziny 5 RCB odwołało alert o zagrożeniu atakiem z powietrza.

Syreny alarmowe w kilku powiatach w województwie lubelskim

- To była niespokojna noc na polskiej, wschodniej granicy - powiedział na antenie TVN24 rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz.

Wyjaśniał, że w związku ze zmasowanym rosyjskim atakiem na Ukrainę i operowaniem polskich siły powietrznych, mieszkańcy województwa lubelskiego oraz podkarpackiego otrzymali informację, że taki atak trwa. - Więc był to też apel o zachowanie czujności w tym okresie - dodał.

- Po godzinie 4 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przekazało informację o tym, że powinna zostać wszczęta procedura wczesnego ostrzegania i alarmowania ludności w województwie lubelskim - mówił rzecznik. Dodał, że procedura dotyczyła sześciu powiatów.

Bubicz przekazał, że w tych sześciu powiatach o godzinie 4.15 zawyły syreny alarmowe. Dodał, że stan zagrożenia został odwołany przez RCB około godziny 5.

- Informacja o odwołaniu zagrożenia została nadana zarówno systemem wczesnego ostrzegania, czyli systemem alarmowym, ale także stosownymi komunikatami alertu RCB, który trafił na telefony komórkowe naszych mieszkańców z tych powiatów - dodał.

Rzecznik wojewody został zapytany, jak osoby, które po godzinie 4 rano słyszą syreny alarmowe, powinni się zachować.

- Ten alert jest kierowany zarówno do mieszkańców, którzy znajdują się w swoich domach, bo to jest godzina, o której większość z nas jest jeszcze w domach, ale też już część naszych mieszkańców, co oczywiste, pracuje, jest poza domami. Więc ci z państwa, którzy są poza domami, muszą ten alert potraktować bardzo poważnie, znaleźć bezpieczne schronienie. Tych, którzy są w domach, prosimy o zachowanie czujności, zachowanie spokoju, śledzenie dalszych komunikatów naszych służb - mówił.

Rzecznik wojewody: nie ma potwierdzonego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej

Pytany, czy doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, powiedział, że "zgodnie z informacjami posiadanymi przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego nie ma potwierdzonego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, a wszystkie sygnały, które docierają do służb mundurowych w naszym województwie są oczywiście weryfikowane i nie znajdują potwierdzenia".

Źródło: tvn24.pl, TVN24
Czytaj także: