"Przez kłamstwa Mraza niewinne osoby spędziły siedem miesięcy w areszcie"

10. rozprawa w procesie księdza Michała Olszewskiego i byłych urzędników
10. rozprawa w procesie księdza Michała Olszewskiego i byłych urzędników
Źródło zdj. gł.: tvn24.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Czy prokuraturze zależy na wybudowanym ze środków dotacji budynku, który miał być schronieniem dla ofiar przestępstw na wiele lat? Oczywiście, że nie. Lepiej każdego z nas posądzić o przywłaszczenie tych 66 milionów - mówiła w środę przed sądem oskarżona Karolina Ś., była urzędniczka Ministerstwa Sprawiedliwości.Artykuł dostępny w subskrypcji

Cztery pełne rozprawy, czyli w sumie około 20 godzin, zajęło oskarżonej Karolinie Ś. złożenie tak zwanych swobodnych wyjaśnień, ale w końcu się udało.

Na wczorajszej rozprawie była urzędniczka Ministerstwa Sprawiedliwości podważała nie tylko ustalenia prokuratury i wyjaśnienia Tomasza Mraza, byłego urzędnika, który poszedł na współpracę z prokuraturą, ale też efekty pracy Najwyższej Izby Kontroli.

- Zarzuca mi się działanie na szkodę interesu publicznego i wyrządzenie szkody na mieniu Skarbu Państwa, czego oczywiście nie dokonałam. Budynek centrum pomocy pokrzywdzonym został wybudowany przy ulicy Dobrodzieja i niszczeje - mówiła była urzędniczka.

Sześć godzin z Karoliną Ś.

To była już 10. rozprawa w aferze Funduszu Sprawiedliwości, pierwsza po ponad dwumiesięcznej, wakacyjnej przerwie.

Pozostało 92% artykułu
Czytaj także: