"Zbigniew Ziobro musi triumfować, mając Jarosława Kaczyńskiego w garści"

Politycy komentują, czy potrzebne jest śledztwo w sprawie spółki Srebrna
Budka: Zbigniew Ziobro musi triumfować mając Jarosława Kaczyńskiego w garści
Źródło: tvn24

Decyzja o wszczęciu śledztwa w sprawie spółki Srebrna nie zapadnie ani w prokuraturze rejonowej, ani w prokuraturze okręgowej. Zbigniew Ziobro może nakazać lub zakazać określonych działań - ocenił w środę Borys Budka z Platformy Obywatelskiej. Zdaniem rzeczniki rządu Joanny Kopcińskiej "prokuratura jest niezależna". - Ja pokładam wiarę w jej działania - dodała posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

Austriacki biznesmen Gerald Birgfellner 25 stycznia złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego, zarzucając mu oszustwo.

Zgłoszenie formalnie zostało przyjęte 28 stycznia. Zgodnie z prawem w terminie 30 dni od otrzymania zawiadomienia, czyli w ciągu kilku najbliższych dni, prokurator powinien podjąć decyzję, czy rozpocząć śledztwo, czy tego odmówić.

CZYTAJ WIĘCEJ O TAŚMACH KACZYŃSKIEGO

W środę politycy byli pytani w Sejmie, czy ich zdaniem powinno zostać wszczęte śledztwo wobec prezesa PiS w związku z publikacjami "Gazety Wyborczej".

Budka: Ziobro musi triumfować mając Kaczyńskiego w garści

- Jak widać, pan minister Zbigniew Ziobro musi triumfować, mając Jarosława Kaczyńskiego w garści. Bo chyba wszyscy wiemy, że ta decyzja nie zapadnie w prokuraturze rejonowej, nie zapadanie w prokuraturze okręgowej, tylko dzięki nowej ustawie Prawo o prokuraturze pan minister Zbigniew Ziobro (jako) prokurator generalny może skorzystać z uprawnień i nakazać lub zakazać określonych działań - tłumaczył na konferencji prasowej w Sejmie Borys Budka (PO).

Dodał, że "każdy, kto podpisze się pod ewentualną decyzją o odmowie wszczęcia tego postępowania, musi liczyć się z odpowiedzialnością". - Pod każdą decyzją będzie widniał podpis konkretnego człowieka i nie da się zasłonić motywami politycznymi lub instrukcjami z góry - ocenił były minister sprawiedliwości.

Kopcińska: prokuratura jest niezależna, pokładam wiarę w jej działania

O tę kwestię reporter TVN24 zapytał również rzeczniczkę rządu Joannę Kopcińską. - Nie zwykłam komentować niesprawdzonych, nieprawdziwych, niepotwierdzonych informacji medialnych - zastrzegła.

Jej zdaniem "prokuratura jest niezależna". - Ja pokładam wiarę w jej działania. My korzystamy zawsze z prawa w jego granicach - dodała.

Kopcińska: prokuratura jest niezależna pokładam wiarę w jej działania

Kopcińska: prokuratura jest niezależna, pokładam wiarę w jej działania

Terlecki "nie widzi potrzeby" śledztwa w sprawie spółki Srebrna

Dzień wcześniej wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, zapytany o to, czy powinno zostać przeprowadzone prokuratorskie śledztwo w sprawie Srebrnej odpowiedział, że "nie wydaje mu się, żeby była taka potrzeba".

Dopytywany o możliwość przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego odpowiedział, że "jeżeli będzie taka potrzeba, to będzie w charakterze świadka zeznawać".

Terlecki nie widzi potrzeby śledztwa w sprawie spółki Srebrna

Terlecki nie widzi potrzeby śledztwa w sprawie spółki Srebrna

We wtorek w "Kropce nad i" TVN24 rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Jan Kanthak powiedział, że w sprawie zawiadomienia złożonego przez Birgfellnera "prowadzone jest postępowanie wyjaśniające, sprawdzające, zgodnie z Kodeksem postępowania karnego i po przesłuchaniach zawiadamiającego będzie podjęta decyzja przez prokuraturę".

- W mojej ocenie (śledztwo - red.) nie powinno być podjęte - dodał rzecznik.

Kanthak: śledztwo wobec prezesa PiS nie powinno być podjęte

Kanthak: śledztwo wobec prezesa PiS nie powinno być podjęte

Historia taśm Kaczyńskiego

"Gazeta Wyborcza" 29 stycznia 2019 roku opublikowała pierwszy stenogram nagrania rozmowy z udziałem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera.

Tak zwane taśmy Kaczyńskiego dotyczą planów budowy w Warszawie biurowca przez powiązaną ze środowiskiem prezesa PiS spółkę Srebrna. Kaczyński wstrzymał inwestycję ze względu na między innymi nieprzychylność władz stolicy. Srebrna nie zapłaciła Austriakowi za wykonaną pracę.

W kolejnych dniach pojawiły się następne taśmy, a prokuratura zaczęła przesłuchanie austriackiego biznesmena.

"GW" przytoczyła w swoich ostatnich publikacjach zeznania Geralda Birgfellnera złożone w prokuraturze w poniedziałek 11 lutego. Dziennik podkreślił, że biznesmen wypowiadał cytowane w publikacji słowa pod groźbą odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania.

Według informacji "GW", Birgfellner zeznał w prokuraturze, że Jarosław Kaczyński nakłonił go do wręczenia koperty z 50 tysiącami złotych w gotówce przeznaczonymi dla księdza z rady fundacji, która jest właścicielem spółki Srebrna.

Raport tvn24.pl "Taśmy Kaczyńskiego"

ZOBACZ TAKŻE Kaczyński zabrał głos po publikacji taśm

Autor: KB//rzw//kwoj / Źródło: tvn24

Czytaj także: