Posłowie zlekceważyli debatę o zdrowiu

 
Środowa debata nad reformą służby zdrowia
Źródło: TVN24
Środowa debata nad projektami, które miały przynieść przełom w służbie zdrowia nie cieszy się zainteresowaniem posłów. Sala plenarna świeci pustkami, mimo że przesunięto sejmowe komisje.

Nie po raz pierwszy posłowie nie uczestniczą w sejmowej debacie. Jednak środowa miała być szczególna, bo poświęcona reformie służby zdrowia. Jej wagę jeszcze przez rozpoczęciem posiedzenia Sejmu podkreślał marszałek Bronisław Komorowski.

- Aby umożliwić posłom udział w tak ważnej społecznie debacie, zwróciłem się do przewodniczących komisji z prośbą o przesunięcie na późniejsze godziny albo na inne dni zaplanowanych na środę posiedzeń komisji – poinformował rano dziennikarzy Komorowski.

Komorowski: Debata o zdrowiu - istotna

Komorowski: Debata o zdrowiu - istotna

Do tej pory bowiem posłowie mieli w zwyczaju tłumaczyć nieobecność na sali plenarnej pracami w komisjach.

Jednak tym razem najwyraźniej nie wzięli sobie słów marszałka Sejmu do serca. W debacie zaplanowanej do wieczora uczestniczy zaledwie ok. 40 z 460 parlamentarzystów.

Zdecydowanie chętniej politycy zarówno z prawicy, jak i z lewicy wypowiadali się o reformie zdrowia na konferencjach prasowych, wzbudzających większe zainteresowanie mediów niż sejmowa debata i co istotne transmitowanych przez telewizje. M.in. posłowie LiD: Wojciech Olejniczak i Marek Balicki krytykowali na konferencji rządowe projekty nt. reformy zdrowia, ale nie znaleźli już czasu, by uczestniczyć w debacie.

Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: