|

Po raz pierwszy w stronę Srebrnego Globu leci kobieta. "Nierówności sięgają w kosmos"

Christina Koch znajdzie się na pokładzie kapsuły Orion
Christina Koch znajdzie się na pokładzie kapsuły Orion
Źródło: Bill Ingalls/NASA
Era wypraw na Księżyc zakończyła się w 1972 roku. Od momentu, gdy Eugene Cernan wrócił na pokład Apollo 17, ludzi na Srebrnym Globie nie było. Teraz na niego wracamy. O tym, z jakimi trudnościami spotkają się astronauci podróżujący w stronę Księżyca - wśród których po raz pierwszy znalazła się kobieta - opowiedziała Anna Fogtman, która w trakcie misji będzie pracować w centrum kontroli lotów w Houston.Artykuł dostępny w subskrypcji
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie wyzwania czekają astronautów podczas powrotu na Księżyc?
  • Dlaczego misje Artemis są przełomowe dla udziału kobiet w eksploracji kosmosu?
  • W jaki sposób zmienia się podejście do projektowania sprzętu kosmicznego pod kątem płci?
  • Co eksperci i decydenci mogą zrobić, by zwiększyć równość w dostępie do badań kosmicznych?

Tekst został zaktualizowany po udanym starcie misji Artemis II

Do etapu, w którym założymy bazę na Księżycu, doprowadzić ma nas zapoczątkowany w 2017 roku przez NASA program Artemis. W 2022 roku zrealizowano jego pierwszą część - bezzałogowy lot dookoła Srebrnego Globu. Rakieta SLS wyniosła w przestrzeń pozaziemską statek Orion, który w ciągu 25 dni okrążył Księżyc. Kolejna misja, Artemis II, była kilkukrotnie przekładana. Aż do teraz - astronauci wyruszyli w lot dookoła Srebrnego Globu w nocy z 1 na 2 kwietnia czasu polskiego.

Kapsuła Orion w pobliżu Księżyca podczas misji Artemis I
Kapsuła Orion w pobliżu Księżyca podczas misji Artemis I
Źródło: NASA

Poza parasolem ochronnym

Artemis II ma trwać 10 dni. W tym czasie sprawdzone zostaną nie tylko techniczne parametry statku Orion, lecz także to, jak poradzą sobie w nim ludzie. Jak opowiadała w rozmowie z TVN24+ doktor Anna Fogtman z Europejskiej Agencji Kosmicznej, przy takiej misji kluczowe jest zrozumienie, że mówimy o zupełnie innym ryzyku niż na niskiej orbicie okołoziemskiej. Wybieramy się przecież poza ochronny parasol naszej planety.

- Blisko Ziemi wiele rzeczy można rozwiązać szybciej, mamy więcej sprzętu. Na misji księżycowej nie ma takiego komfortu - tłumaczyła. - Drugim aspektem jest mała, zamknięta przestrzeń i konieczność funkcjonowania w wysokim obciążeniu poznawczym. To nie tylko kwestie fizyczne, ale też psychologiczne: zaburzenia snu, przestawienie cyklu dobowego, konieczność komunikacji w zespole czy podejmowanie decyzji pod presją - dodała. 

Czytaj także: