"Kaczyński chce mieć większą kontrolę"

Rząd Morawieckiego przeszedł rekonstrukcję
Rząd Morawieckiego przeszedł rekonstrukcję
Źródło: tvn24

Rekonstrukcja rządu to misterna układanka. Trudnością nie jest tylko znalezienie następców odchodzących ministrów, ale przede wszystkim znalezienie równowagi między różnymi grupami politycznych interesów. Co chce, wraz z najnowszymi zmianami, osiągnąć kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości? Materiał magazynu "Polska i Świat".

ZOBACZ CAŁY PROGRAM "POLSKA I ŚWIAT" W TVN24GO

Jacek Sasin będzie trzecim wicepremierem. Zaufany, wieloletni polityk PiS będzie kierował wszystkimi pracami legislacyjnymi w rządzie. - Ktoś musi na co dzień spinać te wszystkie prace i tak widzę swoją rolę – mówi. To bardzo duży awans.

Sasin był w ostatnim czasie szefem Komitetu Stałego Rady Ministrów i tę funkcję zachowa. Od lat jest posłem PiS i samorządowcem.

"Kaczyński chce większej kontroli nad premierem"

Zdaniem politologa i byłego polityka PiS, doktora Marka Migalskiego nowy wicepremier to "kolejny cerber, obok Marka Suskiego, który będzie pilnował premiera". – Świadczy to o tym, że Jarosław Kaczyński chce mieć większą kontrolę nad premierem – ocenił.

Wśród nowych ministrów prawie wszyscy pochodzą z samego jądra Prawa i Sprawiedliwości. Dariusz Piontkowski zastąpi odchodzącą Annę Zalewską. Joanna Kluzik-Rostkowska, była posłanka PiS, a obecnie związana z Platformą Obywatelską, wypomina nowemu ministrowi "wypowiedzi skrajnie homofobiczne i konserwatywne". Piontkowski krytykował podpisanie karty LGBT+. - Po szaleństwie nieudolności możemy mieć do czynienia z takim szaleństwem ideologicznym – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska.

Była minister edukacji przypomina, że Dariusz Piontkowski to też oddany działacz PiS. – Jest człowiekiem Krzysztofa Jurgiela – przypomina. Były wojewoda i szef podlaskich struktur PiS politycznie należy do najbardziej konserwatywnego skrzydła partii.

RADA MINISTRÓW PO REKONSTRUKCJI RZĄDU

"Ludzie Kaczyńskiego" w rządzie Morawieckiego

Stanisław Karczewski, marszałek Senatu uważa, że nowi ministrowie "to bardzo doświadczeni politycy, którzy będą realizowali program Prawa i Sprawiedliwości".

Zdaniem Joanny Kluzik-Rostkowskiej nowi ministrowie to "szefowie resortów Jarosława Kaczyńskiego". – Tak jak premier Mateusz Morawiecki jest człowiekiem Jarosława Kaczyńskiego – dodaje.

Tekę odebrał Marian Banaś, wieloletni urzędnik z ramienia PiS. Ostatnio wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej.

Do zaufanych ludzi prezesa należy też nowa szefowa MSWiA, Elżbieta Witek. - To jest dla mnie zupełnie nowy resort, też niespodzianka – przyznaje.

Elżbieta Witek już nieraz udowodniła, że jest lojalnym prezesowi politykiem. Była szefową gabinetu premier Beaty Szydło i rzeczniczką rządu. Posłanką i samorządowcem. Jej słabością jest fakt, że nie ma doświadczenia w resortach siłowych.

- Danie jej tak siłowego resortu świadczy o tym, że już naprawdę nie mają osób, żeby się tym zająć do wyborów – komentuje wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

- Tu też chodziło o to, by na pół roku przed wyborami wszyscy byli usatysfakcjonowani – ocenia Marek Migalski.

"PiS szykuje się do następnych wyborów"

Bo nominacja Elżbiety Witek i Bożeny Borys-Szopy to wzmocnienie śląskich i dolnośląskich struktur partii – tych, gdzie PiS uzyskało ostatnio dobry wynik wyborczy.

Borys-Szopa była ministrem w kancelarii Lecha Kaczyńskiego, posłanką i samorządowcem. - Nawet ta geografia polityczna pokazuje, że tymi nominacjami PiS już szykuje się do następnych wyborów – uważa politolog, docent Ewa Pietrzyk-Zieniewicz z Uniwersytetu Warszawskiego.

Najmniej zadowoleni mogą być koalicjanci PiS. Ludzie Zbigniewa Ziobry mają w rządzie teraz tylko Michała Wosia - to następca Beaty Kempy. Nowym rzecznikiem rządu będzie Piotr Mueller - człowiek Jarosława Gowina.

Ewa Pietrzyk-Zieniewicz zwróciła uwagę, że "ludzie pana Gowina i 'ziobrzyści', wszystkie znane twarze, albo już gdzieś są zainstalowani, albo zostali wysłani do Parlamentu Europejskiego".

Autor: asty/adso / Źródło: tvn24

Czytaj także: