"Mogę tylko wyrazić ubolewanie". Zalewska o swoim zachowaniu podczas "Ody do radości"

TVN24

Witold Waszczykowski, Anna Zalewska i Jacek Saryusz-Wolski podczas odgrywania hymnu Unii Europejskiejtvn24
wideo 2/39

Podczas inauguracyjnego posiedzenia Parlamentu Europejskiego polscy eurodeputowani - Anna Zalewska i Witold Waszczykowski - przez długą część wykonywania "Ody do radości" nie wstali ze swoich miejsc. Zalewska tłumaczy to jako "nieporozumienie" i przeprasza tych, którzy poczuli się urażeni. Zdaniem eurodeputowanego Wiosny Roberta Biedronia jest to jednak "symboliczne pokazanie Polkom i Polakom, gdzie ci państwo mają Polskę i Unię".

We wtorek Parlament Europejski obradował w nowym składzie.

Na nagraniach i zdjęciach z pierwszego posiedzenia widać dwoje polskich deputowanych z Prawa i Sprawiedliwości, którzy na początku odgrywania "Ody do radości" nie podnieśli się z miejsc. To były szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Witold Waszyczkowski oraz była minister edukacji Anna Zalewska. Na późniejszych zdjęciach widać, że oboje potem wstali.

Jak przekazał korespondent TVN24 Michał Tracz, na siedząco słuchali hymnu deputowani ze Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen.

Na zdjęciach widać też, że tyłem do prezydium na kilka chwil odwrócił się Jacek Saryusz-Wolski z PiS. Uczynił to, by zrobić zdjęcie.

Witold Waszczykowski, Anna Zalewska i Jacek Saryusz-Wolski podczas odgrywania hymnu Unii Europejskiej
EBS, tvn24.pl

"Mogę tylko wyrazić ubolewanie, że różnorako zostało to odczytane"

W środę Anna Zalewska wyjaśniła swoje zachowanie w rozmowie z TVN24. Jak stwierdziła, było to "po prostu nieporozumienie, a nie demonstracja". - Najzwyczajniej w świecie (było to) literalne traktowanie deklaracji numer 52, która jest elementem Traktatu z Lizbony, którą to deklarację podpisało 16 państw, Polski tam nie ma. Ta deklaracja traktuje "Odę do radości" jako pieśń wspólnotową. W związku z tym mogę tylko wyrazić ubolewanie, że różnorako zostało to odczytane. Każdy, kto poczuł się w jakikolwiek sposób dotknięty, niech poczuje się przeze mnie przeproszony - stwierdziła.

Wskazana przez minister deklaracja 52 jest jedną z wielu dołączonych do aktu końcowego konferencji międzynarodowej, która przyjęła Traktat z Lizbony. Głosi ona: "Belgia, Bułgaria, Niemcy, Grecja, Hiszpania, Włochy, Cypr, Litwa, Luksemburg, Węgry, Malta, Austria, Portugalia, Rumunia, Słowenia i Słowacja oświadczają, że flaga przedstawiająca krąg dwunastu złotych gwiazd na niebieskim tle, hymn pochodzący z 'Ody do Radości' z IX Symfonii Ludwiga van Beethovena, dewiza "Zjednoczona w różnorodności', euro będące walutą Unii Europejskiej oraz Dzień Europy obchodzony 9 maja pozostają dla nich symbolami wyrażającymi poczucie wspólnoty obywateli Unii Europejskiej oraz ich związek z nią".

"W przypadku ministra Waszczykowskiego i minister Zalewskiej, po prostu zamyślili się "
tvn24

- Ci europosłowie podzielili się na cztery grupy (podczas inauguracji - red.). Najwięcej po prostu wstało podczas tego nieoficjalnego hymnu. Nieoficjalnego, bo traktat europejski wyraźnie unika stwierdzenia, że jest to hymn - ocenił Ryszard Czarnecki, eurodeputowany PiS. - Część siedziała, część wstała, ale była odwrócona tyłem, a jeszcze (inna - red.) część nie przyszła - dodał.

Zdaniem byłego wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, "w przypadku ministra Waszczykowskiego i minister Zalewskiej, po prostu zamyślili się " i wstali dopiero później.

"Symboliczne pokazanie Polkom i Polakom gdzie ci państwo mają Polskę i Unię"
tvn24

"Symboliczne pokazanie Polkom i Polakom, gdzie ci państwo mają Polskę i Unię"

- To pokazuje, po co przyjechali tutaj ci posłowie. Przyjechali kontestować, a tutaj nie ma czasu na kontestowanie. Zaraz będziemy rozmawiali o przyszłym budżecie unijnym, rozmawiamy o najważniejszych stanowiskach unijnych i ktoś kto odwraca się tyłem do Europy, odwraca się także tyłem do Polski, bo Polska jest częścią Unii Europejskiej - skomentował postawę eurodeputowanych PiS Robert Biedroń, europoseł Wiosny.

Jego zdaniem, było to "symboliczne pokazanie Polkom i Polakom, gdzie ci państwo mają Polskę i Unię".

- To wstyd. Nie trzeba znać europarlamentu, żeby wiedzieć, że na hymnach międzynarodowych, państwowych się wstaje. "Oda do radości" jest hymnem Unii Europejskiej. Skoro chce się jechać do Brukseli, skoro chce się zarabiać duże pieniądze jak na polskie standardy, to wypada umieć się zachować - stwierdził poseł Marcin Kierwiński (Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska).

Poseł PO-KO zauważył, że "widać, jak pan Waszczykowski jako pisowski dyplomata zachowywać się nie umie, a pani Zalewska wszystkie swoje możliwości pokazała wtedy, kiedy mówiła nauczycielom, że wszystko będzie dobrze, a wprowadzała skrajny bałagan".

Kierwiński o Waszczykowskim i Zalewskiej: to wstyd
tvn24

Autor: tmw//kg / Źródło: TVN24, PAP

Tagi:
Raporty: