"Plusy ujemne" Kurskiego...

 
Marszałek Bronisław Komorowski krytykuje wypowedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości
Źródło: TVN24.pl
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski nie wierzy, by ubarwienie prezydenckiego orędzia zdjęciami Angeli Merkel z Eriką Steinbach oraz filmem ze ślubu gejów odbyło się za plecami Lecha Kaczyńskiego. Ale byłoby gorzej, gdyby wiedział - dodał w rozmowie z Moniką Olejnik na antenie Radia Zet.

Jacek Kurski w środowej „Kropce nad i” TVN24 zapewniał, że prezydent nie wiedział, że zdjęcia Angeli Merkel i pary homoseksualistów będą wykorzystane w oprawie medialnej prezydenckiego orędzia. Przyznał, że to on sam jest w pełni odpowiedzialny za medialny charakter spotu.

Krytyka Kurskiego...

Pan Jacek Kurski podwójnie kompromituje pana prezydenta; raz robiąc tego rodzaju spot i dając tego rodzaju ilustracje; drugi raz twierdząc, że prezydent nie wie co jest pokazywane w ramach jego orędzia Bronisław Komorowski

Marszałek Komorowski ostro skrytykował wypowiedź posła PiS. - Pan Jacek Kurski podwójnie kompromituje pana prezydenta; raz robiąc tego rodzaju spot i dając tego rodzaju ilustracje; drugi raz twierdząc, że prezydent nie wie co jest pokazywane w ramach jego orędzia. W opinii Komorowskiego "Kurski przynosi same plusy ujemne prezydentowi".

Jeżeli pan prezydent wiedział i akceptował ten projekt, to jest to bardzo smutne i złe Bronisław Komorowski

Zapytany, czy rzeczywiście istnieje możliwość, że Lech Kaczyński nie był świadomy, jak wygląda finalny kształt jego orędzia, marszałek uznał, że jest to niemożliwe, a Kurski "mija się z prawdą". - Jeżeli pan prezydent wiedział i akceptował ten projekt, to jest to bardzo smutne i złe - dodał marszałek Sejmu.

Bronisław Komorowski zapytany, czy Lech Kaczyński powinien przeprosić Brendana Faya, którego zdjęcia zostały wykorzystane w oprawie orędzia, powiedział że nie będzie wypowiadał się w tej sprawie. - Ze złośliwą satysfakcją pozostawiam ten dylemat panu prezydentowi i panu Jarosławowi Kaczyńskiemu - odparł marszałek.

... i Karskiego

Zapytany o dalsze losy Traktatu Lizbońskiego Komorowski powiedział, że nie są przewidywane głosowania nad nim w najbliższy wtorek. - Postaram się maksymalnie skrócić czas oczekiwania na głosowanie nad traktatem - obiecał jednak.

Na idiotyzmy można wzruszyć ramionami i stuknąc się w czoło Bronisław Komorowski

Monika Olejnik nawiązała do wtorkowej wypowiedzi Karola Karskiego w Radiu TOK FM: "Czekam aż kanclerz Angela Merkel zadzwoni do Donalda Tuska i mu powie: Herr Donald, spokój. Ten traktat musi być przyjęty". - Na idiotyzmy można wzruszyć ramionami i stuknąc się w czoło - odpowiedział marszałek.

Z kolei zapytany, czy rzeczywiście Donald Tusk mógł obiecać niemieckiej kanclerz wycofanie się z Joaniny, Komorowski odpowiedział, że nie było takich deklaracji, ani nawet sytuacji do rozmowy.

Jego zdaniem polityczni przeciwnicy premiera z rozmysłem próbują zdyskredytować go grając na niemieckiej nucie. - To insynuacje. Dzisiaj widać, że nie jest obojętne pokazać w tle ani Kanclerz Merkel, ani homoseksualisty z Kanady - dodał marszałek.

Źródło: tvn24.pl, Radio Zet

Czytaj także: