- Mateusz Morawiecki wziął w czwartek udział w debacie ze Sławomirem Mentzenem.
- Jednym z tematów, w którym politycy się ze sobą nie zgadzali, była innowacyjność i teoria pułapki średniego dochodu.
- "Szlachcic dokładnie tyle się wzbogaci, ile mniej dostaną chłopi" - skrytykowała wypowiedź Mentzena ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
W czwartek były premier i wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki wziął udział w spotkaniu z liderem Konfederacji w ramach wydarzenia "Piwo z Mentzenem" w Warszawie. Rozmawiali między innymi o finansach publicznych, podatkach czy ośmioletnich rządach PiS-u.
W pewnym momencie rozpoczęła się dyskusja dotycząca planu Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju przygotowanego pod kierownictwem Morawieckiego i zawartej w nim teorii pułapki średniego dochodu, której istnienie podważa Mentzen.
Według byłego premiera, "powinniśmy stawiać na innowacyjność". Jak przypomniał, na działalność badawczo-rozwojową w 2015 roku wydano 18 miliardów złotych. - 54 miliardy to jest wzrost wartości dodanej, ukryty poprzez promowanie innowacyjności - mówił i zapytał Metzena, dlaczego to skrytykował.
- Państwa rozwijają się w ten sposób, że przedsiębiorcy rozwijają swoje firmy, szukają nowych źródeł dochodu i jest zupełnie oczywiste, że jeżeli w danym państwie są niższe koszty pracy, to jest to pewna przewaga konkurencyjna i z tego się korzysta. Nie ma sensu próbować być na siłę innowacyjnym, bo podejmowanie innowacji to jest ryzyko. Na tym się zwykle traci pieniądze - odpowiedział Mentzen.
Wtedy przerwał mu Morawiecki, który zapytał publiczności, "czy to słyszy".
"Pułapka średniego dochodu nie istnieje"
Mentzen kontynuował: - Państwa i firmy muszą inwestować w innowacje wtedy, kiedy nie mają innego wyboru. Jak spojrzy pan na listę państw, które najwięcej wydają na innowacje i na listę państw, które są najbogatsze, to są to dokładnie te same państwa. Nie dlatego, że one wcześniej w coś inwestowały, tylko dlatego że one są zmuszone do bycia innowacyjnymi, bo mają bardzo wysokie koszty pracy.
- Nie wierzę własnym uszom, naprawdę - odpowiedział były premier.
- Ale to są twarde dane. Pułapka średniego dochodu nie istnieje - odpowiedział lider Konfederacji.
Pełczyńska-Nałęcz: utrwalanie modelu folwarku pańszczyźnianego
Wypowiedź lidera Konfederacji komentowała dzień później ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
"I tak, 'piątka Mentzena' stała się 'szóstką': Do 'Nie chcemy Żydów, homoseksualistów, aborcji, podatków i Unii Europejskiej' dochodzi 'nie chcemy innowacji'" - napisała, nawiązując do wypowiedzi Mentzena z 25 marca 2019 roku.
Zdaniem ministry, Konfederacja jest równoznaczna z "utrwalaniem modelu folwarku pańszczyźnianego". "Szlachcic dokładnie tyle się wzbogaci, ile mniej dostaną chłopi" - dodała.
Autorka/Autor: Kamila Grenczyn
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Lech Muszyński/PAP