"Mam płacz tych dzieci wciąż w głowie". Rzecznik praw dziecka o krytycznych wnioskach NIK

TVN24 | Polska

Autor:
akw//now
Źródło:
TVN24
Pawlak: Dorastałem w miejscu gdzie jest wciąż niestety cały czas działający dom małego dziecka. Mam płacz tych dzieci wciąż w głowieTVN24
wideo 2/15
TVN24Pawlak: Dorastałem w miejscu gdzie jest wciąż niestety cały czas działający dom małego dziecka. Mam płacz tych dzieci wciąż w głowie

Posłowie KO Michał Szczerba i Monika Rosa spotkali się z rzecznikiem praw dziecka Mikołajem Pawlakiem. Rozmawiali między innymi o problemie przemocy wobec dzieci i o systemie pieczy zastępczej. Pawlak mówiąc na wspólnej konferencji o finansowaniu działań w kierunku poprawy systemu, ocenił, że "bardzo wiele musi się zadziać". Dopytywany o konkretne kwoty twierdził, że jego biuro jest od tego "aby przedstawiać kierunki". Przypomniał też numer Dziecięcego Telefonu Zaufania.

Posłowie Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba i Monika Rosa rozmawiali w poniedziałek z Rzecznikiem Praw Dziecka Mikołajem Pawlakiem. Po spotkaniu zorganizowani wspólną konferencję w Sejmie.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Michał Szczerba ocenił, że "środki, którymi dysponuje Rzecznik Praw Dziecka są niewystarczające". - Wiemy o tym, że Fundusz Sprawiedliwości, który powinien zgodnie ze swoimi celami statutowymi służyć walce z przemocą domową, z przemocą wobec dzieci, nie spełnia swojej roli. To jest 400 milionów złotych, które nie wiadomo na co są wydatkowane - opisał. - Bardzo często są to decyzje subiektywne ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry - ocenił.

- 12 milionów co roku Fundusz Sprawiedliwości, który powinien walczyć z przemocą, wydaje na swoją promocję. 12 milionów to budżet Rzecznika Praw Dziecka - dodał.

CZYTAJ WIĘCEJ: Fundusz Sprawiedliwości: na co wydawane są setki milionów złotych >>>

Szczerba pozytywnie ocenił infolinię, która powstała w biurze Rzecznika. - Ale mamy jednak pełną świadomość, że to działanie nie zapewni bezpieczeństwa dzieciom - dodał.

"Tak naprawdę ginie gdzieś los dzieci, które są chore, z niepełnosprawnościami"

Posłanka Koalicji Obywatelskiej Monika Rosa mówiła na konferencji o problemie przemocy domowej wobec dzieci. - Bardzo często słyszymy o kolejnych dzieciach katowanych w swoich domach: ze skutkiem śmiertelnym, hospitalizowanych, zbyt późno odbieranych od rodziny, która nie spełnia swojej funkcji, która dzieci wykorzystuje, zaniedbuje i dręczy - wymieniła. - Aby zmienić to, potrzebna jest zmiana systemu - tłumaczyła.

Dodała, że nie otrzymała od Pawlaka informacji, ile dzieci co roku umiera i jest hospitalizowanych z powodu przemocy domowej. - Nie ma systemu, który sprawdzałby, jak wygląda reintegracja dziecka z rodziną biologiczną. Nie ma systemu, który sprawdzałby, dlaczego konkretne przypadki zabójstw i katowania dzieci dzieją się i co w systemie nie zadziałało - wyliczyła.

Rosa zwróciła także uwagę na kwestię pieczy zastępczej. Według niej zbyt wiele jest dużych domów dziecka, a zbyt mało rodzinnych domów dziecka oraz rodzin zawodowych i niezawodowych.

- Dlaczego wciąż nie istnieje centralny system, który informowałby o tym, jakie są dzieci do adopcji, jakie są miejsca w rodzinach adopcyjnych, jakie są miejsca w pieczy zastępczej? Tak naprawdę ginie gdzieś los dzieci, które są chore, z niepełnosprawnościami, które trafiają do wielkich instytucji pomocy społecznej i giną w systemie zgubione, nie przeznaczone do tego, żeby móc być kochanymi - czy to w pieczy zastępczej, czy to w rodzinie adopcyjnej - mówiła. - Dziecko nie ma swojego reprezentanta w systemie - podsumowała.

Posłowie zapowiedzieli, że z Rzecznikiem Praw Dziecka umówili się na kolejne spotkanie w jego biurze.

Rosa: Bardzo często słyszymy o kolejnych dzieciach katowanych w swoich domach. Potrzebna jest zmiana systemuTVN24

"Mam płacz tych dzieci wciąż w głowie, bo niedaleko mieszkałem"

Pawlak na konferencji przypomniał numer Dziecięcego Telefonu Zaufania: 800 12 12 12. - Będzie potrzebne wsparcie szczególnie wszystkich stron politycznych, ponieważ potrzebny jest udział samorządów i ich finansowania, dlatego bardzo proszę o szeroką koalicję w tym temacie - apelował.

Na konferencji pytania Pawlakowi zadał reporter TVN24 Radomir Wit. Pierwsze z nich dotyczyło raportu Najwyższej Izby Kontroli z września 2020 roku o opiece nad dziećmi w pogotowiach opiekuńczych i rodzinnych. Według niego między innymi "rodzin zastępczych jest za mało, przez co dzieci zbyt długi czas spędzają w interwencyjnych placówkach opiekuńczo-wychowawczych", a "dotyczy to zwłaszcza dzieci poniżej 10. roku życia". "Sytuacja wymaga naprawy systemowej" - wskazano w raporcie NIK.

nik.gov.pl

Pawlak odpowiedział, że na temat raportu Najwyższej Izby Kontroli oraz doświadczeń w tym zakresie, z biur poselskich czy biura RPD, rozmawiał z posłami Koalicji Obywatelskiej. Dodał, że sam dorastał w sąsiedztwie wciąż działającego domu małego dziecka. - Jest tam zdaje się siedemdziesięcioro czy osiemdziesięcioro niemowląt, również noworodków. Czegoś takiego nie powinno już być - ocenił. - Mam płacz tych dzieci wciąż w głowie, bo niedaleko mieszkałem - dodał.

- Wszystkich, którzy mogliby przyjąć dziecko czasowo do pieczy zastępczej czy adoptować, proszę, żebyście państwo rozważyli te możliwości, żeby takich dzieci nie było, bo to jest pierwszy krok: nasza ludzka wrażliwość - powiedział.

Wypowiadając się o kwestiach systemowych i wsparciu systemowym, Pawlak powiedział, że "bardzo wiele musi się zadziać". - To wymaga opisania. Na takie wystąpienie generalne jesteśmy z państwem posłami umówieni - zapowiedział. - Mam nadzieję, że za miesiąc będzie duży postęp w tej sprawie - dodał.

Pawlak o Dziecięcym Telefonie ZaufaniaTVN24

"Musimy rozpocząć debatę na temat reformy całego systemu"

Pawlak dopytywany był również, jaka kwota powinna być przeznaczona, aby poprawić sytuację i usprawnić system w tej kwestii. - To są kwestie, o których Rzecznik Praw Dziecka dowiaduje się z wielu poszczególnych, indywidualnych wystąpień generalnych w różnych aspektach, łącznie z 500 plus, łącznie z programem Dobry Start [Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej - przyp. red.] w pieczy zastępczej - odpowiedział RPD.

- Wiele aspektów musi być spełnionych - dodał, wymieniając tutaj "współpracę z samorządami", które - jak mówił - "mają budżety na te sprawy". - To kwestia dotacji dla rodzin zastępczych, dla rodzinnych domów dziecka, dla domów dziecka. Musimy rozpocząć debatę na temat reformy całego systemu - oświadczył.

Na zwrócenie uwagi, że raport NIK-u opublikowany został we wrześniu ubiegłego roku i pytanie, co od tego czasu udało się zrobić, chociażby w kwestii pieczy zastępczej, Pawlak odpowiedział: - Inicjatywa legislacyjna, ustawodawcza i te szczegóły są w różnych gremiach. Część jest po stronie posłów - niezależnie, czy ze strony rządzącej czy opozycji. Część jest po stronie rządowej, która ma te dane.

"Zapraszam wszystkich do współpracy"

- Jako rzecznik jestem, aby to zbierać, kumulować i zrobić wspólne wystąpienie. Zapraszam wszystkich do współpracy - stwierdził Pawlak. - Jesteśmy od tego, aby przedstawić kierunki. Te kierunki zostały przedstawione - podsumował.

Rzecznik praw dziecka przypomniał, że co roku w maju organizowany jest kongres pieczy zastępczej, "gdzie wręczane są odznaczenia państwowe dla najbardziej zasłużonych rodzin zastępczych". - W maju na tej konferencji moglibyśmy przedstawić wstępny, może nawet daleko idący projekt dotyczący tej reformy - mówił. Pawlak nie odpowiadał na dalsze pytania i opuścił konferencję.

Pytania dziennikarza TVN24 do Rzecznika Praw DzieckaTVN24

Autor:akw//now

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24