"W ten sposób wyrżniemy się jak Tutsi z Hutu". Tak PiS wybierało sędziów TK

Polska

W Sejmie burzliwa dyskusjaFacebook / Kinga Gajewska
wideo 2/36

Julia Przyłębska, Henryk Cioch, Lech Morawski, Mariusz Muszyński i Piotr Pszczółkowski zostali wybrani przez Sejm głosami PiS nowymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Wybór poprzedziła długa i burzliwa dyskusja w Izbie.

OBRADY SEJMU - MINUTA PO MINUCIE

Wybór każdego z nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego był oddzielnie głosowany.

Głosowania poprzedziła niezwykle burzliwa dyskusja w Sejmie, a następnie przerywane były one seriami pytań poselskich i wnioskami formalnymi. Posłowie opozycji m.in. zarzucali sędziom niespełnianie wymogu apolityczności i związki z PiS.

Jeszcze przed posiedzeniem Sejmu Nowoczesna złożyła wniosek o odroczenie go i ponowne prace w sejmowej komisji sprawiedliwości w sprawie wyboru nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

- Zgodnie z faktem, że komisja była pozbawiona podstawowych możliwości wysłuchania wypowiedzi kandydatów, zadawania pytań, zostały złamane wszelkie dopuszczalne normy etyczne, bardzo proszę, by przywrócić tę możliwość - powiedział w Sejmie Jerzy Meysztowicz (Nowoczesna).

Zarzuty o łamanie prawa przez PiS

Wniosek ten został odrzucony i rozpoczęła się wielogodzinna dyskusja i zadawanie pytań, w czasie których posłowie opozycji zarzucali PiS łamanie prawa oraz procedur parlamentarnych.

- Zapamiętamy panu Marszałkowi legitymowanie działań niezgodnych z prawem - tak poseł Michał Szczerba z PO zwrócił się do Marka Kuchcińskiego.

- Dziś kończy się kolejny akt smutnego spektaklu, nie tylko zmierzający do stopniowej marginalizacji Trybunału Konstytucyjnego, ale i konstytucji - ocenił podczas debaty Krzysztof Paszyk (PSL).

- Skąd pewność, że sędziowie wybrani przez poprzedni układ koalicyjny nie będą służyć ojczyźnie, a ci, którzy mają być wybrani dzisiaj, będą? Poczekajcie do jutrzejszego orzeczenia TK, wtedy nie będzie ryzyka, że narażacie prezydenta Andrzeja Dudę na Trybunał Stanu - wzywał Ryszard Petru (Nowoczesna).

- Sytuacja, z którą mamy do czynienia, ten żenujący spektakl jest dowodem, iż powinniśmy w trybie natychmiastowym przystąpić do pracy nad nową konstytucją RP. Z tym hasłem szliśmy do wyborów i tej idei jesteśmy wierni - podkreślił Paweł Kukiz.

- Jeżeli ktoś miał jeszcze wątpliwości, czemu miał służyć czerwcowy zamach PO i PSL na Trybunał Konstytucyjny, to od wczoraj ma niezbite dowody na zawłaszczenie TK przez PO. Zmierzało to do zablokowania reform, do przeprowadzenia których Polacy zobowiązali Prawo i Sprawiedliwość - bronił wyboru poseł PiS Stanisław Piotrowicz. Jego słowa były przerywane okrzykami "precz z komuną" dobiegającymi z ław opozycji.

Okrzyki "Precz z komuną", gdy na mównicę wyszedł Stanisław Piotrowicz (PiS)tvn24

- Konstytucja to nie jest rzecz, którą dostaliśmy w prezencie, myśmy ją wywalczyli; proszę, by jej nie niszczyć – mówiła jeszcze przed głosowaniem Henryka Krzywonos-Strycharska (PO).

"Chodzi o konstytucję, którą sobie wywalczyliśmy. Nie ośmielmy się jej zniszczyć"tvn24

Z kolei Agnieszka Pomaska (PO) zgłosiła wniosek o zmianę sposobu prowadzenia obrad. - Te obrady są prowadzone w sposób skandaliczny – powiedziała. Argumentowała, że we wtorek na posiedzeniu komisji zamykano parlamentarzystom usta i zaapelowała do marszałka, by tego błędu nie powielał.

Kuchciński odpowiedział, że taki wniosek jest niemożliwy, regulamin przewiduje jedynie wniosek o zmianę sposobu prowadzenia dyskusji. - To jest zasadnicza różnica. Nie jesteśmy w punkcie dyskusji – zaznaczył.

Pomaska: te obrady są prowadzone w sposób skandaliczny tvn24

O uspokojenie nastrojów apelował poseł Janusz Sanocki (niezrz.). - Chcę powiedzieć do państwa wszystkich, jak tu siedzimy: proszę i błagam - obniżmy tę histerię. Bo w ten sposób wyrżniemy się jak Tutsi z Hutu - powiedział. Prosił o wzajemny szacunek, bo "my obniżamy w tej chwili rangę nie tylko Trybunału, ale i Sejmu przede wszystkim".

Sanocki: wyrżniemy się jak Tutsi z Hutu tvn24

Nawiązał też do wtorkowego posiedzenia komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która zajmowała się kandydaturami na sędziów TK. - Przecież to państwo posłowie z PO zrobiliście piekielną awanturę właśnie nadużywając wniosków formalnych i wstając, rozmawiając zerwaliście wczoraj komisję - dodał.

Uchwały stwierdzające nieważność wyboru sędziów

Ogłoszenie nowego naboru to rezultat przyjęcia w zeszłym tygodniu w nocy ze środy na czwartek uchwał stwierdzających, że wybór 5 sędziów TK dokonany w październiku, nie miał mocy prawnej, oraz wprowadzenia zmiany w regulaminie Sejmu pozwalającej marszałkowi na ustalenie terminu składania wniosków ws. kandydatur na sędziów TK w przypadkach nieopisanych dotąd w regulaminie.

Trybunał Konstytucyjny wystąpił do Sejmu, by powstrzymał się od wyboru nowych sędziów TK do czasu wydania wyroków wobec ustawy o TK oraz jej nowelizacji. Wniosek o to złożył do TK poseł PO Borys Budka, jeden z autorów skarg do TK w tej sprawie. TK uzasadnił takie swe prawomocne postanowienie chęcią zapobieżenia "kryzysowi konstytucyjnemu, polegającemu na uniemożliwieniu Trybunałowi wykonywania jego kompetencji w konstytucyjnie określonym składzie 15 sędziów".

Głosowanie w Sejmie otworzyło drogę do przyjęcia ślubowania od nowo wybranych sędziów przez prezydenta. Andrzej Duda zrobił to w czwartek rano.

Dwa orzeczenia TK

W czwartek TK ma zbadać przyjętą w czerwcu ustawę o TK, która była podstawą wyboru pięciu sędziów z 8 października. Wniosek taki pierwotnie złożyli posłowie PiS, który później wycofali, bo zdecydowali się na nowelizację ustawy. Wniosek ponowili posłowie PO i PSL. Do ich wniosku przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar - w zakresie kwestionującym przepis, na którego mocy Sejm wybrał następców dwóch sędziów, których kadencja kończy się w grudniu.

Z kolei 5 grudnia ma wejść w życie nowelizacja ustawy o TK uchwalona w listopadzie głosami PiS i Kukiz'15 (posłowie PO, Nowoczesnej i PSL opuścili salę). Umożliwia ona ponowny wybór pięciu sędziów Trybunału i wprowadza zasadę, że kadencja sędziego TK rozpoczyna się w dniu złożenia ślubowania wobec prezydenta RP, co następuje w 30 dni od dnia wyboru. W nowelizacji przyjęto także, że trzy miesiące od wejścia zmian w życie wygaszone będą kadencje Andrzeja Rzeplińskiego i Stanisława Biernata - jako prezesa i wiceprezesa TK.

Tę nowelę zaskarżyły do TK PO, Rzecznik Praw Obywatelskich i Krajowa Rada Sądownictwa. Trybunał rozpozna wnioski 9 grudnia.

Profesor Zoll: Trybunał Konstytucyjny dzisiaj w Polsce niestety nie spełnia swojej rolitvn24
wideo 2/35

Autor: mm/ja / Źródło: PAP, tvn24.pl

Raporty: