Palikot: Nowicka wystawiła do wiatru Grodzką i cały klub

Palikot nie widzi możliwości dalszej współpracy z Nowicką
Palikot nie widzi możliwości dalszej współpracy z Nowicką
Źródło: tvn24

- Wanda brnie w zaparte, nie ma innej możliwości niż usunięcie jej z klubu - stwierdził w "Faktach po Faktach" Janusz Palikot. W środę klub Ruchu Palikota zdecyduje, czy Wanda Nowicka przestanie być jego członkiem. - Prawda jest po mojej stronie, to Wanda nie dotrzymała słowa, oszukała klub, i zafundowała Ruchowi Palikota problemy - podkreślił Palikot, odnosząc się do tego, że nie zrezygnowała z funkcji wicemarszałka Sejmu.

Palikot zaznaczył, że w partii jest ogromne oczekiwanie, aby usunąć Nowicką z klubu RP. - Ludzie mają dość koalicji "brudnych rąk". Są po mojej stronie, a nie tych, którzy poparli Wandę Nowicką (PO, PSL i SLD - red.) - powiedział.

Stwierdził jednocześnie, że Nowicka oszukała klub.

- To Wanda Nowicka obiecała prezydium klubu, że złoży rezygnację, jeśli nie będzie odwołana (z funkcji wicemarszałka Sejmu - red.), to ona rekomendowała Ankę Grodzką, uważając, że jeśli ma odejść, to najlepszą następczynią będzie Anka Grodzka, to ona ją wystawiła do wiatru, podobnie, jak cały klub - powiedział Palikot.

"Nowicka chce być ofiarą"

Lider RP zaznaczył, że klub mógł podjąć decyzję ws. Nowickiej już w piątek. - Cały klub był za tym, nie było żadnego podziału, to kolejny mit, który próbuje się wmówić - zapewnił Palikot. - Klub jest zwarty i gotowy, jedyną osobą, która w piątek nie chciała podjąć tej decyzji, to byłem ja - dodał.

Jak wyjaśnił, nie chciał rozstrzygać o losach Nowickiej w ogromnych emocjach. - Gdybyśmy podjęli decyzję, przy absolutnej jednomyślności, to zachowalibyśmy się wobec niej (Nowickiej - red.) tak, jak ją traktuje Tusk czy Miller - powiedział lider RP.

W opinii Palikota, to sama Nowicka chce być ofiarą, bo przyjęła wsparcie wrogów, tych, którzy ją skrzywdzili we wcześniejszych głosowaniach, czyli PO, PSL i SLD.

Lider RP stwiedził, że obecnie nie ma już możliwości dalszej współpracy z Nowicką. Choć jednocześnie nie wykluczył, że będzie ona możliwa w przyszłości, może za kilka miesięcy, kiedy - jak się wyraził - Nowicka zrozumie błędy, jakie popełniła. - W polityce nie można mówić "nigdy" - powiedział Palkot.

Zapowiedział, że RP nie zrezygnuje z próby zmiany wicemarszałka Sejmu i będzie proponować na to stanowisko Annę Grodzką.

Zdecyduje klub

Posiedzenie klubu RP, który ma zdecydować, czy usunąć Wandę Nowicką, zaplanowano na środę na godz. 14.30. Większość posłów RP, na czele z Palikotem, opowiedziała się za pozbawieniem jej członkostwa w klubie.

To pokłosie tego, że Nowicka, wbrew klubowi RP, nie zrezygnowała z funkcji wicemarszałka Sejmu.Wcześniej Sejm odrzucił wniosek o odwołanie Nowickiej.

Posłowie RP domagali się odwołania Nowickiej, bo ta przyjęła nagrodę za 2012 rok, w wysokości 40 tys., podobnie jak pozostali członkowie Prezydium Sejmu.

"Jeśli Kwaśniewski chce zrezygnować, to teraz"

Palikot, pytany czy nadal wierzy w powodzenie projektu politycznego "Europa Plus", w którym oprócz niego i Marka Siwca znajdzie się też Aleksander Kwaśniewski, odpowiedział, że tak.

Ale, jeśli jak się wyraził, Kwaśniewski nie chciałby uczestniczyć w nowej inicjatywie politycznej, która miałaby m.in. przygotować listy wyborcze do Parlamentu Europejskiego, to lepiej, żeby poinformował o tym teraz.

- Jeśli Aleksander Kwaśniewski, przerażony tą sytuacją (awanturą wokół Nowickiej - red.), zrezygnuje z tej współpracy, to lepiej, że to się stanie teraz niż za rok - powiedział Palikot, dodając, że podobnych ataków na partię, jak w sprawie Nowickiej, będzie jeszcze wiele.

- Im szybciej projekt oczyści się z elementów, ktore dają radę, bądź nie, tym lepiej - ocenił lider RP.

Wyraził jednocześnie nadzieję, że Kwaśniewski nie zrezygnuje.

Kwaśniewski zaprosił Palikota i Siwca na piątek 22 lutego. Politycy będą rozmawiać o udziale byłego prezydenta w inicjatywie "Europa Plus".

Autor: mac//gak / Źródło: tvn24

Czytaj także: