Kurski porównał rozgłos, jaki nadano sprawie tajemniczego usunięcia sondażu o ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego ze strony PO z aferą, jaka wybuchła po słowach byłego premiera, który zarzucił internautom niecne rozrywki.
KACZYŃSKI O INTERNAUTACH, PIWIE I PORNOGRAFII
Platforma Obywatelska dopuściła się prawdziwego skandalu internetowego. Opublikowano sondaż, ale gdy wyniki różniły się od oczekiwań właścicieli strony, został zawieszony, a potem pojawiły się "właściwe" wyniki. Jacek Kurski
Jak to było z sondażem?
O zwieszonym sondażu informowaliśmy już wcześniej. Na stronie internetowej Platformy Obywatelskiej nie można już oddawać głosów w ankiecie, czy posłowie powinni ratyfikować Traktat Lizboński. Powód? PO zawiesiła publikację sondażu, bo - jak twierdzi - jej wynikami zaczęli manipulować hakerzy. O "dziwnie" zmieniających się wynikach dowiedzieliśmy się dzięki platformie Kontakt TVN24.
Zamiast sondażu w sprawie ratyfikacji Traktatu na stronie PO można dziś już zobaczyć jedynie lakoniczny komunikat, z którego wynika, że administratorzy strony zdecydowali o odpublikowaniu sondażu w związku z uzasadnionymi podejrzeniami, że ktoś mógł rzeczywiście manipulować wynikami sondy.
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24/PAP/Tomasz Gzell