Polska

"Niczego druzgocącego nie usłyszałem". Rostowski nie przekonał "muszkieterów"?

Polska

Rostowski nie przekonał "muszkieterów"?
tvn24Decyzję o głosowaniu niezdecydowani posłowie podejmą w piątek

- Niczego druzgocącego z ust pana premiera Rostowskiego nie usłyszałem, nie mam też wrażenia, żeby on wyszedł zdruzgotany moimi argumentami - powiedział po spotkaniu w Sejmie Jarosław Gowin. W czwartek późnym popołudniem klub PO debatował m.in. o noweli ustawy o finansach publicznych dotyczącej zawieszenia progu ostrożnościowego. W spotkaniu udział wzięli m.in. minister finansów Jacek Rostowski i dwaj - z trzech - niezdecydowanych posłów: Jarosław Gowin i John Godson. Po zakończeniu posiedzenia politycy nie chcieli zdradzić, czy Rostowski przekonał ich do swoich racji i jak zagłosują w piątek.

- Mam wrażenie, że premier Rostowski nieco może w sposób zbyt dramatyczny przedstawił państwu przebieg spotkania - powiedział po spotkaniu klubu PO Jarosław Gowin.

Polityk nawiązał do wypowiedzi ministra finansów, który opuszczając czwartkowe spotkanie miał rzucić do dziennikarzy, że "argumenty były druzgocące". Nie sprecyzował, o czyje racje chodzi.

W spotkaniu nie uczestniczył Jacek Żalek, z kolei John Godson miał po nim wyznać, że ciągle jest niezdecydowany.

Oszczędzać zamiast zawieszać próg

Jeszcze przed spotkaniem były minister sprawiedliwości zadeklarował przed rozpoczęciem spotkania klubu, że jest "otwarty na argumenty" Rostowskiego. - Będę słuchał tych argumentów. Przez ostatnie dni rozmawiałem z bardzo wieloma ekonomistami, zdecydowana większość z nich podziela moje stanowisko, nie stanowisko pana premiera Rostowskiego - mówił Gowin dziennikarzom.

- Chcę przypomnieć, że to ten sam minister parę lat temu wprowadzał ten próg ostrożnościowy. Ten próg bardzo dobrze działał. Dlaczego mielibyśmy więc dziś z niego rezygnować? - pytał polityk. Według niego rząd - zamiast zawieszać próg ostrożnościowy - powinien ciąć wydatki.

Zawieszą posłów?

Jeśli Gowin, Godson i Żalek nie poprą w piątek rządowego projektu ws. finansów publicznych, to prawdopodobnie czeka ich zawieszenie w prawach członka klubu PO. Decyzja zapadnie w piątek.

Szef klubu PO Rafał Grupiński, pytany o przyszłość trzech posłów - gdyby w piątek zagłosowali inaczej niż cały klub - powiedział, że "wtedy sami podejmą decyzję o przynajmniej czasowym rozstaniu z klubem PO". - Oczekuję od nich jutro lojalności, mam nadzieję, że się zreflektują - oświadczył Grupiński.

Z kolei wiceszef klubu Platformy Andrzej Biernat zapowiedział w czwartek, że jeśli Gowin, Godson i Żalek w piątek ponownie nie poprą projektu ws. finansów publicznych, to on złoży wniosek o wyrzucenie ich z partii.

"Recydywa"?

Gowin, a także dwóch jego partyjnych zwolenników: Jacek Żalek i John Godson wstrzymali się w środę - wbrew dyscyplinie klubowej - od głosu w głosowaniu nad odrzuceniem w pierwszym czytaniu rządowego projektu nowelizacji ustawy o finansach publicznych, dotyczącym zawieszenia pierwszego, 50-procentowego progu ostrożnościowego.

Zastrzegli jednocześnie, że jeśli nikt nie przekona ich, że nowelizacja ustawy o finansach publicznych jest bezpieczna dla gospodarki, to w piątek, podczas głosowania ws. uchwalenia ustawy, ponownie nie poprą tej propozycji.

Autor: pk//bgr / Źródło: PAP, TVN24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości