Morawiecki: Polacy z prowincji Hubei są w drodze do Francji. Do kraju wrócą wojskowymi samolotami

TVN24 | Polska

Autor:
pp//rzw
Źródło:
PAP
Ewakuacja Polaków z Wuhan w tokuTVN24
wideo 2/32
TVN24Ewakuacja Polaków z Wuhan w toku

W związku z sytuacją epidemiologiczną w chińskiej prowincji Hubei zdecydowałem o ewakuowaniu stamtąd obywateli Rzeczypospolitej Polskiej - poinformował Mateusz Morawiecki. Premier przekazał w sobotę wieczorem, że są już oni w drodze do Paryża, skąd przylecą wojskowymi samolotami do Wrocławia.

Raport tvn24.pl: Koronawirus z Chin

O tym trzeba pamiętać. Jak chronić się przed zakażeniem koronawirusem z Chin?

O ewakuacji Polaków z chińskiej prowincji Hubei Mateusz Morawiecki poinformował w sobotę wieczorem na Facebooku.

"W związku z sytuacją epidemiologiczną w chińskiej prowincji Hubei zdecydowałem o ewakuacji stamtąd obywateli Rzeczypospolitej Polskiej" - napisał premier. Dodał, że Polacy są już "w drodze do Francji, skąd zostaną przetransportowani specjalnymi wojskowymi samolotami Polskich Sił Zbrojnych do Wrocławia". Szef rządu zapewnił, że "wśród pasażerów nie ma osób z podejrzeniem chorób zakaźnych, ale po wylądowaniu wszyscy profilaktycznie przejdą szczegółowe badania".

"Zdrowie naszych Obywateli jest dla nas najwyższym priorytetem. Państwo Polskie nigdy nie zostawia Ich bez właściwej opieki" - zakończył Morawiecki.

"Opuszczą szpital, jak będziemy mieli pewność, że nie są zarażeni koronawirusem"

Ministerstwo Zdrowia w sobotę poinformowało, że Polacy wracający zorganizowanym przez państwo polskie transportem z miasta Wuhan w Chinach trafią w kraju do szpitali na oddziały zakaźne na obserwacje. Od każdej osoby zostaną pobrane próbki do badań diagnostycznych pod kątem obecności koronawirusa – przekazał rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz. - Opuszczą szpital, jak będziemy mieli pewność, że nie są zarażeni koronawirusem – dodał rzecznik MZ.

W Polsce – jak podaje MZ - aktywnym monitoringiem w kontekście koronawirusa objętych jest ponad 500 osób. Ministerstwo apeluje o tonowanie emocji i rozsądne reakcje na infekcje.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w związku z koronawirusem ogłosiła stan zagrożenia zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym. Termin ten używany jest w sytuacji ryzyka rozprzestrzeniania się choroby, co wymaga skoordynowanej reakcji państw. Polska wdrożyła standardy WHO na długo przed ogłoszeniem stanu zagrożenia.

MSZ odradza wyjazdy, LOT zawiesza rejsy

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wyjazdy nie tylko w region Hubei, którego stolicą jest Wuhan, ale także do Chin.

W sobotę wieczorem na Lotnisku Chopina wylądował lecący z lotniska Pekin-Daxing w Chinach Boeing 787 Dreamliner PLL LOT z 278 pasażerami na pokładzie. - Zgodnie z informacjami, które posiadam, na pokładzie samolotu Polskich Linii Lotniczych LOT nie przebywały żadne osoby, które mogłyby w ostatnich dniach znajdować się w prowincji, do której należy miasto Wuhan - powiedział rzecznik LOT Michał Czernicki.

W związku z epidemią koronawirusa zarząd Polskich Linii Lotniczych LOT zdecydował tymczasowo zawiesić do 9 lutego rejsy do Pekinu. Normalnie LOT lata bezpośrednio z Warszawy na dwa pekińskie lotniska: Stołeczne Międzynarodowe Lotnisko Pekin (PEK) i Pekin-Daxing (PKX) siedem razy w tygodniu.

Według najnowszych danych, na całym świecie jest blisko 12 000 zakażonych koronawirusem. Zmarło 259 osób. Poza Chinami, nie ma doniesień o zgonach w innych państwach.

CZYTAJ: Jak rozprzestrzenia się koronawirus? Aktualizowana mapa >>>

Potwierdzone przypadki koronawirusa na świecieTVN Meteo

Nowy typ koronawirusa wykryto w chińskim mieście Wuhan w grudniu 2019 roku. Objawy choroby to gorączka, trudności w oddychaniu, a także nacieki w płucach. Światowa Organizacja Zdrowia przesłała do szpitali na całym świecie wytyczne, dotyczące zapobiegania i kontroli zakażeń.

Wirus powoduje zapalenie płuc, które jest nieco lżejsze od zespołu ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej SARS, czyli nietypowego zapalenia płuc. Pojawiło się ono po raz pierwszy w końcu 2002 roku w chińskiej prowincji Guangdong.

Autor:pp//rzw

Źródło: PAP

Raporty: