Dodał też, że ufa tym politykom lewicy, którzy zapewniają go, że takich kont nie mają. Przekonuje też, że nie zna Petera Vogla, nazywanego przez media "kasjerem lewicy". Vogel - niegdyś skazany za zabójstwo i ułaskawiony właśnie przez Kwaśniewskiego - przez długie lata pracował na wysokich stanowiskach w szwajcarskich bankach:
- Kiedy podpisywałem ułaskawienie, na liście było dziesięć nazwisk. Wszystkie wnioski wystosował prokurator generalny Śnieżko. To był prawicowy rząd Jerzego Buzka. Minister sprawiedliwości była Hanna Suchocka - wyjaśniał były prezydent. Według niego, wyjątkowe byłoby, gdyby którymś z tych wniosków zainteresował się "szczególnie". - Skoro wnioski były popierane przez prokuratora generalnego, to podpisałem - mówi.
Były prezydent był też pytany o bieżącą politykę (w weekend stanął na czele rady programowej Lewicy i Demokratów). Kwaśniewski nie wykluczył, że LiD zawalczy w najbliższych wyborach o elektorat Prawa i Sprawiedliwości. - Polityka prorodzinna powinna być prowadzona także przez centrolewicę. Będąc lewicowcem trzeba też poważnie myśleć o wzroście środków na służbę zdrowia - wylicza.
- Problem PiS jest w samym PiS. Partia prowadzi politykę, którą odstręcza i obraża Polaków -dodaje.
Były prezydent uważa, że zadanie, jakie ma przed sobą LiD, to "pogodzenie efektywnej gospodarki rynkowej z tym, co należy się ludziom", a więc liberalizmu Partii Demokratycznej z właściwym lewicy programem socjalnym.
Źródło: tvn24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24