Krauze, podejrzewany o udział w przecieku z tajnej akcji CBA przeciw Andrzejowi Lepperowi, może spokojnie wracać do kraju. I wróci jeszcze w tym roku - podaje dziennik.pl. - Mój klient za tydzień zdecyduje o tym, kiedy dokładnie pojawi się w Polsce. Ale będzie to prawdopodobnie jeszcze przed świętami. Nie ukrywam, że Ryszard Krauze czekał na taką decyzję prokuratury - mówi dziennikowi.pl mecenas Krzysztof Bachmiński.
Warszawska prokuratura nadal jednak chce "wykonać czynności z jego udziałem" - powiedziała rzeczniczka prokuratury Katarzyna Szeska. - Termin przesłuchania pana Krauzego nie został jeszcze wyznaczony, ale są do wykonania czynności z jego udziałem. Podchodzimy jednak do tej sprawy ze spokojem - zapewniła Szeska.
Ćwiąkalski: nic nie wiedziałem o decyzji prokuraturyMinister Zbigniew Ćwiąkalski zapewnia, że nic nie wiedział o decyzji prokuratury cofającej nakaz zatrzymania Krauzego i że dowiedział się tego od "Dziennika".
- Nikt chyba nie sądzi, że ja zadzwoniłem i zażądałem cofnięcia nakazu - powiedział Zbigniew Ćwiąkalski w "Magazynie 24 Godziny". Powiedział też, że nie wie kto podjął taką decyzję i nikt przed jej podjęciem nie pytał go o jej słuszność.
Ćwiąkalski: Nie kazałem cofnąć nakazu
- Ja nie mam co akceptować, bo nikt mnie o to nie pytał, na to trzeba patrzeć obiektywnie. Komentowanie, że oligarchowie mogą się czuć bezkarnie jest absurdalne - skomentował Ćwiąkalski wypowiedzi Aleksandra Szczygły i Jacka Kurskiego sugerujące, że Platforma chroni wpływowe osoby.
Minister sprawiedliwości powiedział, że od wydania nakazu kilka rzeczy mogło spowodować zmianę decyzji śledczych. - Sąd uchylił przecież nakazy wobec pozostałych oskarżonych w tej sprawie. Uznał, że ich zatrzymanie było niezgodne z prawem - mówił Ćwiąkalski.
Decyzja prokuratury jest zgodna z ekspertyzą prawną Ćwiąkalskiego, którą napisał zanim został ministrem sprawiedliwości. Wynikało z niej, że Krauze nie powinien być zatrzymywany, bo prokuratorskie zarzuty przeciw niemu są słabe.
PiS atakujePolitycy PiS nie zostawiają na Ćwiąkalskim i PO suchej nitki. - Platforma daje sygnał wpływowym: Nic wam się nie stanie, nawet jeśli popełnialiście przestępstwa - komentuje tę sprawę Aleksander Szczygło.
- Teraz najlepiej widać, po co Platforma wygrała wybory. W sferze picu na okrągło mówi się, że ktoś spalił Piterze samochód, bo twardo walczyła z korupcją. A w sferze realnej, pod rządami Platformy, po cichu zapadają decyzje korzystne dla Krauzego" - oburza się w rozmowie z "Dziennikiem" Jacek Kurski z PiS.
Pawlak: Krytyka PiS to przesadaZdaniem Waldemara Pawlaka krytyka polityków PiS jest przesadna.
Waldemar Pawlak uważa, że prokuratura dobrze zrobiła cofając nakaz zatrzymania Krauzego
- To jest przesada politycznego myślenia. Ta decyzja prokuratury nie przesądza postępowania. To wyjaśni sąd - powiedział minister. Dodał też, że sprawa Krauzego od początku dotyczyła PiS. - Ta sprawa dotyczyła walk wewnętrznych w PiSie. Pana Kaczmarka. Nie rozpętujmy histerii - skomentował Waldemar Pawlak.
Wicepremier zaznaczył też, że przedsiębiorcy nie mogą być prześladowani przez organy państwa. - Jeżeli w wyniku tej demonstracji władzy akcje spółek spadły o 1,5 mld złotych, to czy była ona warta ceny? - pytał były premier.
kwj/mkos
Źródło: Dziennik.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24