"Gdybym mogła, tobym uciekła przez bramę". Co się dzieje w ośrodku w Czernichowie?

Źródło:
TVN24
Trudna sytuacja w ośrodku w Czernichowie
Trudna sytuacja w ośrodku w CzernichowieTVN24
wideo 2/4
Trudna sytuacja w ośrodku w CzernichowieTVN24

Pracownicy są załamani, przepracowani i bez sprzętu ochronnego. Pensjonariusze - chorzy i przestraszeni. Kierownictwo prywatnego ośrodka opiekuńczo-leczniczego w Czernichowie koło Żywca zapewnia, że nic złego się nie dzieje. Sanepid i policja próbują ustalić, jak wygląda sytuacja w obiekcie. Materiał Artura Warcholińskiego, reportera magazynu "Czarno na białym".

Pan Marian przyjechał własnym samochodem do prywatnego ośrodka opiekuńczo-leczniczego w Czernichowie na trzy tygodnie. W środku jest już dwa miesiące. – Nie mamy kontaktu z nikim poza obsługą, która tu chodzi - mówi. Pensjonariusze Śląskiego Centrum Opieki Długoterminowej w Czernichowie boją się o swoje zdrowie i życie, a pracownicy alarmują, że w ośrodku umierają ludzie. Placówka jest objęta kwarantanną w związku z epidemią COVID-19. Przebywa w niej około 170 pensjonariuszy oraz pracownicy – 12 opiekunek i trzy pielęgniarki.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Personel zarejestrował, co dzieje się w zamkniętym ośrodku. Pracownicy Centrum zgodzili się opowiedzieć o panującej tam sytuacji pod warunkiem zachowania anonimowości. Boją się konsekwencji ze strony właścicieli. Mówią, że są przemęczeni fizycznie i psychicznie. – Nam jest ciężko na to patrzeć, bo czasem wybieramy między nakarmieniem ich a przebraniem – mówi jedna z pracownic. – My już opadamy z sił, po prostu opadamy z sił – dodaje inna. Jedna z pielęgniarek informuje, że załoga "z wielką łaską dostała maseczki, które po dwóch godzinach i tak zostały zabrane".

"To ich tak zszokowało, że personel przemieszcza się między pacjentami, nie mając podstawowych maseczek"

Śląskie Centrum Opieki Długoterminowej w Czernichowie to prywatny ośrodek oferujący szeroki zakres usług – są tu osoby starsze, a także pacjenci chorzy psychicznie. Oferowana jest też opieka paliatywna, ale też rehabilitacja. Za część usług płaci państwo. – To jest zakład, który ma podpisaną umowę z NFZ. Jest też część komercyjna. To właściciele powinni zapewnić całodobową ochronę medyczną, a tak naprawdę tam od dwóch tygodni nie ma lekarza – wyjaśnia starosta żywiecki Andrzej Kalata.

Żywiecka Powiatowa Inspekcja Sanitarna zarządziła w ośrodku kwarantannę po tym, gdy jeden z pracowników dowiedział się, że jest zakażony koronawirusem. – Nasze pogotowie było tam wezwane 7 kwietnia, jeszcze nie było potwierdzonego żadnego przypadku, ale stwierdzili, że muszą zawiadomić sanepid, ponieważ personel nie miał żadnych zabezpieczeń – mówi Andrzej Kalata. – To ich tak zszokowało, że personel przemieszcza się między pacjentami, nie mając podstawowych maseczek – dodaje.

Zarządzający centrum nie wypowiadają się przed kamerami, a prezes spółki Aleksandra Jeziorny wystąpiła tylko raz – 21 kwietnia informacje o tym, iż ośrodek nie był wcześniej wyposażony w środki ochrony osobistej nazwała "rażącą nieprawdą". – Wszystkie dokumenty i wszystkie dowody w tej sprawie zostaną przekazane do prokuratury. Ja już więcej nie będę wypowiadała się przed kamerami i nie będę udzielała żadnych informacji – zapowiedziała.

KORONAWIRUS – NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE. RAPORT TVN24.PL >>>

Prezes ośrodka Aleksandra Jeziorny zapewnia, że placówka była wyposażona w niezbędne środki ochronneTVN24

Sanepid nie wchodzi do ośrodka

Fakty są takie, że tydzień od pierwszego zakażenia chorych było już 22 pensjonariuszy i czterech pracowników – potwierdziły to testy. Zamknięci w ośrodku twierdzą, że zawiodły procedury. – Sytuacja jest o tyle ciężka, że na odcinku zakażonym pracują również dziewczyny, które pracują na odcinku czystym i niestety z tym zakażeniem mają do czynienia – mówi jedna z pracownic.

Z jednej strony dopływają alarmujące sygnały, z drugiej zapewnienia kierujących ośrodkiem, że wszystko jest zgodne z procedurami. Pełniąca obowiązki państwowego powiatowego inspektora sanitarnego Marta Micor mówi, że sanepid dysponuje pisemnymi informacjami, w których dyrektor ośrodka zapewnia, że personel posiada odpowiednie zabezpieczenia ochronne.

Starosta twierdzi, że to samorząd i bliscy pracowników dostarczali do ośrodka brakujący sprzęt. – To jest karygodne, że nie zabezpieczono ich w ten sprzęt – podkreśla. Powiadomił o sprawie prokuraturę. Nie rozumie, dlaczego pracownicy sanepidu osobiście nie sprawdzają ośrodka i przebiegu kwarantanny. – Sanepid nie jest od tego, żeby tylko w czasach pokojowych iść, by wodę zbadać. Powinni tam wejść i zobaczyć, jakie są warunki – uważa Andrzej Kalata. Marta Micor twierdzi jednak, że "w sytuacji, jaka ma tam miejsce, nie ma możliwości przeprowadzenia kontroli", czyli sanepid nie sprawdzi, bo zarządził kwarantannę.

"Psychicznie tu już niektórzy wysiadają"

Tymczasem, według relacji pracowników, w ośrodku umierają ludzie. Mówią o co najmniej dziesięciu zgonach w ciągu niecałych dwóch tygodni. Ale nie wiadomo na pewno, czy zgony mają związek z epidemią. Sprawą na zlecenie prokuratury zajmuje się policja.

- Nie dysponujemy na razie materiałem w postaci jakichś nagrań pochodzących z tego ośrodka – mówi Piotr Sowa, zastępca prokuratora rejonowego w Żywcu. Prokuratorzy prowadzą postępowanie, ale wejdą do ośrodka dopiero po zakończonej kwarantannie. – Jesteśmy na bieżąco informowani o ewentualnych zgonach pensjonariuszy, ewentualnie osób przewiezionych do innych szpitali. W najbliższych dniach będzie podejmowania decyzja, czy będą wykonywane sekcje – dodaje prokurator.

Kluczowe jest to, czy zmarli byli zakażeni i czy ośrodek to ognisko COVID-19. – Chcemy stąd uciekać – mówi jeden z pensjonariuszy. – Psychicznie tu już niektórzy wysiadają – dodaje. Przed Centrum stoi policja, ale nie po to, by sprawdzić zabezpieczenie personelu ośrodka, ale by nie wpuszczać do środka, ani nie wypuszczać z ośrodka żadnych osób. – Do chwili obecnej nie mieliśmy żadnej informacji ani zawiadomienia zgłaszającego interwencję policji wewnątrz tego budynku – mówi Mirosława Piątek rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Żywcu.

Pracownicy ośrodka informują, że w ciągu dwóch tygodni zmarło już dziesięć osóbTVN24

"Gdybym mogła, tobym uciekła przez bramę"

Pensjonariusze i personel ośrodka dzwonią przede wszystkim do dziennikarzy. O sytuacji poinformowali też lokalny samorząd. Zdaniem starosty, wojewoda ma odpowiednie uprawnienia do tego, żeby skontrolować sytuację w Śląskim Centrum Opieki Długoterminowej w Czernichowie. – Może będę prosił pana wojewodę o pomoc wojska – mówi Andrzej Kalata.

Do ośrodka weszła tylko niezależna grupa ratowników, a wkrótce dołączyło sześć sióstr zakonnych. – Po wejściu na obiekt wprowadziliśmy zmiany w sposobie zabezpieczenia tych osób z wykorzystaniem naszych środków ochrony indywidualnej – mówi Dawid Burzacki ze Zintegrowanej Służby Ratowniczej. Napisali raport, ale nie zdradzają jego treści. Ratownicy trzy dni czekali na zgodę kierownictwa ośrodka, by zacząć działać i próbować opanować sytuację.

W poniedziałek przeprowadzono testy ponad 170 osób z ośrodka. Kilka najciężej chorych przewieziono do szpitali. Pensjonariusze, którzy mogliby o własnych siłach opuścić ośrodek, wciąż nie wiedzą, kiedy będą mogli to zrobić. – Jakbym mogła, tobym uciekła przez bramę – mówi jedna z pensjonariuszek.

"Personel przemieszczający się po całym ośrodku praktycznie nie miał żadnych zabezpieczeń"

Starosta żywiecki Andrzej Kalata tłumaczy, że informacje, jakimi dysponował, nie pozostawiały mu nic innego, jak podpisać się pod złożonym doniesieniem do prokuratury.

 – Nieprzygotowany ośrodek, niezabezpieczony personel. Prosty przykład: w nocy z 12 na 13 (kwietnia), jak sanepid zamykał ten ośrodek, to my ze swojego wydziału zarządzania kryzysowego przekazywaliśmy im stroje zabezpieczające – mówi.

– Pierwszy raport zespołu pogotowia był z dnia 7 kwietnia. Wtedy nie było jeszcze potwierdzonego żadnego przypadku. Natomiast dolegliwości pacjentów wskazywały, że może już coś być. Raport naszego pogotowia był jednoznaczny: personel przemieszczający się po całym ośrodku praktycznie nie miał żadnych zabezpieczeń – dodaje starosta.

Kalata: personel przemieszczający się po całym ośrodku praktycznie nie miał żadnych zabezpieczeń
Kalata: personel przemieszczający się po całym ośrodku praktycznie nie miał żadnych zabezpieczeńTVN24

"To miejsce od tego wirusa szybko się nie uwolni"

Były Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz podkreśla, że "nie możemy patrzeć tylko na to, czy to jest podmiot publiczny czy prywatny". – Musimy pamiętać o tym, że tam w środku są ludzie, którzy wymagają opieki – zwraca uwagę.

Podkreśla, że każdy dom pomocy społecznej, każde miejsce, w którym jest dużo osób, jeśli dotrze do niego koronawirus, "to możemy powiedzieć, że od tego wirusa szybko się nie uwolni". – Niestety, jak pokazuje historia nie tylko naszego kraju, tam, gdzie jest społeczność zamknięta, ze wspólnymi miejscami posiłków i częstą komunikacją międzyludzką, powstrzymanie wirusa jest niemożliwe – dodaje.

- Apeluję do wszystkich zarządzających podobnymi ośrodkami, którzy jeszcze tego wirusa nie mają, żeby się gruntownie do tego przygotowali – mówi Marek Posobkiewicz.

Posobkiewicz: to miejsce od tego wirusa szybko się nie uwolni
Posobkiewicz: to miejsce od tego wirusa szybko się nie uwolniTVN24

Autorka/Autor:Artur Warcholiński

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Magazyny:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

Kolejne nieruchomości trafiły do fundacji rodzinnej Daniela Obajtka. To willa oraz domki letniskowe nad morzem - pisze "Newsweek". Tygodnik zaznacza, że może być to sposób na ucieczkę byłego prezesa Orlenu przed ewentualnymi roszczeniami. Pytany o to, dlaczego przepisuje nieruchomości na rodzinę i na fundację Obajtek odparł w poniedziałek: "Bo mi wolno".

Obajtek przenosi majątek. "Bo mi wolno"

Obajtek przenosi majątek. "Bo mi wolno"

Źródło:
"Newsweek", tvn24.pl

Państwowa Komisja Wyborcza nie podjęła w poniedziałek w trybie obiegowym uchwały w sprawie sprawozdania komitetu PiS. Sprawa musi wrócić na posiedzenie - przekazał szef PKW Sylwester Marciniak. Dodał, że Komisja zajmie się ponownie sprawozdaniem 30 grudnia.

Szef PKW: Nie podjęto w trybie obiegowym uchwały dotyczącej PiS. Sprawa musi wrócić na posiedzenie

Szef PKW: Nie podjęto w trybie obiegowym uchwały dotyczącej PiS. Sprawa musi wrócić na posiedzenie

Źródło:
PAP

- Oczekiwałbym, że w ciągu sześciu godzin Marcin Romanowski zgłosi się po prostu do prokuratury - mówił szef MSWiA Tomasz Siemoniak, komentując warunki wysunięte przez ściganego posła PiS, który dostał węgierski azyl po tym, jak uciekł z kraju. Romanowski przekonuje, że po ich realizacji przez rządzących właśnie "w ciągu sześciu godzin wróci do kraju". Według Siemoniaka "to jest żałosne po prostu, że ktoś podejrzany o poważne przestępstwa śmie jakiekolwiek warunki Rzeczpospolitej Polskiej stawiać". - Jego miejsce jest na ławie w sądzie - dodał.

Romanowski stawia warunki powrotu do kraju. Siemoniak: to jest żałosne

Romanowski stawia warunki powrotu do kraju. Siemoniak: to jest żałosne

Źródło:
PAP, TVN24

Asma al-Asad, żona obalonego syryjskiego dyktatora, który znalazł schronienie w Rosji, nie jest zadowolona z życia w Moskwie - poinformował portal telewizji Al Dżazira. Arabskie i tureckie media przekazały, że złożyła też w Rosji pozew rozwodowy. O małżeństwie Asadów postanowił w tej sytuacji wypowiedzieć się sam rzecznik Kremla, który wszystkiemu zaprzeczył.

Media: Żona Asada chce rozwodu. Rzecznik Kremla: żona Asada nie chce rozwodu

Media: Żona Asada chce rozwodu. Rzecznik Kremla: żona Asada nie chce rozwodu

Źródło:
PAP, Meduza, Interfax

Nowe doniesienia prasy w sprawie lekarza Taleba Abdula Dżawada, który w piątek wjechał samochodem w tłum ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w Magdeburgu, podają w wątpliwość jego kompetencje zawodowe. Dżawad miał być nazywany przez współpracowników "Dr Google". W niektórych przypadkach jego praktyki terapeutyczne budziły zmieszanie wśród personelu.

"Dr Google" i pytanie o kompetencje lekarskie. Nowe doniesienia w sprawie zamachowca z Magdeburga

"Dr Google" i pytanie o kompetencje lekarskie. Nowe doniesienia w sprawie zamachowca z Magdeburga

Źródło:
PAP

Nad ranem deweloper, ignorując zakaz prowadzenia robót, zburzył kamienicę przy Łuckiej - poinformował w poniedziałek stołeczny konserwator zabytków. Budynek został jesienią wykreślony z rejestru zabytków, ale trwa postępowanie o objęcie ochroną konserwatorską jego murów obwodowych.

"Mimo zakazu deweloper zburzył praktycznie wszystko"

"Mimo zakazu deweloper zburzył praktycznie wszystko"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Orlen złożył pozwy przeciwko byłym członkom zarządu spółki: Danielowi Obajtkowi i Michałowi Rogowi - poinformował w poniedziałek zespół prasowy płockiego koncernu. Spółka domaga się zwrotu pieniędzy, które miały być przeznaczone na cele prywatne, na przykład wizyty w hotelach i restauracjach.

Wakacje i zabiegi na koszt Orlenu. Koncern pozywa Daniela Obajtka 

Wakacje i zabiegi na koszt Orlenu. Koncern pozywa Daniela Obajtka 

Źródło:
PAP

Ksiądz Michał O. nie był poddany torturom w rozumieniu przyjętym w Konstytucji RP i na gruncie prawa międzynarodowego - przekazało Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Przeprowadzone czynności wykazały równocześnie, że w pewnych sytuacjach dochodziło do niehumanitarnego traktowania zatrzymanego - czytamy w komunikacie. Chodziło z jednej strony o bardzo długie przesłuchania w kajdankach i bez jedzenia, a z drugiej - o brak czajnika elektrycznego w celi. Prokuratura przedstawiła Michałowi O. zarzuty, które dotyczą między innymi wypłaty z Funduszu Sprawiedliwości ponad 66 mln zł dla Fundacji Profeto, która – w ocenie śledczych – nie spełniła wymagań formalnych i merytorycznych, by otrzymać te pieniądze.

Ksiądz Michał O. nie był poddany torturom. Ale czasem niehumanitarnie traktowany. Jest komunikat RPO

Ksiądz Michał O. nie był poddany torturom. Ale czasem niehumanitarnie traktowany. Jest komunikat RPO

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Do PKW dołączyłem wiele lat temu. Za każdym razem towarzyszy mi obawa, czy wybory uda zorganizować, czy nie będzie żadnych problemów - przyznał w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" szef Komisji Sylwester Marciniak. Zaznaczył, że teraz "zdecydowanie" zwiększyły się jego obawy. - Wzrosły po ubiegłotygodniowym posiedzeniu - przekazał. Wtedy to PKW wstrzymała się z podjęciem decyzji wobec postanowienia nieuznawanej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN do czasu uregulowania jej statusu prawnego. Właśnie ta sama izba orzeka w sprawach związanych z ważnością wyborów.

"Ogromny błąd", który "może się zemścić". Szef PKW: wzrosły obawy w sprawie wyborów

"Ogromny błąd", który "może się zemścić". Szef PKW: wzrosły obawy w sprawie wyborów

Źródło:
"Dziennik Gazeta Prawna"

Policjanci z szóstego Komisariatu Komendy Miejskiej Policji w Łodzi szykują mężczyzny, który nagrał nagą kobietę w jednym z solariów telefonem komórkowym. - Mężczyzna nie miał zamiaru się opalać, tylko wszedł do kabiny obok i nagrywał z premedytacją - informuje rzeczniczka policji.

Nagrał nagą kobietę w solarium. Szuka go policja

Nagrał nagą kobietę w solarium. Szuka go policja

Źródło:
tvn24.pl

Kraków i Warszawa zostały w poniedziałek połączone drogą ekspresową S7, a aglomeracja krakowska zyskała trasę S52, która ma usprawnić przejazd północną częścią miasta. Łączna długość obu udostępnionych dziś ekspresówek to 25 kilometrów.

Z Krakowa do Warszawy w 2,5 godziny. "Najważniejsza inwestycja drogowa w tym roku"

Z Krakowa do Warszawy w 2,5 godziny. "Najważniejsza inwestycja drogowa w tym roku"

Źródło:
PAP
Ziemia podnosi się tu o 2 centymetry miesięcznie. Przygotowują się na najgorsze

Ziemia podnosi się tu o 2 centymetry miesięcznie. Przygotowują się na najgorsze

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Służby w Gwatemali uwolniły z rąk fundamentalistycznej żydowskiej sekty Lev Tahor 160 dzieci i nastolatków. Operację przeprowadzono po ucieczce z sekty czwórki nieletnich osób, które zaalarmowały władze.

160 dzieci i nastolatków uwolnionych z fundamentalistycznej żydowskiej sekty

160 dzieci i nastolatków uwolnionych z fundamentalistycznej żydowskiej sekty

Źródło:
PAP, "New York Times"

Uczniowie szkoły zawodowej w Inowrocławiu (woj. kujawsko-pomorskie) wrzucili do sieci dwa filmiki, na których pokazują ciasta w formie swastyk, wykonują nazistowskie gesty i odpalają petardy. Jak tłumaczy dyrektorka placówki, do zdarzenia doszło po wigilii klasowej, podczas chwilowej nieobecności nauczyciela.

Ciastka w formie swastyk i nazistowskie pieśni w szkole. Uczniowie nagranie wrzucili do sieci

Ciastka w formie swastyk i nazistowskie pieśni w szkole. Uczniowie nagranie wrzucili do sieci

Źródło:
Gazeta Wyborcza/TVN24

Gdańska prokuratura okręgowa umorzyła śledztwo przeciwko Ryszardowi Brejzie. Prokuratura regionalna wykazała nadużycia ze strony prowadzących postępowanie. Jak przekazał rzecznik, zachodzi podejrzenie, że czynności procesowe zlecane do wykonania prokuratorowi referentowi wynikały "z osobistej motywacji byłej prokurator", która zmierzała do prowadzania śledztwa "w określonym kierunku, w celu wykorzystania jego politycznego potencjału". Audytorzy wskazali też na bezprawne użycie Pegasusa wobec syna Ryszarda Brejzy - Krzysztofa.

Ryszard Brejza oczyszczony z zarzutów. "Rażące naruszenie zasad rzetelności i uczciwości procesowej"

Ryszard Brejza oczyszczony z zarzutów. "Rażące naruszenie zasad rzetelności i uczciwości procesowej"

Źródło:
PAP/TVN24

Brytyjska telewizja udostępniła świąteczny klip z księżną Kate. Żona następcy tronu mówi w nim, że Boże Narodzenie to jeden z jej ulubionych okresów w roku. I wskazuje, co uważa za "najlepszy prezent, jaki można otrzymać".

Nowe wzruszające nagranie z księżną Kate

Nowe wzruszające nagranie z księżną Kate

Źródło:
Independent, tvn24.pl

Rosja próbuje ukryć obecność północnokoreańskich żołnierzy na froncie, wydając im fałszywe dokumenty - podały ukraińskie Siły Operacji Specjalnych. Pokazały one książeczki wojskowe zabitych w czasie walk w rosyjskim obwodzie kurskim Koreańczyków z Północy, które miały zawierać fałszywe dane. Połączone Kolegium Szefów Sztabów Sił Zbrojnych Korei Południowej poinformowało w poniedziałek, że około 1100 żołnierzy armii Kima zginęło lub zostało rannych, biorąc udział po stronie Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie.

Spalone twarze i "lewe" książeczki. Żołnierze Kima giną jako ziomkowie Szojgu

Spalone twarze i "lewe" książeczki. Żołnierze Kima giną jako ziomkowie Szojgu

Źródło:
NV, Yonhap, tvn24.pl, PAP

Co najmniej 11 delfinów i ponad 100 ptaków padło po olbrzymim wycieku ropy naftowej z dwóch rosyjskich tankowców, które zatonęły w okolicach Cieśniny Kerczeńskiej na Morzu Czarnym. Według ekologów do środowiska mogło przedostać się kilka tysięcy ton paliwa. Zdaniem ekspertów usuwanie skutków katastrofy może zająć nawet 1,5 roku.

"Dopiero gdy tu dotarliśmy, zrozumieliśmy, jak poważna jest skala zniszczeń"

"Dopiero gdy tu dotarliśmy, zrozumieliśmy, jak poważna jest skala zniszczeń"

Źródło:
Reuters, Espreso, Nowaja Gazieta

To pierwszy taki system w Warszawie. Na rondzie Wojnara w warszawskich Włochach działa już 28 kamer. Żółte urządzenia, które zawisły nad jezdnią wyłapują, czy kierowcy przejeżdżają na czerwonym świetle.

28 kamer na skrzyżowaniu już działa. Rejestrują przejeżdżanie na czerwonym świetle

28 kamer na skrzyżowaniu już działa. Rejestrują przejeżdżanie na czerwonym świetle

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W poniedziałek nad południowo-wschodnią Polską przechodzi fala intensywnych opadów śniegu - ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. W części dwóch województw obowiązują żółte alarmy.

Obfite opady. Są kolejne ostrzeżenia IMGW

Obfite opady. Są kolejne ostrzeżenia IMGW

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW

Im większe PiS ma kłopoty z finansami, tym częściej politycy tej partii podważają status i skład Państwowej Komisji Wyborczej. Ostatnio przekonują w mediach, że powinni mieć w PKW jednego członka więcej, bo teraz skład jest "nieproporcjonalny". Tylko że sami wystawili za mało kandydatów. Wyjaśniamy.

PiS uderza w PKW: "nieproporcjonalna", "złamano ustawę". O co chodzi?

PiS uderza w PKW: "nieproporcjonalna", "złamano ustawę". O co chodzi?

Źródło:
Konkret24

"Jeśli chodzi o oskładkowanie umów-zleceń, jest decyzja premiera, że ta reforma nie będzie realizowana" - wskazała w rozmowie z "Faktem" minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

"Ta reforma nie będzie realizowana"

"Ta reforma nie będzie realizowana"

Źródło:
PAP

- Można różnie dokonać prawnej modyfikacji - ocenił prezydent Andrzej Duda, pytany o propozycję zmiany przepisów w sprawie stwierdzenia przez Sąd Najwyższy ważności wyboru prezydenta. Zaznaczył, że jest "otwarty na dyskusję na temat różnych idei legislacyjnych, także jeżeli chodzi o Sąd Najwyższy". Odniósł się też do sprawy Marcina Romanowskiego. - Na początku przede wszystkim byłem zdziwiony, że do tego, aby poszukiwać posła, uruchomione zostały takie siły i środki, jakby był jakimś przestępcą, bandytą największego kalibru - powiedział Duda.

Duda "nie dziwi się Węgrom" w sprawie Romanowskiego

Duda "nie dziwi się Węgrom" w sprawie Romanowskiego

Źródło:
PAP, RMF FM, tvn24.pl

Tomasz Siemoniak przedstawił priorytety dotyczące bezpieczeństwa podczas zbliżającej się prezydencji Polski w Radzie UE. Rozpocznie się ona 1 stycznia 2025 roku i potrwa sześć miesięcy. Jednym z priorytetów polskiej prezydencji będzie kwestia przeciwdziałania nielegalnej migracji - zapowiedział minister spraw wewnętrznych i administracji.

"Temat numer jeden" polskiej prezydencji w UE

"Temat numer jeden" polskiej prezydencji w UE

Źródło:
PAP

Gdy syryjscy rebelianci zbliżali się do Damaszku, prezydent Baszar al-Asad, który przez ponad dwie dekady sprawował w Syrii krwawe rządy, uciekł z kraju pod osłoną nocy, jak tchórz. Zostawił za sobą nie tylko władzę, ale i swoich ludzi. - To zdrada - powiedział w rozmowie z "New York Timesem" jeden z pracowników prezydenckiego pałacu. Uciekali też w popłochu irańscy Strażnicy Rewolucji, a telefon na Kremlu był głuchy. Tak wyglądały ostatnie chwile reżimu Asada.

Orędzie, którego nie było, tchórzliwa ucieczka, niezwykłe notatki Irańczyków. Ostatnie chwile reżimu Asada

Orędzie, którego nie było, tchórzliwa ucieczka, niezwykłe notatki Irańczyków. Ostatnie chwile reżimu Asada

Źródło:
"The New York Times"

Prezydent elekt Donald Trump wraca do kwestii nabycia Grenlandii. "Stany Zjednoczone Ameryki uważają, że posiadanie i kontrola nad Grenlandią są absolutną koniecznością" - stwierdził Trump we wpisie w swoim serwisie społecznościowym, przy okazji ogłaszania nominacji na ambasadora USA w Danii.

Trump: posiadanie i kontrola Grenlandii są dla USA absolutną koniecznością

Trump: posiadanie i kontrola Grenlandii są dla USA absolutną koniecznością

Źródło:
PAP

Początkowo było ich pięć, później 18 i z roku na rok populacja rośnie. Dziś szacuje się, że jest ich około 30 sztuk. Mowa o sowach uszatkach, które od kilkunastu lat zamieszkują na terenie Zespołu Szkół Zawodowych numer 1 w Głownie (woj. łódzkie). Ich ulubionym drzewem stała się wierzba, która rośnie na szkolnym dziedzińcu naprzeciwko korytarzy. Ptakom nie przeszkadza hałas dzwonków i gwar dochodzący ze szkoły. Często nawet siadają na parapetach i zaglądają do lekcyjnych sal. - To jest coś niesamowitego, to jest zjawisko nadprzyrodzone. Tu jest Hogwart w Głownie - przekonuje dyrektorka placówki.

Polski Hogwart istnieje. Kilkadziesiąt sów siedzi na wierzbie patrząc w sale lekcyjne

Polski Hogwart istnieje. Kilkadziesiąt sów siedzi na wierzbie patrząc w sale lekcyjne

Źródło:
tvn24.pl

Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszał 75-letni mężczyzna, który strzelił do swojej znajomej siedzącej w samochodzie na jednej z ulic Przemyśla. Mężczyzna przyznał się do postawionego zarzutu. Jak powiedział śledczym, powodem jego zachowania była zazdrość.

Kobieta z zakrwawioną głową krzyczała, on mierzył do niej z broni. Obezwładniła go prokuratorka i jej syn

Kobieta z zakrwawioną głową krzyczała, on mierzył do niej z broni. Obezwładniła go prokuratorka i jej syn

Źródło:
PAP

Mieszkanie i każde pomieszczenie między innymi z piecem na węgiel lub piecykiem gazowym od 1 stycznia 2030 roku obowiązkowo będzie musiało mieć czujkę dymu i czadu - zakłada rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, które weszło w życie w poniedziałek.

Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań

Nowy obowiązek dla właścicieli mieszkań

Źródło:
PAP

Od 1 stycznia 2025 roku osoby uprawnione mogą składać wnioski o rentę wdowią, przy czym prawo do tego świadczenia zostanie im przyznane od miesiąca, w którym złożyły wniosek, ale nie wcześniej niż od 1 lipca 2025 roku.

Nowe świadczenie z ZUS. Od stycznia można składać wnioski

Nowe świadczenie z ZUS. Od stycznia można składać wnioski

Źródło:
PAP

Dramatycznie przeplatana rzeczywistość - okrutna wojna zmieszana z prozą życia. Meldunki o kolejnych zabitych i kartki ze świątecznymi życzeniami. W Ukrainie to codzienność.

"Nikt nigdy nie zrozumie bólu tych ludzi". Jak wygląda życie we Lwowie w cieniu wojny?

"Nikt nigdy nie zrozumie bólu tych ludzi". Jak wygląda życie we Lwowie w cieniu wojny?

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Wielotysięczny tłum zgromadził się w niedzielę w centrum Belgradu w proteście przeciwko prezydentowi Aleksandarowi Vucićowi i rządzącej Serbskiej Partii Postępowej, których obciąża się odpowiedzialnością za tragedię na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie. W wyniku zawalenia się dachu na stacji w listopadzie zginęło 15 osób.

15-minutową ciszę przerwały okrzyki. "Macie krew na rękach!"

15-minutową ciszę przerwały okrzyki. "Macie krew na rękach!"

Źródło:
PAP

Policja w Nowym Jorku zatrzymała mężczyznę, który podpalił śpiącą pasażerkę metra. Kobieta zmarła na skutek poparzeń. Sprawca zbiegł, ale został szybko ujęty przez policjantów w innym pociągu metra.

Okrutna śmierć w metrze w Nowym Jorku. Sprawca złapany

Okrutna śmierć w metrze w Nowym Jorku. Sprawca złapany

Źródło:
PAP, CNN

Dzięki zaangażowaniu wielu służb, mundurowi ustalili tożsamość i miejsce pobytu mężczyzn podejrzanych o usiłowanie zabójstwa w Kniażycach (woj. podkarpackie). W strzelaninie ranny został mężczyzna. Domniemani sprawcy namierzeni zostali na Słowacji. Nie zostali jeszcze wydani stronie polskiej.

Ostrzelali mężczyzn, jednego ranili i uciekli. Namierzono ich na Słowacji

Ostrzelali mężczyzn, jednego ranili i uciekli. Namierzono ich na Słowacji

Źródło:
tvn24.pl

Kierowca samochodu dostawczego wjechał w fontannę na placu Wolności w Kutnie (woj. łódzkie). To już trzecie takie zdarzenie na przełomie kilku lat. Poprzednia naprawa kosztowała miasto ponad 40 tysięcy złotych.

Kolejny kierowca wjechał do fontanny

Kolejny kierowca wjechał do fontanny

Źródło:
tvn24.pl

Honda i Nissan oficjalnie rozpoczynają rozmowy w sprawie fuzji. Producenci chcą zakończyć negocjacje w okolicach czerwca 2025 roku, a nowa spółka holdingowa ma powstać w sierpniu 2026 roku. W wyniku fuzji może powstać trzecia co do wielkości grupa motoryzacyjna na świecie pod względem sprzedaży pojazdów po Toyocie i Volkswagenie.

Wielka fuzja na horyzoncie. Może powstać motoryzacyjny gigant

Wielka fuzja na horyzoncie. Może powstać motoryzacyjny gigant

Źródło:
Reuters, CNN

Właściciel TVN - amerykański koncern Warner Bros. Discovery - rozpoczął proces sprzedaży firmy - podał w piątek Reuters. Do tych informacji odniósł się rzecznik WBD, podkreślając, że dla "Warner Bros. Discovery podczas podejmowania decyzji o sprzedaży, zachowanie niezależności newsów TVN jest priorytetem".

Warner Bros. Discovery rozważa sprzedaż TVN. "Zachowanie niezależności newsów priorytetem"

Warner Bros. Discovery rozważa sprzedaż TVN. "Zachowanie niezależności newsów priorytetem"

Źródło:
Reuters, tvn24.pl

Ustawa ustanawiająca Wigilię dniem wolnym od pracy w ogóle nie dotyczy tego roku. Jest trochę czasu na ewentualne rozstrzygnięcie wątpliwości - powiedział w poniedziałek prezydent Andrzej Duda.

Czy Wigilia będzie dniem wolnym od pracy? Prezydent wyjaśnia

Czy Wigilia będzie dniem wolnym od pracy? Prezydent wyjaśnia

Źródło:
PAP