Mateusz Morawiecki opublikował we wtorek rano w serwisie X nagranie ze swoim oświadczeniem. Ocenił w nim, że "rządy Zjednoczonej Prawicy zmieniły Polskę" i oświadczył, że "nie pozwoli, żeby osiem lat wielkiej zmiany zostało sprowadzone do personalnych porachunków i wewnętrznych ambicji".
Zdaniem byłego premiera "Prawo i Sprawiedliwość stoi dzisiaj przed wyborem". - Możemy zamknąć się w coraz mniejszym kręgu, mówić wyłącznie do już przekonanych i utracić zdolność zdobywania większości. Albo możemy ponownie stać się wielką partią, wielkim obozem polskiej prawicy i centroprawicy - powiedział.
Morawiecki: nie powinniśmy bać się różnorodności
Przekonywał, że w PiS "nie wszyscy muszą mówić tym samym językiem". - Możemy docierać do różnych grup wyborców. Jedni mogą skuteczniej walczyć o wyborców prawej flanki, inni mogą skutecznie rozmawiać z przedsiębiorcami i z pracownikami, z młodymi, z samorządowcami, z NGO-sami, czy z mieszkańcami wielkich miast - mówił.
Zauważył, że "konkurenci potrafią działać różnymi skrzydłami". - My również nie powinniśmy bać się różnorodności. Różne skrzydła, ale jeden wielki obóz patriotyczny - ocenił.
Morawiecki stwierdził, że "różnica zdań nie jest zdradą". - Praca programowa nie jest rozłamem. Spotkania z przedsiębiorcami, pikniki merytoryczne, otwarte spotkania z samorządowcami, ekspertami i obywatelami nie są działalnością przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. Wręcz przeciwnie. Tylko tak z powrotem możemy nasz obóz rozbudować - przekonywał i dodał, że "właśnie dlatego powstał Rozwój Plus".
- Powstał po to, aby bronić dorobku naszych rządów niszczonego czasem z wewnątrz. Powstał, aby pracować nad programem. Powstał, aby poszerzać poparcie i by odzyskiwać zaufanie ludzi, którzy od nas odeszli - mówił.
Morawiecki: jestem w PiS i chcę być w obozie patriotycznym
- Od ponad dwóch lat jeździmy po Polsce. Spotykamy się z przedsiębiorcami, z pracownikami, rolnikami, samorządowcami, z ludźmi młodymi i ekspertami. Nie czekamy, aż rząd sam się przewróci. Każdego dnia przygotowujemy nasz obóz do ponownego przejęcia odpowiedzialności za Polskę - powiedział.
- I tej pracy nie zatrzyma żadna intryga. Nie zatrzymają jej ludzie, którzy zamiast wielkiej partii zdolnej wygrywać wybory, chcieliby mieć partię ciasną, ale własną - kontynuował Morawiecki.
Przekonywał, że "wielkim narodowym zadaniem polskiej prawicy jest dziś odsunięcie od władzy tego niedobrego i sparaliżowanego rządu".
Jak mówił, "dojrzały obóz polityczny potrafi odróżnić rywalizację od wojny domowej". - My także musimy to umieć - dodał.
- Prawo i Sprawiedliwość nie jest własnością żadnej grupy ani żadnej frakcji. Jest wspólnym domem milionów Polaków, którzy uwierzyli, że Polska może być dumna, Polska może być silna, sprawiedliwa i ambitna. Nie możemy być partią hermetyczną i wsobną - ocenił. - Bądźmy wielkim obozem polskich spraw. Bądźmy wielkim obozem, który połączy prawicę, centroprawicę i nurt solidarnościowy, odzyska większość i odsunie tę leniwą i gnuśną koalicję od władzy i ponownie uruchomi mechanizmy rozwoju dumnej Polski - kontynuował.
- Jestem w Prawie i Sprawiedliwości. Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym. Tutaj jest moje miejsce - zakończył.
Czarnek: jeśli ktoś chce wyjść z PiS, powinien to zrobić jak najszybciej
Do oświadczenia odniósł się podczas konferencji prasowej w Będzinie Przemysław Czarnek, wiceprezes PiS, kandydat partii na przyszłego premiera. - To oświadczenie przyjmuję nawet z zadowoleniem, bo jest w nim jedna podstawowa refleksja: Mateusz Morawiecki, co bardzo mnie cieszy, chce być w PiS. Ja się z tego bardzo cieszę - powiedział.
Ocenił, że "jedno PiS z różnymi nurtami jest potrzebne Polsce, jest potrzebne prawicy".
Jego zdaniem PiS nigdy nie było hermetyczne, jednolite i jednomyślne w każdej sprawie. - PiS to ludzie, którzy mają różne poglądy w różnych sprawach, ale łączy ich jeden wspólny fundament patriotyzmu, demokracji, praworządności, rozwoju gospodarczego, praw człowieka, wolności przede wszystkim - mówił.
Zasygnalizował, że w najbliższych dniach wewnątrz partii może dojść do kompromisów dotyczących działalności poszczególnych polityków. Zaznaczył jednocześnie, że nie może ona zagrażać finansom partii, a działalność stowarzyszeń - takich jak Rozwój Plus Morawieckiego - budzi wątpliwości, których efektem może być odebranie subwencji.
- Żądam jedności. Jedności całego środowiska PiS. Bo tylko w jedności - z różnymi nurtami jesteśmy w stanie wygrać te wybory (parlamentarne w 2027 roku - red.). I jest to nasz obowiązek dla przyszłości Polaków - powiedział Czarnek.
Dodał jednocześnie, że jeśli ktoś chce opuścić PiS, powinien zrobić to jak najszybciej i "nie robić bałaganu". A jeśli ktoś chce zostać w PiS, to konieczne jest "minimum lojalności wobec partii".
Ultimatum w PiS
W zeszłą środę kierownictwo PiS zobowiązało w uchwale swoich działaczy - pod groźbą wykluczenia z partii - do wystąpienia ze stowarzyszeń "prowadzących działalność polityczną" w ramach ugrupowania. Chodzi między innymi o Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego i Po pierwsze Polska Jacka Sasina. Termin na podjęcie decyzji upływa w czwartek, 23 lipca. Sasin jeszcze w środę ogłosił, że jego stowarzyszenie zakończyło działalność.