Jest zawiadomienie do prokuratury. W sprawie działań Julii Przyłębskiej

Julia Przyłębska
Rosati o przyszłości Trybunału Konstytucyjnego: nie jestem optymistą
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Marcin Obara/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Skierowaliśmy zawiadomienie do Prokuratora Generalnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłą prezes Trybunału Konstytucyjnego Julię Przyłębską - przekazała Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Chodzi o ponad 170 przypadków manipulowania składem orzekającym w celu "osiągnięcia określonych korzyści przez samą prezes TK oraz podmioty trzecie".

Fundacja wyjaśniła, że zawiadomienie dotyczy manipulowania składami orzekającymi TK, a jego punktem wyjścia był wniosek o dostęp do informacji publicznej złożony w 2020 roku. "Uzyskanie tych informacji zajęło niemal pięć lat i wymagało dwukrotnego wygrania sprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie oraz raz przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Żądane dane trafiły do Fundacji dopiero pod koniec grudnia 2025 roku" - podkreślono.

HFPC wyjaśniła, że w latach 2015–2020 doszło do zmiany składu sędziowskiego w 885 sprawach przed Trybunałem Konstytucyjnym. "Ich analiza pozwoliła zidentyfikować co najmniej 176 spraw, w których osoby kierujące Trybunałem podjęły w tym okresie decyzje o zmianie składu wyznaczonego do rozpoznania sprawy ze względów innych niż śmierć sędziego lub koniec jego kadencji" - czytamy w stanowisku HFPC.

HFPC: działania mogły wyczerpywać znamiona przestępstwa

Fundacja podkreśliła, że sposób przydziału sprawy składowi sędziowskiemu jest jedną z podstawowych gwarancji niezależności i bezstronności sądu. "Gdy decyzja o tym, kto rozpozna daną sprawę, pozostaje w uznaniu jednej osoby, realna staje się możliwość takiego dobrania składu, by z góry przesądzić wynik postępowania" - napisano w oświadczeniu.

Według Fundacji zmiany te były dokonywane poza katalogiem okoliczności, w których może dojść do uzupełnienia składu orzekającego, a także "w wielu sprawach istotnych dla ówczesnej rządzącej większości parlamentarnej, dotyczących między innymi Krajowej Rady Sądownictwa, mediów publicznych czy granic prezydenckiego prawa łaski". Ponadto - według fundacji - działania te były "podjęte w celu osiągnięcia określonych korzyści przez samą prezes TK oraz podmioty trzecie".

"Całokształt tych okoliczności wskazuje w ocenie Fundacji, że opisane działania mogły wyczerpywać znamiona przestępstwa z artykułu 231 paragraf 2 Kodeksu karnego, polegającego na przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, działającego na szkodę interesu publicznego lub prywatnego w celu osiągnięcia korzyści osobistej" - wskazała HFPC.

Grozi za to do 10 lat więzienia.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: