Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Kilkunastu adeptów szkoły, dzięki średniowiecznym zapiskom, odtwarza zapomnianą sztukę średniowiecznych zapasów. Ringschule zrzesza prawdziwych pasjonatów - na treningach wylewają siódme poty, a nie mniej czasu niż na siłowni, spędzają nad średniowiecznymi zwojami.
Stawiali na skuteczność
A tekstów źródłowych pochodzących jeszcze z okresu średniowiecza i renesansu przetrwało całkiem sporo. Wiele tych technik, jak na to, co uważamy dziś "za rycerskie standardy", jest wyjątkowo brutalnych. - Na porządku dziennym było łamanie rąk czy wyłupywanie oczu. Stawiano na skuteczność, także na polu bitwy - mówi Piotr Szuberty - członek grupy.
Źródło: TVN24,,mmwroclaw.pl