|

Profeto ma zwrócić 76 milionów. Na razie nie zwróciło nic

Oskarżony ksiądz Michał Olszewski
Oskarżony ksiądz Michał Olszewski
Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański / PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Chociaż Fundacja Profeto zawiesiła działalność, a prokuratura i skarbówka zajęły jej konta bankowe, wciąż obracała milionami złotych. A co ze zwrotem 76 milionów złotych, których domaga się Ministerstwo Sprawiedliwości i co dalej z niedokończonym budynkiem centrum pomocy, który straszy dzisiaj w Wilanowie?Artykuł dostępny w subskrypcji

"Drodzy Przyjaciele, z sercem pełnym wdzięczności, ale i smutku jesteśmy zmuszeni - z uwagi na zajęcie przez organy ścigania naszych kont bankowych, co skutkuje brakiem materialnych środków potrzebnych do dalszej działalności - po kilkunastu latach pięknej i owocnej pracy jako prawdopodobnie największa ambona Słowa Bożego w Internecie, ale i na falach eteru, zakończyć nasze dzieła, które dumnie noszą nazwę Profeto" - pisał w oświadczeniu z 5 marca 2025 roku ksiądz Michał Olszewski, prezes Fundacji Profeto.

Dzisiaj, półtora roku po tym oświadczeniu, Olszewski siedzi na ławie oskarżonych razem z urzędnikami Ministerstwa Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu działanie w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wyprowadzenie i pranie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.

Mimo zabezpieczenia rachunków bankowych Profeto przez prokuraturę i wezwań ministerstwa do zwrotu dotacji fundacja księdza Olszewskiego nadal obracała milionami złotych. Jak to możliwe?

Skompromitowana fundacja

Fundacja Profeto działa od 2014 roku, jej fundatorem jest zakon księży sercanów. Przez cały okres działalności, także dziś, sercanie zasiadają we władzach fundacji. Od początku jej prezesem jest były egzorcysta ksiądz Michał Olszewski.

Pozostało 86% artykułu
Czytaj także: