"Drodzy Przyjaciele, z sercem pełnym wdzięczności, ale i smutku jesteśmy zmuszeni - z uwagi na zajęcie przez organy ścigania naszych kont bankowych, co skutkuje brakiem materialnych środków potrzebnych do dalszej działalności - po kilkunastu latach pięknej i owocnej pracy jako prawdopodobnie największa ambona Słowa Bożego w Internecie, ale i na falach eteru, zakończyć nasze dzieła, które dumnie noszą nazwę Profeto" - pisał w oświadczeniu z 5 marca 2025 roku ksiądz Michał Olszewski, prezes Fundacji Profeto.
Dzisiaj, półtora roku po tym oświadczeniu, Olszewski siedzi na ławie oskarżonych razem z urzędnikami Ministerstwa Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu działanie w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wyprowadzenie i pranie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.
Mimo zabezpieczenia rachunków bankowych Profeto przez prokuraturę i wezwań ministerstwa do zwrotu dotacji fundacja księdza Olszewskiego nadal obracała milionami złotych. Jak to możliwe?
Skompromitowana fundacja
Fundacja Profeto działa od 2014 roku, jej fundatorem jest zakon księży sercanów. Przez cały okres działalności, także dziś, sercanie zasiadają we władzach fundacji. Od początku jej prezesem jest były egzorcysta ksiądz Michał Olszewski.